Za zabójstwo matki dostał 11 lat. Teraz za rozbój 3,5 roku więzienia

Marcin Banasik
Marcin Banasik
(zdjęcie ilustracyjne)
(zdjęcie ilustracyjne) fot. archiwum
4 lata więzienia dla Adama L. i 3,5 roku dla Adama S.-G. Takie wyroki usłyszeli wczoraj mężczyźni, którzy w listopadzie ubiegłego roku dokonali rozbojów w centrum Krakowa, chcąc odebrać ofierze... kubek z kawą za 7,95 zł.

Obaj skazani to recydywiści. Wysoki, szczupły, ubrany w czarną bluzę Adam L. wysłuchał wczorajszego wyroku ze spokojem. Z kolei niższy, ubrany w czarno-białą koszulkę w paski Adam S.-G. zachowywał się nerwowo. Mężczyzna kilkakrotnie przerywał sędzi wygłaszanie uzasadnienia wyroku. W końcu oskarżony został wyprowadzony przez policjantów z sali sądowej.

Do rozboju doszło 15 listopada 2015 r. pod Bramą Floriańską w Krakowie. Oskarżeni podeszli do przypadkowego przechodnia i grożąc mu nożem, odebrali kubek z kawą. Sąd uzasadnił wysokie wyroki, m.in. tym, że wcześniej mężczyźni byli skazywani za podobne przestępstwa. Wyroki nie są prawomocne.

32-letni Adam S.-G. ma na swoim koncie szczególnie brutalną zbrodnię. W 2003 r. zabił własną matkę (w obronie koniecznej) i rozczłonkował jej ciało j na ponad 850 części. Odsiedział za tę zbrodnię 11 lat.

Adam S.-G. został adoptowany tuż po urodzeniu. Jego nową matką została Alicja S. z Grybowa koło Nowego Sącza. Adam był jej oczkiem w głowie. Alicja, mając ogromny majątek, korzystała przy wychowaniu dziecka z pomocy nianiek, sprzątaczek i gospodyń, które dbały o to, by maleńkiemu Adasiowi nie stała się krzywda. Od dziecka słyszał, że ma zostać lekarzem i powinien się kształcić w tym kierunku. Nastolatek zaczął sprawiać problemy w liceum. Między nim a matką często dochodziło do kłótni. Kobieta nazywała go dzieckiem szatana. Adam zaczął nosić noże, spał z siekierą pod łóżkiem, miał też bagnet, łom i kij bejsbolowy.

Do zbrodni doszło we wrześniu 2003 r. Sąd uznał, że 32-latek bronił się przed matką, która chciała zadać mu cios nożem. Kiedy syn popchnął ją na ścianę, kobieta straciła przytomność. Okazało się, że śmiertelnie zraniła się w głowę. Adam postanowił ukryć zwłoki, więc poćwiartował je i zamurował pod schodami. Ostatecznie Adama S. po trzech procesach skazano na 11 lat więzienia za zbezczeszczenie zwłok i przekroczenie granic obrony koniecznej.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bartek

Zastanawiam sie jak mozna przekroczyc obrone konieczna popychajac napastnika z nozem na sciane. Gdzie tu logika i prawo do obrony?

Dodaj ogłoszenie