Z nieba spadli do piekła

RedakcjaZaktualizowano 
Skuteczny pojedynczy blok kęckich siatkarzy (niebieskie stroje) FOT. JERZY ZABORSKI
Skuteczny pojedynczy blok kęckich siatkarzy (niebieskie stroje) FOT. JERZY ZABORSKI
I LIGA SIATKARZY. Kolejna porażka Kęczanina Kęty przed własną publicznością. Kęczanin Kęty - Krispol Września 2:3 (25:20, 20:25, 19:25, 25:21, 13:15)

Skuteczny pojedynczy blok kęckich siatkarzy (niebieskie stroje) FOT. JERZY ZABORSKI

Kęczanin: Macionczyk, Biegun, Pietraszko, Mysera, Janiak, Kantor, Błasiak (libero) oraz Toczko (libero), Zarankiewicz, Popik, Gaweł, Faron.

Krispol: Jurkojć, Murdzia, Chwastyniak, Iglewski, Rohnka, Narowski, Dębiec (libero) oraz Kempiński, Dobosz, Gajowczyk, Bielicki, Dziurkowski.

- Taki jest sport, że bardzo krótka jest w nim droga z piekła do nieba i na odwrót - oto pierwsze słowa wypowiedziane po meczu przez Marka Błasiaka, trener kęczan.

Nawiązał nimi do końcówki spotkania, w której wszystko wskazywało na to, że to gospodarze zdobędą dodatkowy punkt, będący stawką tie-breaka, a rywalom przypadnie tylko jedno "oczko" na pocieszenie.

Kęczanie prowadzili już 3:0 i nawet 7:4, ale w końcu trener miejscowych musiał poprosić o czas, bo zrobiło się 9:8. Potem trwała zacięta walka, aż kibice byli świadkami remisu 11:11. Jednak to gospodarzom znowu udało się wyjść na prowadzenie 13:11. Goście nie dali jednak za wygraną. - Jak mogliśmy przegrać to spotkanie, tego nie potrafię zrozumieć - zastanawiał się kęcki szkoleniowiec. - W takich chwilach chłopcy powinni być maksymalnie skoncentrowani, a tymczasem daliśmy się przeciwnikom "przepchnąć".

Ostatni punkt meczu został zaliczony rywalom w nieco kontrowersyjnych okolicznościach. Jednak to nie zmieniło sytuacji, że miejscowi mogli mieć pretensje o porażkę przede wszystkim do siebie.

Kęccy zawodnicy dobrze weszli w mecz, kontrolując wydarzenia na parkiecie w premierowej odsłonie. Owszem, od stanu 7:4 zrobiło się 7:7, ale miejscowi zaczęli systematycznie zdobywać punkty, więc nic dziwnego, że zrobiło się 13:10, a potem 16:11, czy nawet 20:14. Wtedy wiadomo było, że gospodarzom nic złego stać się nie może.

Jednak w kolejnych dwóch setach kęczanom nie wiodło się najlepiej. - Nie graliśmy może źle, ale drobne przestoje w środkowej części drugiej i trzeciej partii położyły się cieniem na ich końcowych wynikach - mówiąc te słowa trener Błasiak miał na myśli okres w drugim secie od stanu 9:14, kiedy wziął czas, do 14:18, czy w kolejnym od 9:13 do 10:18. Przy takiej stracie trudno się odbudować.

Dobrą grę gospodarze zaprezentowali w czwartej odsłonie. Zaczęła się wprawdzie wymianą ciosów (4:4, czy 6:6), ale potem zrobiło się 14:11. Jeszcze był remis 15:15, ale od stanu 21:18 kęccy gracze byli bardzo czujni, nie pozwalając rywalom na zmniejszenie dystansu.

U progu rozgrywek Kęczanin nie ma szczęścia do gry we własnej hali, bo poległ w niej po raz drugi. Jednak wcześniej z Nysą nie udało się ugrać nawet punktu. - Września też była w zasięgu naszych możliwości, dlatego przegrana bardzo boli - uważa trener Marek Błasiak.

Jerzy Zaborski

jzaborski@dziennik.krakow.pl

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3