Z PIT-em na biurku

Redakcja
Wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz oświadczył, że fundowanych prywatnie stypendiów nie można odpisywać od podstawy opodatkowania. Powiedział, że jest to oficjalna interpretacja Ministerstwa Finansów - doniosła Polska Agencja Prasowa.

Krążenie okólników nabrało intensywności

Wcześniej, a dokładnie, od 25 lutego br. oficjalną interpretacją Ministerstwa Finansów było pismo rozesłane do izb skarbowych przez wiceministra finansów Jana Rudowskiego. Uznano w nim, że pod pewnymi warunkami wydatki na prywatne stypendia naukowe można odliczać od dochodu.
Niezgodność myśli i czynów ministra Balcerowicza i wiceministra Rudowskiego pewnie nie uczyniła najmniejszej szkody podatnikom. Ci ostatni zdążyli się już przyzwyczaić, że przyszło im żyć w państwie okólników, gdzie interpretacja więcej znaczy niż ustawa. Gdy w ubiegłym tygodniu "Dziennik" poinformował, że można odliczać stypendia, do redakcji zadzwonił nieco rozbawiony Czytelnik i powiedział, że "jeszcze to odszczekacie". Dzień później, po kategorycznym oświadczeniu Leszka Balcerowicza, rzeczywiście "odszczekaliśmy". Wcześniej staraliśmy się wyjaśnić całą sprawę w krakowskiej Izbie Skarbowej. Dyrektor Piotr Jędrzejczak ze stoickim spokojem powiedział nam, iż owszem, pismo wiceministra Rudowskiego dotarło do izby, zatem "pod pewnymi warunkami" można odliczać od dochodu prywatne stypendia naukowe. Pół godziny później, gdy biuro prasowe MF wysłało do redakcji "Dziennika" komunikat ze stanowiskiem Leszka Balcerowicza w tej sprawie, dyrektor Jędrzejczak, który w swej karierze zawodowej niejeden okólnik widział, z równie stoickim spokojem stwierdził, iż teraz wydatków poniesionych na prywatne stypendia odliczać od dochodu już... nie można.
Życząc urzędnikom fiskusa jak najmniejszych problemów z interpretacją interpretacji, wypada najogólniej przypomnieć podatnikom, jak mają poruszać się w gąszczu PIT-ów. Trzeba je złożyć w urzędach skarbowych do 30 kwietnia.

\\\*

Ulgi budowlane i mieszkaniowe. Za rok ubiegły mogliśmy odliczyć od podatku 19 proc. kwoty wydanej na 350 m kw. działki pod budowę domu. Wysokość ulgi zależy od ceny gruntu, a ta może być oczywiście różna. Trzeba jednak pamiętać, że fiskus ma prawo zastanowić się nad naszą wyceną i jeżeli podana kwota znacznie przekroczy cenę rynkową w danym regionie kraju, podatkowi urzędnicy będą mieli prawo policzyć po swojemu. Nie warto więc zawyżać ceny gruntu.
Od podatku można także odliczyć 19 proc. poniesionych wydatków (jednak nie więcej niż 19 tys. 285 zł) na budowę domu, wkład budowlany lub mieszkaniowy do spółdzielni, zakup domu lub mieszkania od firm developerskich lub gminy (jednak nie w ramach wykupywania od gminy mieszkania kwaterunkowego; także zakup mieszkania na wolnym rynku nie uprawnia do ulgi). Możemy także odliczyć wydatki na nadbudowę i rozbudowę budynku na cele mieszkalne i wykończenie mieszkania w nowo wybudowanym budynku. W tym ostatnim przypadku musimy pamiętać, że odliczamy tylko wydatki na wykończenie mieszkania, które poniesiemy przed jego zasiedleniem. Ustawa nie precyzuje pojęcia "zasiedlenia", więc fiskus pod tym terminem może rozumieć coś innego niż podatnik. Po owym "zasiedleniu" będziemy mogli odliczać wydatki w ramach ulgi remon-towej.
W tym wypadku można odliczyć 19 proc. wydatków na remont domu (jednak nie więcej niż 2 tys. 457 zł) lub mieszkania (nie więcej niż 2 tys. 47 zł 50 gr). Limity zostały określone na trzy lata, jeżeli więc wykorzystamy je w całości już w pierwszym roku, nie możemy odliczać w następnych. Należy pamiętać, że ulga remontowa ma także dolny limit. Można więc z niej skorzystać, jeżeli wydano na remont nie mniej niż 245 zł 70 gr.
Oczywiście odliczać mogą tylko podatnicy, którzy do remontowanego lokalu mają tytuł prawny (akt własności, przydział lokalu kwaterunkowego, umowa użyczenia).
Można odliczać roboty zmieniające cokolwiek w trwałym wyposażeniu domów czy mieszkań (podłogi, ściany, elementy białego montażu). Na liście znajdują się farby, lakiery, boazerie, terakoty, kleje, ale nie ma na niej telewizorów, zasłon, firan i innych przedmiotów nietrwale związanych z "substancją mieszkaniową".
Wydatki na remont lub modernizację domu czy mieszkania muszą być udokumentowane rachunkami uproszczonymi lub fakturami VAT. Koszty robocizny mogą być odliczane pod warunkiem ich udokumentowania rachunkami lub fakturami.
Kasa mieszkaniowa. Osoby oszczędzające w tzw. kasach mieszkaniowych mogą odliczyć od podatku 30 proc. wydatków pod warunkiem, że nie będzie to więcej niż 6 tys. 90 zł.
Nauka. Mogliśmy w ubiegłym roku sporo zaoszczędzić, jeżeli pracowaliśmy i płaciliśmy podatki, a jednocześnie czesne na wyższej uczelni. Warunkiem jest odpowiedni wiek, nie więcej niż 35 lat. Odliczamy 19 proc. wydatków, nie więcej jednak niż 450 zł. Studiować możemy na wyższej uczelni, nie tylko państwowej, o ile ta niepubliczna jest wpisana do rejestru szkół wyższych MEN.
Rodzice dzieci studiujących na płatnych wyższych uczelniach także mają prawo do ulgi. Odliczają od podatku 19 proc. wydatków poniesionych na opłacenie nauki dziecka, lecz nie więcej niż 450 zł. Dziecko nie może mieć więcej niż 25 lat i nie może osiągać dochodów podlegających opodatkowaniu. Na każde kolejne dziecko przysługuje osobny limit.
Innym rodzajem ulg z tej grupy są odliczenia związane z wydatkami na kursy, szkolenia, konferencje podnoszące kwalifikacje zawodowe podatnika. Możemy w ten sposób odliczyć 19 proc. od podatku, jednak nie więcej niż 256 zł 50 gr. Kursy i szkolenia musiały być zorganizowane przez instytucje uprawnione do takiej działalności (nie odliczymy korepetycji u znajomego).
Podatnik ma prawo do ulgi, jeżeli płacił w ubiegłym roku za naukę dzieci w szkołach społecznych lub prywatnych. Od podatku odliczamy do 19 proc. wydatków poniesionych na czesne, nie więcej jednak niż 757 zł 56 gr na dziecko. Szkoły prywatne lub społeczne muszą mieć jednak uprawnienia szkół publicznych. Na każde dziecko przysługuje oddzielny limit.
Jeżeli płacimy za dojazd dzieci do szkół położonych poza miejscem zamieszkania, możemy bez limitu odliczyć 19 proc. tych wydatków od podatku. Pamiętajmy jednak, że dojazdy muszą być udokumentowane biletami. W grę wchodzi więc transport publiczny, a nie np. taksówka czy prywatny samochód.
Pomoce naukowe. Popularna, coraz częściej wykorzystywana przez podatników ulga na zakup przyrządów i pomocy naukowych nie przynosi, niestety, zbyt dużych oszczędności. Możemy odliczyć od podatku 19 proc. poniesionych wydatków, nie więcej jednak niż 256 zł 50 gr. Ulga jest jednoroczna - wcześniej była trzyletnia.
Spisano specjalną listę przyrządów i pomocy, których zakup uprawnia do odliczeń. Znalazły się na niej m. in. komputery, dyktafony, aparaty fotograficzne, instrumenty muzyczne itp. Pełna lista zawiera kilkaset pozycji. Przyrząd lub pomoc naukowa musi bezpośrednio wiązać się z wykonywaną pracą, a ich zakup musi być udokumentowany rachunkiem lub fakturą.
Możemy w ramach ulgi na przyrządy i pomoce naukowe odliczać także wydatki poniesione na zakup programów komputerowych i książek - oczywiście związanych z wykonywaną pracą.
Zdrowie. Do 252 zł 52 gr możemy odliczyć, jeżeli leczyliśmy się w ubiegłym roku prywatnie. Oczywiście jest to górny limit - odliczamy bowiem od podatku 19 proc. poniesionych wydatków.
Ulga obejmuje leczenie w prywatnych gabinetach i spółdzielniach lekarskich - także zabiegi stomatologiczne. Potrzebny jest oczywiście rachunek.
Wydatki osób niepełnosprawnych. Od dochodu uzyskanego w 1998 r. odliczamy wydatki poniesione na cele rehabilitacyjne podatnika, będącego osobą niepełnosprawną lub podatnika, na utrzymaniu którego są osoby niepełnosprawne. Poza np. opłaceniem przewodników osób niewidomych, najpopularniejszym wydatkiem będą zakupy leków. Odliczamy różnicę między wydatkami faktycznie poniesionymi, a kwotą 90 zł miesięcznie.
Renty, darowizny. Ustanowienie renty było szczególnie atrakcyjne, ponieważ wydatki poczynione w ten sposób odliczane są od dochodu przed opodatkowaniem, a nie od podatku. Można więc zejść do niższej grupy podatkowej. Trzeba jednak pamiętać, że osoba przyjmująca rentę musi zapłacić od tego przychodu podatek. Rentę można przekazywać dowolnej osobie i odliczenia "rentowe" nie mają żadnych ograniczeń kwotowych. Oczywiście musi być zawarta umowa renty, a przed antydatowaniem takiej umowy chroni przepis nakazujący odprowadzać zaliczki na podatek dochodowy przez osobę, która rentę przyjmuje. Rentę wypłaca się w ratach. Jeśli będzie ich za mało, fiskus może uznać, że tak naprawdę nie wypłacamy renty, lecz czynimy darowiznę, która nie daje prawa do odliczeń, jeżeli obdarowanym jest osoba fizyczna. Umowę renty wyklucza przy tym obowiązek alimentacyjny (rodzice - dzieci). Doradcy podatkowi radzą niekiedy, aby umowa renty miała charakter aktu notarialnego, zwłaszcza w przypadku, gdy świadczenie rentowe nie zostało w pełni spełnione (wciąż trwa), a tak zapewne będzie w większości przypadków.
Nie można odliczać od podatku darowizn na rzecz osób fizycznych. Można natomiast odliczać darowizny na rzecz osób prawnych (np. fundacji charytatywnych), do 15 proc. lub 10 proc. dochodu w zależności od celu, na jaki przekazaliśmy darowiznę. Musimy mieć dowody uczynienia darowizny w formie dokumentów.

\\\*

Z wyborem odpowiedniego zeznania nie powiniśmy mieć kłopotu. Wyszukujemy właściwy spośród sześciu druków. O wyborze odpowiedniego PIT-a zadecyduje przede wszystkim to, czy zaliczki na podatek dochodowy w ciągu roku wnosił płatnik, np. zakład pracy, czy robiliśmy to sami.
Jacek Świder

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie