Z rodziną pod gruszą

Redakcja
ZDANIEM MĘŻCZYZNY

   - Wyglądasz na zmęczonego. Cóż, nic dziwnego, wróciłeś przecież z urlopu - podkpiwam ze znajomego, gdy pojawia się w mieście po wakacyjnych wywczasach.
   Ale jemu wcale nie jest do śmiechu. Przeciwnie. Po dwóch dużych piwach wyznaje, że ma już tego dość. Co roku wynajmuje kwaterę u zaprzyjaźnionego gospodarza na wsi. Siedzi tam cały miesiąc. Z żoną i trójką dzieci. Taki sposób spędzania urlopu to pomysł jego ślubnej połowicy. Wiadomo: tanio, czyste powietrze, zdrowe jedzenie. Nie protestuje, jedzie. Dla świętego spokoju, chociaż z tym świętym spokojem jest właśnie największy problem.
   - Mam ochotę poczytać książkę, powłóczyć się samotnie po okolicy, w milczeniu, tymczasem dzieciaki bez przerwy siedzą mi na głowie, marudzą, a żona wykorzystuje wolne chwile dla szczegółowego roztrząsania różnych zaszłości, na omówienie których, jak twierdzi, w domu nie mamy nigdy czasu. Po tygodniu zaczynam marzyć o powrocie. Może jestem złym mężem i ojcem? - zastanawia się wspomniany na wstępie nieszczęśnik.
   Myślę, że podobne rozterki gnębią niejednego mężczyznę. Z jednej strony należałoby się cieszyć, że non stop przebywamy z ukochaną rodzinką. Z drugiej, zgodnie z naczelną zasadą dobrego wypoczynku, w wolnym czasie powinniśmy robić to, na co naprawdę mamy ochotę, a czego w powszednich dniach robić z różnych względów nie możemy. Niestety, ochota człowieka żonatego i dzieciatego zderza się z ochotą najbliższych i bardzo często niewiele z niej zostaje. Owszem, istnieją sposoby, by się z obowiązku rodzinnych wakacji wywinąć ("Kochanie, jedź z dziećmi na wczasy. Ja zostanę w domu, przypilnuję mieszkania, zaopiekuję się psem i roślinami. Zaoszczędzimy trochę grosza, przecież planujemy kupno nowej lodówki..."). Nie każdy jednak potrafi i, powiedzmy uczciwie, chce z nich korzystać.
   Spróbujmy zatem na całą sprawę spojrzeć jeszcze inaczej. Jeżeli zgodzimy się, że głównym celem wakacji jest nabranie ponownej chęci do pracy, więc urlop wtedy uznamy za udany, gdy będzie nieudany, bo właśnie po takim nieudanym urlopie wracamy z nieskrywaną ulgą do codziennych zawodowych obowiązków. Pomyślmy o tym, gdy po raz kolejny usłyszymy: - Tato, nudzi mi się... A za chwilę: - Nie siedź, zajmij się dzieckiem... ADAM

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3