Za reformę parków narodowych może zapłacić turysta

Redakcja
Udostępnij:
Już niebawem Tatrzański Park Narodowy może nie mieć pieniędzy także na publikowanie komunikatów lawinowych, naprawę szlaków turystycznych, czy odstraszanie niedźwiedzi gumowymi kulami w przypadku ich zbliżania się do ludzkich osiedli.

TATRY. Czy pod człowiekiem zerwie się łańcuch na Orlej Perci, bo Park nie będzie miał pieniędzy na jego naprawę?

- Nie będzie środków na paliwo. Nie będziemy mieć pieniędzy na Internet, więc nie wydamy komunikatu turystycznego. Nie wspominając o tym, że nie będę miał z czego zapłacić pensji pracownikom - mówi dr Paweł Skawiński, dyrektor TPN. To czarna wizja, która jednak niestety może się spełnić. Powodem jest reorganizacja parków narodowych, zarządzona na szczeblu rządowym. Polega ona na likwidacji tzw. gospodarstw pomocniczych funkcjonujących przy parkach narodowych. Pesymistyczny scenariusz może zacząć spełniać się już od Nowego Roku. - Likwiduje się gospodarstwa pomocnicze istniejące nie tylko przy parkach, jako sztuczne narośla, generujące niepotrzebny przepływ gotówki. Tylko że w przypadku naszego parku, podobnie jak wielu innych, np. Karkonoskiego, jest wręcz odwrotnie. System opierający się na funkcjonowaniu gospodarstw pomocniczych doskonale działa i pozwala na działalność Parku - mówi dr Paweł Skawiński.

Parki narodowe teoretycznie finansowane są z budżetu państwa. Przykładowo TPN otrzymuje rocznie z budżetu 6 mln 100 tys. zł. Pieniędzy tych wystarcza na pensje, podatki i inne wydatki związane z funkcjonowaniem Parku na... ok. 3 miesiące. - Od lutego lub marca Park powinien wyłączyć ogrzewanie, Internet, przestać wypłacać pensje pracownikom - jeśli opierałby się wyłącznie na dotacji z budżetu państwa - mówi dr Paweł Skawiński. W związku z niewystarczającymi środkami przekazywanymi przez rząd, w 1993 roku przy parkach narodowych utworzono gospodarstwa pomocnicze. W przypadku TPN gospodarstwo pomocnicze generuje roczny przychód wynoszący ponad 12 mln zł. Pieniądze pochodzą głównie ze sprzedaży biletów wstępu do Parku (ok. 6 mln zł rocznie), do Jaskini Mroźnej, oraz opłat parkingowych (głównie z parkingu na Palenicy Białczańskiej). Środki te - wydawane na rzecz Parku przez turystów, do turystów wracają: TPN remontuje za nie szlaki, stawia tablice informacyjne, naprawia klamry i łańcuchy, zleca sprzątanie szlaków, stawianie i sprzątanie przenośnych toalet. Pieniądze te przeznaczane są także na edukację. Cała bogata działalność wydawnicza Parku - począwszy od folderów edukacyjnych po publikacje popularno-naukowe i naukowe, jak i stojący na bardzo wysokim poziomie kwartalnik "Tatry" - wydawane są dzięki opłatom turystów za bilety. Podobnie jak szkolenia, które pracownicy Parku prowadzą nieodpłatnie w 56 szkołach. 15 procent dochodów z biletów wstępu Park przekazuje TOPR na działalność ratowniczą, głównie utrzymanie śmigłowca.

Zgodnie z nowymi przepisami parki narodowe mają "wchłonąć" gospodarstwa pomocnicze (których likwidacja nastąpi z końcem roku) tworząc tzw. państwową osobę prawną. W ten sposób działalność parku i gospodarstwa pomocniczego przejmie jedna jednostka. Problem w tym, że - aby mogło tak się stać - potrzebny jest odpowiedni zapis w ustawie. A tego jak dotąd nie ma. Trwają prace nad projektem. I nie wiadomo, jak długo będą się toczyć. Według optymistycznych scenariuszy - minimum pół roku. Może stać się też tak, że politycy na szczeblu ministerialnym zablokują ustawę. Wówczas parkom narodowym bazującym na pieniądzach, jakie pozyskują z gospodarstw pomocniczych, grozi zapaść. Odbije się ona na bezpieczeństwie ruchu turystycznego i ochronie przyrody. Już w styczniu parki potrzebować będą zatem pieniędzy z rezerwy budżetowej. Czy dostaną ją na czas - okaże się dopiero po Nowym Roku.

Agnieszka Szymaszek

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie