Zabrakło serca

Redakcja
Alwernia w przedostatnim sprawdzianie przed inauguracją wiosny w III lidze tylko zremisowała z piątoligowym Tramwajem Kraków 1-1 (0-1). Jej kadra wciąż jest otwarta.

III LIGA PIŁKARSKA. Piłkarze Alwerni mają kłopoty ze skutecznością

- Najbardziej martwi mnie fakt, że poza Saburą i Kacprzakiem w dalszym ciągu nie mamy dopiętych spraw kadrowych - zwraca uwagę Marcin Gędłek, trener Alwerni. - Pojawił się u nas Mariusz Gnyla, który od stycznia trenował w Przeboju, ale kiedy zrezygnowano tam z jego usług, ponownie chce występować na trzecioligowych boiskach. W meczu przeciwko Tramwajowi jego forma nie rzuciła mnie na kolana, ale i tak chciałbym go mieć w swojej drużynie. To doświadczony zawodnik, potrafiący zagrać tuż za napastnikami. Jak już kiedyś powiedziałem, potrzebuję zawodników do grania - dodaje.

Mecz przeciwko Tramwajowi pokazał alwernijskim piłkarzom ich braki. - Odniosłem wrażenie, że dla wielu moich piłkarzy, już V liga, w której na co dzień występują rywale, jest szczeblem, w którym ciężko im się odnaleźć - tłumaczy Marcin Gędłek. - Jednak zawsze wszystkie braki można nadrobić. Warunek jest jednak jeden, ambitna postawa na boisku, a niestety, tym razem chłopcom zabrakło serca. Jeśli nie będzie go w meczach mistrzowskich, nie mamy co myśleć o utrzymaniu się w gronie trzecioligowców - dodaje.

W przypadku Alwerni potwierdziła się słaba siła ognia. - Nie chodzi już tylko o bramki - tłumaczy trener Gędłek. - Chłopcy mieli problemy z wypracowaniem czystej pozycji. Jeśli nawet ich nie ma, to jak mamy strzelać bramki, a w konsekwencji wygrywać mecze i zdobywać punkty - pyta alwernijski szkoleniowiec.

Zawsze jeszcze pozostają stałe fragmenty gry. Jednak tylko w oparciu o nie, nie można przecież budować siły zespołu. - Przeciwko Tramwajowi nie mogłem mieć zastrzeżeń do chłopców o pierwsze 20 minut gry. Potem było już znacznie gorzej - podkreśla trener Gędłek.

W ostatnim sprawdzianie przed inauguracją ligowych zmagań Alwernia zmierzy się z Górnikiem Wieliczka.

Alwernia straciła kolejnego zawodnika, Sergio Nahle, który wybrał czwartoligową Janinę.

Jerzy Zaborski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie