Za wolność naszą i waszą

Redakcja
No i mamy wojnę, pani Millerowo - powiedziałby zapewne dobry wojak Szwejk, gdyby mieszkał dziś w Polsce i usłyszał komunikaty Ministerstwa Spraw Zagranicznych i innych agend rządowych o napięciach w stosunkach Polski z Białorusią. Tamtejsze władze unieważniły wybory władz Związku Polaków i nakazały polskiemu dyplomacie opuszczenie kraju. Podczas warszawskiego szczytu Rady Europy zgromadzeni dygnitarze w przerwach między posiłkami poprawiali sobie samopoczucie krytykowaniem białoruskiego prezydenta Łukaszenki, a w ramach retorsji Polska nakazała opuszczenie kraju dyplomacie białoruskiemu.

   Warto zwrócić uwagę, że napięcie w stosunkach Polski z Białorusią zaczęło narastać, odkąd amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice powiedziała, że na Białorusi "czas na zmiany". Ano, skoro taki rozkaz, to nie ma rady - trzeba na Białorusi zrobić rewolucję w jakimś gustownym kolorze. Pomarańczowa rewolucja na Ukrainie przyniosła tak znakomite rezultaty, że Borys Abramowicz Bieriezowski, który w Rosji utracił wszystkie alimenty, pragnie osiedlić się tam na stałe. Na Białorusi mógłby osiedlić się Włodzimierz Gusiński, który też utracił w Rosji alimenty, więc rzeczywiście - "czas na zmiany".
STANISŁAW MICHALKIEWICZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie