Zaatakował rurką

Redakcja
W czerwcu ubiegłego roku Mariusz O. wraz z przyjaciółmi bawił się w lokalu przy ul. Myślenickiej, z okazji imienin jednego ze znajomych. O czwartej nad ranem między Mariuszem O. a innym uczestnikiem zabawy - Jackiem S. - doszło do sprzeczki, która zakończyła się wyrzuceniem z imprezy 31-latka. Mariusz O. pobiegł do domu, wziął metalową rurkę i ponownie udał się do lokalu. W drodze znienacka zaatakował obcego mężczyznę, który wracał z żoną z uroczystości rodzinnych. Mariusz O. zadał mu ciosy w głowę z taką siłą, że uderzenie spowodowało u mężczyzny złamanie ręki, którą się zasłonił. Napastnika spłoszył dopiero krzyk żony. To nie był jednak koniec. Kilka minut później Mariusz O. zaczaił się na wychodzącego z lokalu Jacka S. i znienacka zaatakował go rurką. Mimo że pokrzywdzony stracił przytomność, dalej był bity. Zaatakowanemu życie uratowali koledzy, którzy wyszli z lokalu, obezwładnili napastnika i zawiadomili pogotowie. Wczoraj przed sądem Mariusz O. przyznał się do pobicia dwóch mężczyzn. Zaprzeczył jednak, że chciał ich zabić. Wczoraj krakowski Sąd Okręgowy skazał Mariusza O. na karę 12 lat więzienia. Według sądu, o winie oskarżonego świadczy jego sposób działania, a także siła, z jaką zadawał ciosy. (STRZ)

   Na 12 lat więzienia skazał wczoraj krakowski Sąd Okręgowy 31-letniego Mariusza O., oskarżonego o usiłowanie zabójstwa dwóch osób. Wyrok nie jest prawomocny.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.