Za wysokie progi

FIL
GOŚCIBIA Sułkowice - SMS Gliwice 17-29 (8-12).

Bramki: Szewerdak 7, Stokłosa 5, Marzec 4, Piątkowska 1 - Pielesz 7, Byzdra 5, Markiewicz 4, Bilińska i Cebula po 3, Antoń, Konsur i Leśkiewicz po 2, Walkiewicz 1.
Mimo ambitnej gry beniaminek I ligi nie dał rady faworyzowanemu SMS. Prze 35 min toczył jednak w miarę wyrównany bój. Po kwadransie prowadził nawet 4-3, ale potem nie wykorzystał dwóch sytuacji sam na sam. Wkrótce zrobiło się 4-6, a następnie 5-9 i 8-12. Po przerwie po celnych rzutach Stokłosy i Marzec było 10-14. Między 35 a 41 min sułkowiczanki nie zdobyły ani jednego gola, a gliwiczanki aż 6, i było praktycznie po meczu. SMS w ostatnich 9 min uzyskał aż 7 bramek, a Gościbia tylko 2.
W Gościbi znowu dobry mecz, mimo puszczenia 29 goli, rozegrała Kozik. Inna bramkarka Latoń, której w czwartek ściągnięto gips z ręki, przesiedziała cały mecz na ławce rezerwowych (pierwsza bramkarka Rusek ciągle się leczy). Na wyróżnienie zasłużyła też skuteczna, choć czasami pechowo rzucająca (bo w słupki) Szewerdak. W SMS najskuteczniejsze były Pielesz i Byzdra (córka byłej reprezentacyjnej zawodniczki).
-WSMS grały trzy zawodniczki mające powyżej 190 centymetrów. Moje dziewczęta dotrzymywały kroku rywalkom dopóki starczyło im sił. Walczyły natyle, naile mogły. Wkońcu zmęczyły się irozkojarzyły. Agresywnagra wobronie ipodjęta walka kosztowały je dużo wysiłku. Muszę jednak pochwalić cały zespół zaambicję - powiedział trener sułkowiczanek Władysław Piątkowski.
(FIL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie