reklama

Z Kapcińskim spokojnie w tyłach

(zab)Zaktualizowano 
0-1 Wróbel 16, 0-2 Łukasik 33, 0-3 Dobrowolski 60, 0-4 Wysowski 76. Sędziował Stanisław Kawczak z Grojca.

Górnik Brzeszcze - Błyskawica Marcówka 0-4 (0-2)

   Górnik: Surzyn - Zarzycki, Liszka, Tyrybon, Sporysz - Adamczyk, J. Cecuga (60 Mrożek), Klakla, Gawron - Pasternak, Bartuś.
   Marcówka: P. Porębski - M. Porębski, Kapciński, T. Porębski, P. Rak - J. Dobrowolski, Wysowski, Wróbel, M. Rak - J. rak, Łukasik oraz Dobosz i Malina.
   Po lekturze składu Górnika jest on pewnym kandydatem do spadku. Czwartoligowiec, który jeszcze przed rokiem "rządził i dzielił" na tym szczeblu rozgrywek, w konfrontacji przeciwko ósmej drużynie wadowickiej "okręgówki" nie miał nic do powiedzenia.
   Górnik oprócz tych zawodników, którzy grali przeciwko Marcówce, ma jeszcze w odwodzie: Łukasza Jaska, Sebastiana Gnizę i Szczepańskiego. Ten ostatni jest rezerwowym bramkarzem, bo po Jacku Kotajnym słuch wszelki zaginął. Obrońca Przemysław Cecuga dochodzi do siebie po operacji kolana. Zastanawiał się nawet, czy nie wystąpić w pierwszym sparingu, ale ostatecznie zdecydował się odłożyć swój powrót na boisko. Ciągle dochodzi do siebie Dariusz Jawor. Do gry nie garnie się natomiast Krzysztof Chrapek. Ten uzdolniony młodzieżowiec jesień z powodu kontuzji też spisał na straty, a teraz ciągle powtarza, że do inauguracji rozgrywek pozostało jeszcze dwa miesiące. Dalej nie wiadomo, czy na kontynuację gry w Brzeszczach zdecyduje się Mariusz Jończyk.
   W przeciągu całego spotkania brzeszczanie ani razu nie zagrozili bramce przyjezdnych. - Inna sprawa, że pierwsze dwa gole rywale po prostu nam wepchnęli - mówi kierownik drużyny Górnika Stanisław Gawron. - W meczu ligowym nasi obrońcy pewnie nie odpuściliby rywalom, w ostateczności uciekając się do faulu. Nie ma się jednak co oszukiwać. W tym meczu byli od nas lepsi. Mieli bardziej dojrzałą piłkarsko drużynę, a to w trudnych warunkach, jakie były w sobotę, miało decydujące znaczenie - dodaje kierownik.
   Autorem najładniejszej bramki w tym meczu był Marek Wysowski, który strzałem w krótki róg zmusił do kapitulacji Surzyna. - Wraz z pojawieniem się w Marcówce Dariusza Kapcińskiego nasze tyły grają spokojniej - uważa trener Marcówki Jacek Dobrowolski. - Teraz Wysowski z Jakubowskim nie muszą martwić się wspieraniem defensywy. Mogą skoncentrować się na konstruowaniu akcji ofensywnych - kończy szkoleniowiec.
   W sobotę Górnik Brzeszcze ma zagrać w Alwerni, a Marcówka 7 lutego spotka się z Victorią Jaworzno.
(zab)

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3