Z siarką w baku

Redakcja
Ponad 3,5 proc. próbek paliw pobranych w ubiegłym roku z małopolskich stacji (uznanych na podstawie różnych informacji za podejrzane) nie spełniało norm jakościowych.

KONTROLA. "Ropniaki" wciąż bardziej narażone na kiepskie paliwo

To dobry wynik; w znacznie gorszej sytuacji są kierowcy tankujący np. w województwie lubuskim, gdzie aż 10 proc. badanego przez Inspekcję Handlową paliwa pobranego z "namierzonych" stacji nie spełniało norm.

Od lat parametrem, który "nie trzymał norm" była zawartość siarki - zwłaszcza w oleju napędowym (silniki Diesla). Także w ub.r. to właśnie "ropniaki" były najbardziej narażone na kiepskie paliwo (wśród zakwestionowanych próbek paliwa pobranych do badań wciąż dominuje olej napędowy). Jednak - jak informuje Inspekcja Handlowa - z każdym rokiem coraz rzadziej wspomniana siarka zanieczyszcza silniki pojazdów.

Wyniki ubiegłorocznych kontroli pokazują wyraźnie, że z jakością paliw jest coraz lepiej. Uśredniając dla całego kraju - niewiele ponad 3 proc. stacji skontrolowanych przez Inspekcję Handlową w 2009 roku sprzedawało benzynę i olej napędowy niespełniające norm jakościowych. Dla porównania - rok wcześniej było to 4,2 proc. Radować zaś się mogą posiadacze aut z instalacjami gazowymi - nie dość, że mniej płacą za paliwo, to dodatkowo jego jakość jest bardzo dobra. W przypadku gazu LPG zastrzeżenia kontrolerów dotyczyły w ub.r. zaledwie 0,78 proc. sprawdzonych placówek (w porównaniu z 5,81 proc. w roku 2008).

W Małopolsce kontrolerzy IH pojawili się w ubiegłym roku na 109 stacjach. Pobrano przeszło 150 próbek paliwa i skierowano je do drobiazgowych analiz. W większości przypadków nie było problemów, jednak na kilku stacjach wykryto paliwo z parametrami niezgodnymi z normami. Zdarzyło się tak na wybranych stacjach w Zakopanem, Wieliczce, Krakowie i Andrychowie. Oczywiście o paliwie złej jakości można mówić tylko w przypadku partii, z której pochodziła próbka pobrana przez kontrolerów.

Kolejne kontrole paliw Inspekcja Handlowa przeprowadziła w styczniu i w lutym br. Tym razem w Małopolsce było wszystko w porządku, podobnie na Podkarpaciu.

Co ciekawe, kontrolerzy IH w próbkach pobranych w ub. r. zauważyli wzrost ilości biokomponentów w paliwach ciekłych (od lat producenci dodają je do paliw w ustalonych normami ilościach). W wielu próbkach oleju napędowego udział estrów dochodził do 5,5 proc., a w benzynach nie brakowało etanolu (do 5,5 proc.) oraz eteru (nawet do 15 proc.!)

Jakie były efekty kontroli prowadzonych na stacjach benzynowych przez Inspekcję Handlową w ubiegłym roku? Otóż IH skierowała do prokuratur 90 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wszczęto postępowania w 64 przypadkach: do sądów skierowano 7 aktów oskarżenia, 37 spraw umorzono m.in. z powodu braku znamion przestępstwa, niewykrycia sprawcy i znikomej szkodliwości czynu, 17 spraw jest w toku. Wyjaśnijmy, że obowiązujące przepisy przewidują surowe kary za obrót paliwem złej jakości - grzywnę w wysokości do 1 miliona złotych lub karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Jacek Świder

jacek.swider@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie