Za darmo nie oddamy

Redakcja
"Sprzedacie Łazienki i co dalej?" - tablica z takim hasłem pojawiła się nie bez przyczyny przed Urzędem Miasta i Gminy w Piwnicznej-Zdroju. Był to element sobotniej, nadzwyczajnej sesji Rady Miasta i Gminy, którą zdominowała sprawa sprzedaży Łazienek.

Burzliwa sesja w sprawie Łazienek

   Łazienki na Zawodziu to sztandarowa, nieukończona inwestycja, która od 10 lat popada w ruinę. W czerwcu ub. r. radni podjęli uchwałę o przeznaczeniu ich do sprzedaży Sprzeciwia się temu część mieszkańców uzdrowiska, w tym działacze Towarzystwa Miłośników Piwnicznej. Od roku sprawa nie posunęła się o krok naprzód.
   Kupnem Łazienek, a także i innych terenów w gminie od kilku miesięcy zainteresowana jest Beata Chochla, bizneswoman, która przyjechała do Piwnicznej.
   Przedstawiła ona radnym i mieszkańcom propozycję nabycia kilku nieruchomości: Łazienek, Zakładu Zieleni (w likwidacji), terenów pod agroturystykę oraz pijalni. Oferuje za nie ponad 599 tys. zł, czyli mniej, niż się spodziewała gmina.
   Oferentka zapoznała obecnych na sesji z długą listą niekorzystnych spostrzeżeń, które - jej zdaniem - obniżają wartość każdej z tych działek.
   - Piwniczna zawsze kojarzyła mi się z malutką perełką, która musi dojrzeć - przekonywała Beata Chochla. - Macie wspaniałe tereny. Możecie Państwo oczekiwać ode mnie przygotowania planu podniesienia walorów turystycznych miasta. Piwniczna ma wiele do zaoferowania, ale potrzeba do tego współpracy, a ja po ponadrocznych rozmowach nie widzę wiodącego dialogu.
   Po tym wstępie radni i mieszkańcy uzdrowiska wzięli oferentkę w krzyżowy ogień pytań.
   Stanisława Szkaradek z Zawodzia dociekała m. in. czy Łazienki nie stracą pierwotnego przeznaczenia. - Nic nie chcę drastycznie zmieniać - zapewniała potencjalna nabywczyni. - Łazienki mają być łazienkami.
   Michał Smyda, radny z Kokuszki stwierdził: - Łazienki są w takim stanie, że niedługo wykończą się same. Musimy zmienić wygląd tego terenu, przyciągnąć kuracjuszy. Cieszę się, że jest Pani zainteresowana też innymi terenami.
   Oferta Barbary Chochli nie znalazła natomiast uznania u Czesława Paproty, radnego czekającego na zaprzysiężenie.
   - Pani nie mówi o konkretach. Są to ogólniki, z których nic nie wynika. Chcielibyśmy wiedzieć, kiedy rozpoczęłyby się prace, jaki kapitał chce Pani zainwestować.
   - Pani obiecanki są mgliste - akcentował Jan Miczek. - Dzisiaj Pani kupi tereny przykładowo za 100 tys. zł, jutro sprzeda za pół miliona. Rada nie powinna podejmować pochopnych decyzji.
   Lucyna Latała też nie kryła swoich wątpliwości: - Poczekajmy na uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego, a potem handlujmy.
   Edward Bogaczyk, burmistrz Piwnicznej-Zdroju: - Nie wiadomo, co zrobić z niewykończonymi pawilonami. Gmina nie ma na to pieniędzy. Odbędzie się przetarg. Powołamy komisję, która zdecyduje, od jakiej kwoty gmina będzie mogła negocjować.
   Beata Chochla nie podjęła jeszcze decyzji, czy przystąpi do przetargu. W ręce musi mieć wizję rozwoju uzdrowiska na następne lata.
   Iga Michalec

Duża sieć marketów na sprzedaż?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie