Za kulisami. Recenzja spektaklu "Całe życie". Horror klasy średniej. Wyższej klasy średniej [ZDJĘCIA]

Łukasz GazurZaktualizowano 
Spektakl "Całe życie" Adrianna Gołębiewska
Spektakl "Całe życie" Joanny Oparek w reżyserii Sebastiana Myłka pokazywany był w teatrze Barakah 5 i 7 lipca. Wcześniej prezentowany był w listopadzie ub. r. w teatrze Łaźnia Nowa

Spektakl „Całe życie” Joanny Oparek w reżyserii Sebastiana Myłka, prezentowany w miniony weekend w teatrze Barakah, nawet nie ukrywa, że mierzy się z „Kto się boi Virginii Woolf” Edwarda Albeego. Tylko że od lat 60. zmienił się świat, inaczej biegną dziś linie podziałów społecznych i linkowania międzypokoleniowe. Inny jest też status kobiet. Jeszcze więcej się zmieniło od czasów, gdy „Chcemy całego życia” krzyczała w 1907 roku na Zjeździe Kobiet Zofia Nałkowska, domagając się różnych praw, gdy idzie o uczestnictwo w życiu społecznym, politycznym, ale i realizacji swojej seksualności.

Opowieść o dwóch parach, starszej i młodszej, które dzieli miejsce w hierarchii społecznej, życiowe role, a nawet status związku, staje się nie tylko opowieścią o głodzie uczucia, zawiedzionych nadziejach, wypalających się emocjach. W istocie jest też historią o załamaniu się tradycyjnych ról społecznych, po których pustkę wciąż jeszcze nie do końca wiadomo, czym zaplombować. Pojawiają się protezy, które nie spełniają niczyich oczekiwań, a uwierają i rodzą ból niedopasowania. „Czeka nas tu upiorny wieczór, zobaczysz. Niesamowity dom. Straszni gospodarze. Horror klasy średniej. Wyższej klasy średniej” - mówi proroczo Ewa, młodziutka aktorka, która wraz z przyjacielem, studentem Rafałem, trafiają do toskańskiej willi, wynajętej przez starsze małżeństwo, Agnes i Artur. Oni właśnie - w ramach couchsurfingu - zaproponowali im nocleg. Ona jest feministyczną publicystką, on - autorem niezbyt wysoko cenionych kryminałów. Zaczyna się gra podlewana alkoholem, w której na jaw wychodzić będą wzajemne oskarżenia, pretensje, żale, tajemnice...

Zarówno tekst, jak i obróbka reżyserska, spełniają swoje zadania. Mimo czytelnego nawiązania do mającego już status ikony dramatu tekstu Albeego widać wyraźnie osobność krakowskiej produkcji, przygotowanej pierwotnie w Łaźni Nowej w listopadzie zeszłego roku jako opowieści z okazji 100-lecia przyznania praw wyborczych kobiet. I to kobiety wychodzą tu na plan pierwszy. Szczególnie jedna: Agnieszka Korzeniowska. Mimo całej żywiołowości tej postaci, pozornie puszczonych wodzy emocji, to rola dokładnie wyliczona - w tempie, w akcentach. Doprowadzona aż do puenty. Prawdziwa kreacja. Trudno dotrzymać jej kroku. Piotrowi Urbaniakowi - jako Arturowi - to się udaje, młodszej parze - Magdalenie Woleńskiej i Wojciechowi Pęksie - już mniej. Ale jako całość aktorska wypadają nieźle.

Momentami - szczególnie w drugiej części - spektakl może wydawać się nużący przez powtarzalność oskarżeń i sytuacji, z jakimi mamy do czynienia. Ale może to zabieg celowy? Może ta nuda i cykl rozpisany na wzajemne żale ma podkreślać stagnację relacji? Tak czy inaczej - zapewne niewielkie skrócenie przedstawienia korzystnie wpłynęłoby na dynamikę tego, co obserwujemy na scenie.

Niemniej - mimo wspomnianego zarzutu - tę propozycję teatralną należy zaliczyć do udanych. Przede wszystkim za zupełnie nowe odczytanie odwiecznego konfliktu płci w warunkach społecznych uwikłań w XXI wieku.

Czytaj także

WIDEO: Barometr Bartusia

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

To jakies wydumane i wynikajace z kompleksow tematy. Prawdziwy dramat przezywaja klasy nizsze. Ludzie przeniesieni z biednych wsi do miast i zagubieni wsrod blokowisk. To jest dopiero tragedia.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3