Z krakowskiej kamienicy zerwało dach. Mieszkańcy żyją w strachu. "Z problemem zostaliśmy sami"

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Fragmenty dachu spadły na wewnętrzny dziedziniec
Fragmenty dachu spadły na wewnętrzny dziedziniec Zdjęcia mieszkańców
Podczas gwałtownej burzy silny podmuch wiatru zerwał dach z kamienicy przy ulicy Grzegórzeckiej 4, mieszkańcy od kilku dni żyją w ciągłym strachu, na suficie pojawiły się zacieki, boją się, że w każdej chwili może dojść do katastrofy budowlanej. - Tymczasem z gminy praktycznie żadnej pomocy, a miasto ma w tym budynku udziały - skarżą się w rozmowie z nami poszkodowani. Gmina zapewnia, że prowadzi "czynności w celu udzielenia pomocy w formie zasiłku celowego dla mieszkańców w związku z wystąpieniem klęski żywiołowej".

FLESZ - Będą ostrzejsze kary dla pijanych kierowców

Z kamienicy zerwało dach, mieszkańcy proszą o pomoc gminę

- Najgorszy jest strach - mówi nam pani Barbara, która od ponad 30 lat mieszka w kamienicy przy ulicy Grzegórzeckiej 4, z której kilka dni temu podczas burzy gwałtowny podmuch wiatru zerwał dach. Jego fragmenty spadły na wewnętrzne podwórko, po drodze uszkadzając elewację wyremontowanego w ostatnich latach budynku. Na suficie w mieszkaniu pani Barbary pojawił się bardzo duży zaciek, kobieta obawia się, że w każdym momencie może dojść do katastrofy. W pokojach ciągle działają wentylatory, unosi się nieprzyjemny zapach. - Syn musi spać w takich warunkach, cóż ma zrobić - pyta pani Barbara.

Michał Pazowski został ostatnim lokatorem w kamienicy przy ul. Brzozowej 16, która jest w katastrofalnym stanie.

Kraków. Kamienica grozy przy ulicy Brzozowej. Wciąż mieszka ...

W kamienicy część udziałów ma gmina, mimo to mieszkańcy twierdzą, że pozostawiono ich samym sobie. - Z miasta nie otrzymujemy praktycznie żadnej pomocy - przekonują nas poszkodowani. Dopiero gdy sprawą zainteresowali się miejscy radni oraz media, coś drgnęło. Mieszkańcy mają żal, że dopiero nagłośnienie ich dramatu sprawiło, że ktoś z gminy zainteresował się problemem. - Zarządzanie kryzysowe w tym mieście nie działa - mówią.

Zacieki na suficie

Tuż po zerwaniu dachu mieszkańcy słali pisma do Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Krakowa, radnych miejskich, mediów. Relacjonowali, co wydarzyło się podczas potężnej wichury, jaka przeszła przez stolicę Małopolski. "Dach, spadając, uszkodził trzy kominy, w związku z tym odcięto nam gaz ze względów bezpieczeństwa. Część dachu jest przykryta folią, drugą można przykryć po usunięciu zwalonych kominów, z których każdy waży ponad 100 kilo. Niestety Straż Pożarna, która wczoraj dwa razy wyjeżdżała na górę z koszem, nie dała rady. W tej chwili mamy dwie ekipy alpinistów, którzy to robią, żeby zdążyć przed następnymi burzami" - czytamy w piśmie.

Ekipom pracującym przy kominach trzeba zapłacić, wspólnota kamienicy nie ma pieniędzy, by pokryć koszty usuwania usterek. Mieszkańcy twierdzą, że nikt kredytu im nie udzieli, bo od dwóch lat jeden już mają, zaciągnięty na remont budynku, będą go spłacać jeszcze 18 lat. "Parę tysięcy pożyczy nam administracja kamienicy. Ekipy wyniosły gruz po kominach, był nadzór budowlany z Wielickiej, na razie nie ma potrzeby ewakuacji, ale przyjdą następne gwałtowne burze, to mogą zerwać drugą część dachu" - twierdzi mieszkanka.

Przypomniała, że jednym z właścicieli budynku jest gmina. - W tej chwili w kamienicy mieszkają 34 osoby, jest parę lokali użytkowych, które są wyłączone, w związku z tym ludzie nie mają pracy. Oczekujemy pomocy finansowej na opłacenie firm, które pracują na dachu. Chyba po to jest interwencja kryzysowa - przekonują mieszkańcy. Są źli na miejskich urzędników, że "lekką ręką wydają miliony złotych na wątpliwe pomysły słupkowania Krakowa, niszczenie wbrew mieszkańcom parku Bednarskiego", a w sytuacji kryzysowej nie ma pieniędzy na pomoc dla mieszkańców, płacących podatki w Krakowie.

Mieszkańcy nie wiedzą, co dalej robić, gdzie szukać pomocy. - Nikt z nas nie zna się na procedurach. Mimo to sami wszystko załatwiamy. Ale co by było, gdyby podobny dramat wydarzył się w kamienicy, w której są ludzie niewydolni społecznie? Miasto też by nie reagowało i budynek by się zawalił? - zastanawia się jedna z poszkodowanych mieszkanek. W kamienicy trzeba było też zamknąć aptekę. Na drzwiach wywieszono kartki: "zagrożenie! spadające elementy dachu!" Teren wokół odgrodzono taśmą.

W pomoc mieszkańcom zaangażował się m.in. radny miejski Łukasz Maślona z klubu "Kraków dla Mieszkańców". Napisał w tej sprawie wiadomość do Zarządu Budynków Komunalnych. "Dlaczego mieszkańcy zostali pozostawieni sami sobie? Brak jest zainteresowania ze strony gminy w usunięciu skutków ulew i wichur. Proszę o natychmiastowe podjęcie działań" - napisał radny Maślona.

Mieszkańcy narzekają, że po odcięciu gazu nie mogą nawet ugotować obiadu. Z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej zaoferowano im posiłki, ale wcześniej poszkodowani otrzymali kilkustronicowe oświadczenie... o stanie majątkowym, bo jak mieli przekazać pracownicy MOPS, takie są procedury. - Za chwilę sufit może nam spaść na głowę, nie jem z nerwów trzeci dzień, a mimo to mam wypełnić kilka stron oświadczenia? - pyta jedna z mieszkanek.

Gmina w odpowiedzi na nasze pytania wylicza, że w kamienicy posiada trzy mieszkania (to właśnie w jednym z nich przecieka sufit, przyp. red.) i jeden lokal użytkowy, co łącznie daje 13 proc. udziałów. - W związku z powyższym pomoc gminy jako członka wspólnoty mieszkaniowej będzie oparta na partycypacji, w stosunku do jej udziału, w kosztach związanych z zabezpieczeniem oraz naprawą części wspólnych budynku i w tym zakresie może uczestniczyć w kosztach odbudowy - tłumaczy nam Emilia Król z Wydziału Komunikacji Społecznej. Przekonuje, że już w sobotę, 10 lipca, na miejsce zdarzenia przybył pracownik socjalny MOPS w celu wykonania rozeznania w terenie. - Ponowna wizyta pracownika socjalnego miała miejsce w poniedziałek. Jak rozeznali pracownicy, lokatorzy kamienicy zgłosili chęć otrzymania pomocy - informuje nas Król.

Kraków. Kolejny wypadek w kamienicy grozy przy ulicy Brzozow...

Z kolei w dniu zerwania dachu na miejscu pojawił się pracownik Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Przeprowadził kontrolę budynku i wydał "zalecenia administratorowi kamienicy". Gmina wylicza, że uszkodzone zostały cztery trzony kominowe ponad dachem oraz jego pokrycie. - Zostało wszczęte postepowanie administracyjne, dotyczące tego budynku. PINB wyda decyzję, nakazującą usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości. Budynek został zabezpieczony przez Straż Pożarną i obecnie nie zagraża bezpieczeństwu - przekonują nas urzędnicy.

Sprawa kamienicy miała zostać przekazana do jej ubezpieczyciela.

Jak zapewniają nas urzędnicy, miasto już prowadzi "czynności w celu udzielenia pomocy w formie zasiłku celowego dla mieszkańców w związku z wystąpieniem klęski żywiołowej". - W przypadku wystąpienia takich zjawisk udziela się pomocy ze środków z budżetu państwa na zasadach określonych przez MSWiA - przekonuje nas Król. Można liczyć na pomoc doraźną: 6 tys. zł na zaspokojenie podstawowych potrzeb, ale też 200 tys. zł na remont lub odbudowę budynku. Miasto przekonuje, że poszkodowani mogą też liczyć na pomoc z MOPS, chodzi o zakup żywności, leków, opału, odzieży czy dokonanie drobnych napraw w mieszkaniu.

Skontaktowaliśmy się również z zarządcą kamienicy, twierdzi, że sytuacja jest pod kontrolą. - Wszystko zostało zabezpieczone w sobotę. Teraz będą powoli odbudowywane kominy, będziemy też robić dach - usłyszeliśmy. Potwierdza, że w ostatnich latach były prowadzone remonty elewacji, dlatego wspólnota nie ma środków własnych, ale koszty napraw powinno pokryć ubezpieczenie. - Uzupełniamy dokumentację, robione są wyceny, pomoc dla mieszkańców zadeklarował również MOPS - mówi nam zarządca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Z krakowskiej kamienicy zerwało dach. Mieszkańcy żyją w strachu. "Z problemem zostaliśmy sami" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie