Z zimowych na letnie

Redakcja
Udostępnij:
Wszystko wskazuje na to, że powrót zimy już nam nie grozi i dlatego jak najszybciej powinniśmy zamienić gumy zimowe na letnie. Dalsze "wożenie się" na zimówkach w dodatnich temperaturach musi bowiem doprowadzić do znacznych ubytków bieżnika, nie mówiąc już o tym, że "trzymają" one znacznie gorzej na suchym asfalcie.

Zanim jednak zamontujemy ponownie letnie gumy, musimy dokładnie je obejrzeć, by zlokalizować ewentualne mechaniczne uszkodzenia. Należy także zwrócić uwagę na to, czy bieżnik każdej z czterech opon jest równo starty. Jeżeli nie, konieczna jest diagnostyka zawieszenia. Bieżnik musi mieć także odpowiednią głębokość. Polskie przepisy są w tym względzie bardzo liberalne. Wystarczy 1,6 mm. W przypadku naszych dróg pełnych kolein i dziur jest to zdecydowanie za mało. Nie potrzeba wcale rzęsistego deszczu, by kierowca stracił panowanie nad pojazdem z powodu aquaplaningu (woda, której opona nie jest w stanie "wypompować" spod siebie doprowadza do utraty przyczepności). Dlatego też, gdy pozostało zaledwie 2 milimetry do końca bieżnika, lepiej kupić komplet nowych gum. Aby nasza diagnostyka była kompletna, musimy jeszcze sprawdzić poziom ciśnienia powietrza. Powinno ono być zgodne z zaleceniami instrukcji obsługi. Za duży spadek może doprowadzić nawet do deformacji opony i zerwania nitek kordu w osnowie.
Jeżeli już uznamy, że "kapcie" naszego samochodu nadają się do wymiany, powinniśmy dość wnikliwie rozważyć bardzo bogatą ofertę rynkową. Według jakich kryteriów należy dokonać tego trudnego wyboru. Przede wszystkim należy dostosować standard ogumienia do parametrów auta, którym jeździmy. Nie ma przecież sensu zakładać szerokich niskoprofilowych gum oznaczonych indeksem szybkości H
(210 km/h) do popularnego samochodu o przeciętnych osiągach. W takim przypadku najważniejsze jest to, by opony charakteryzowały się dobrą przyczepnością, zwłaszcza na mokrej nawierzchni, niskim poziomem hałasu, dużą trwałością i niewielkimi oporami toczenia. Nie zaszkodzi także uwzględnić specyfiki naszych dróg. Ich kiepski stan, zwłaszcza na terenach górskich, sprawia, że często lepiej zdecydować się na gumy wielosezonowe typu tersus niż klasyczne letnie, które nie najlepiej spisują się na dziurawych pokrytych błotem lub piaskiem asfaltach.
Osoby, których nie stać na zakup nowych opon, skazane są na gumy używane. Można je nabyć bez kłopotu na giełdach samochodowych lub szrotach. Problem polega tylko na tym, jak wśród setek gum znaleźć te bez wad. Najbardziej wnikliwe oględziny nie gwarantują, że uda się nam uniknąć bubli, ponieważ nawet mało zużyte opony mogą posiadać uszkodzenia niedostrzegalne gołym okiem. KM

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie