Za najniższą stawkę

AM
Udostępnij:
Około połowa wszystkich ofert Grodzkiego Urzędu Pracy zawiera propozycje najniższego z możliwych wynagrodzenia - 760 zł brutto, czyli niecałe 600 zł na rękę. - Coraz częściej pracodawcy oferują najniższą pensję, wykorzystując pogłębiające się bezrobocie. I w zdecydowanej większości przypadków znajdują chętnych - mówi Bogumiła Walkowiak, kierownik działu pośrednictwa pracy i poradnictwa zawodowego GUP.

Praca dla zdesperowanych

   Pensja 760 zł oferowana jest kierowcy taksówki, kucharzowi, sprzedawcy, murarzowi, ale także inżynierowi budowy. Za 760 zł miałby także pracować kierownik budowy, od którego wymaga się ukończenia studiów, znajomości języka angielskiego oraz 5-letniego stażu na budowie. Taką pensję proponuje się także księgowej z 2-letnim doświadczeniem na podobnym stanowisku i znajomością języka rosyjskiego.
   Firma prywatna chętnie zatrudni za najniższą pensję absolwenta studiów, najchętniej zarządzania lub marketingu, na stanowisku szefa produkcji. Wymagana jest w tym przypadku znajomość języka angielskiego, obsługa komputera, "orientacja na rynku płytek ceramicznych", doświadczenie i dyspozycyjność. Logistyk z bardzo dobrą znajomością angielskiego, wykształceniem wyższym, także miałby szansę na pracę za 760 zł brutto. Nieco więcej - 800 zł brutto - może zarobić opiekunka w przedszkolu, agent celny czy pracownik obsługi stacji paliw.
   - Wielu z pracodawców proponuje najniższą stawkę na okres próbny, potem często pensja jest podwyższana. Jeżeli chodzi o oferty z takim wynagrodzeniem dla osób z wykształceniem wyższym to próbujemy negocjować z pracodawcami, aby podwyższyli kwotę. Zdarza się, że namawiamy bezrobotnych, aby jednak podjęli się pracy nawet za tak małe pieniądze. Lepiej jest mieć jakiekolwiek zatrudnienie niż żadne - uważa Bogumiła Walkowiak.
   Według pracowników GUP, za mało jest ofert pracy w ciągu nocy. Wiele osób zmuszonych jest poszukiwać zatrudnienia właśnie w takich godzinach, np. ze względu na sytuację rodzinną. Niepewne są natomiast niektóre oferty z branży budowlanej. - Kiedy uda się znaleźć odpowiedniego kandydata, okazuje się, że pracodawca wycofuje swoją ofertę, ponieważ nie wygrał przetargu - mówi Bogumiła Walkowiak.
    (AM)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie