Z Pawłem Brożkiem, bez kibiców

BOCH
Wczoraj minęło 10 lat od debiutu Arkadiusza Głowackiego w ekipie "Białej Gwiazdy". Paweł Brożek, choć w I drużynie zaczął występować później, zawodnikiem krakowskiego klubu jest jeszcze dłużej. Dziś obaj zagrają przeciwko Arce. Fot. Michał Klag
Wczoraj minęło 10 lat od debiutu Arkadiusza Głowackiego w ekipie "Białej Gwiazdy". Paweł Brożek, choć w I drużynie zaczął występować później, zawodnikiem krakowskiego klubu jest jeszcze dłużej. Dziś obaj zagrają przeciwko Arce. Fot. Michał Klag
Po odbyciu kary za żółte kartki wraca do składu Patryk Małecki, po wyleczeniu urazu - Paweł Brożek. Wisła, personalnie mocniejsza niż tydzień temu w Bełchatowie, zagra dziś w piłkarskiej ekstraklasie z Arką Gdynia. Zagra po raz pierwszy jako gospodarz na stadionie Hutnika. Początek spotkania o godz. 20, co tym razem jest ważną informacją tylko dla chcących obejrzeć mecz w telewizji. Piłkarze grać będą bowiem przy pustych trybunach - to kara dla Wisły za zachowanie jej kibiców podczas listopadowych derbów z Cracovią w Sosnowcu.

Wczoraj minęło 10 lat od debiutu Arkadiusza Głowackiego w ekipie "Białej Gwiazdy". Paweł Brożek, choć w I drużynie zaczął występować później, zawodnikiem krakowskiego klubu jest jeszcze dłużej. Dziś obaj zagrają przeciwko Arce. Fot. Michał Klag

EKSTRAKLASA PIŁKARSKA. Dziś na stadionie Hutnika Wisła podejmie Arkę Gdynia

Nawet pozbawieni atutu "dwunastego zawodnika" wiślacy są mocnymi faworytami. Prowadzą w ligowej tabeli, w 18 kolejkach zdobyli 40 punktów - czyli aż o 25 więcej niż ich dzisiejsi rywale, którzy nad strefą spadkową nie mają nawet punkcika przewagi. Gdynianie wiosnę zaczęli fatalnie - przegrywając na Narodowym Stadionie Rugby (tam w tej rundzie są gospodarzami) z Ruchem Chorzów aż 0-3. Rzecz w tym, że wiślacy też rozgrywki zaczęli źle, od porażki 0-1 z GKS Bełchatów. - Szczególnie w pierwszej połowie w naszej drużynie była zbyt mała ruchliwość, zbyt mała wymienność funkcji; nasze zagrania do przodu były bardzo czytelne - przyznawał wczoraj, analizując grę w Bełchatowie, trener Wisły Maciej Skorża. Co zrobił w ostatnich dniach, by zespół zaprezentował się lepiej? - Bardzo mocno pracowaliśmy w tym tygodniu nad konstruowaniem ataku pozycyjnego, nad wymiennością funkcji, jeśli chodzi o grupę zawodników odpowiedzialnych za akcje ofensywne. Mam nadzieję, że będą tego efekty, że okazji bramkowych stworzymy znacznie więcej - podkreślił szkoleniowiec.

Na jego korzyść - i drużyny - powinno dziś działać to, że przeciwko Arce Skorża będzie mógł wytoczyć mocniejsze działa, niż w poprzednim meczu. Głodny gry jest Patryk Małecki, który tydzień temu musiał pauzować, a w środowym spotkaniu reprezentacji Polski z Bułgarią spędził na boisku tylko kwadrans. Z kolei Paweł Brożek już bardzo długo czeka na mecz o stawkę - ostatnio wystąpił w takim w listopadzie, potem leczył uraz, zagrał w sparingach, i przed spotkaniem z Bełchatowem znów zasilił grono kontuzjowanych. Jak się okazało - tym razem na krótko. - Paweł odbył dwa treningi z drużyną, w środę i czwartek, na pełnych obrotach. Na chwilę obecną jest gotowy do gry, mam nadzieję, że nic już się do meczu nie wydarzy i Paweł będzie mógł nim uczestniczyć - mówił po czwartkowych zajęciach Maciej Skorża. Dodał: - Paweł to zawodnik, który uosabia wszystko to, co dobre, jeśli chodzi o grę ofensywną Wisły Kraków, dlatego dużo obiecujemy sobie po jego występie. Ale to nie tylko w Pawle jest klucz do zwycięstw, cała drużyna musi zagrać dużo lepiej, niż w Bełchatowie - zauważył trener wiślaków.

Skorża nie skorzysta w tym meczu z Issy Ba. Senegalczyk, z którym zimą podpisano krótki kontrakt (do końca maja), zadebiutował w Wiśle w spotkaniu z GKS, ale już jest kontuzjowany. - Doktor Jacek Jurka badał go dwukrotnie, jest zbyt duże ryzyko, by uraz się pogłębił - tłumaczył absencję Issy Ba szkoleniowiec. - Chcemy dać mu kilka dni odpoczynku, by rana na mięśniu się zagoiła i żeby zawodnik mógł być gotowy do gry w następnych spotkaniach.

Nie trenował z zespołem w czwartek także Andraż Kirm. Słoweniec dopiero późnym popołudniem dotarł na lotnisko w Balicach. Przyleciał z Maribioru, gdzie w środę reprezentacja Słowenii pokonała reprezentację Kataru 4-1. Kirm grał przez 90 minut, zdobył gola na 3-0. On z wszystkich wiślaków miał najcięższy tydzień. - Andraż szybko się regeneruje, ma wyjątkowo silny organizm - przekonywał kilka godzin przed przylotem Kirma trener Skorża. Nie chciał jednak przesądzać, że dziś postawi na Słoweńca: - Dopiero w piątek rano podejmę decyzję, czy wybiegnie on w pierwszym składzie, czy nie.
Pod nieobecność Kirma, w podstawowym składzie podczas wewnętrznej gry na czwartkowym treningu znalazł się Georgi Hristow - Bułgar, który w Wiśle zadebiutował w Bełchatowie, po ledwie jednych zajęciach z zespołem. - Georgi coraz lepiej prezentuje się na treningach. Myślę, że powinien szybko wkomponować się w drużynę. Jest bardzo inteligentnym piłkarzem, to mu bardzo pomaga w tym, by złapać wspólny język z zespołem w szatni i na boisku - stwierdził Maciej Skorża.

Ciekawe, jak wypadnie dziś w Krakowie Miroslav Bożok. To Słowak, który w zespole Arki zagra na skrzydle. Latem ubiegłego roku interesowała się nim Wisła, Bożok przeszedł nawet testy medyczne, ale Skorża w końcu nie zdecydował się na jego transfer. Wybrał Andraża Kirma.

Tomasz Bochenek

10 lat "Głowy"

4 marca 2000 roku, w meczu z Odrą Wodzisław, w drużynie Wisły zadebiutował Arkadiusz Głowacki. Wczoraj od tamtego wydarzenia minęło 10 lat. - Pamiętam tamto spotkanie, wygraliśmy 3-1, jeśli się nie mylę. Wiem, że nie byłem z tego występu zadowolony - wspominał wczoraj "Głowa", obecnie kapitan drużyny. Do Wisły, jako 20-latek, trafił z poznańskiego Lecha, do dziś jeździ samochodem z poznańskimi rejestracjami. Jednak na pytanie, czy czuje się krakowianinem, odparł: - Powiem tak: chcemy z rodziną zostać w Krakowie, to chyba o czymś świadczy.

Zapewnia, że granie w piłkę sprawia mu taką samą przyjemność, jak wtedy, gdy przechodził do Wisły. I to mimo wielu problemów zdrowotnych, które towarzyszyły jego karierze. - Entuzjazm jest ten sam, czasami tylko trochę bardziej boli - mówił wczoraj z uśmiechem Głowacki. Jego obecny, trzeci już kontrakt z Wisłą, jest ważny jeszcze przez trzy lata.

(BOCH)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie