Zabudowania w ogniu

Redakcja
- Pojechaliśmy po tytoń. W pewnym momencie zauważyłem dym unoszący się nad miejscem, gdzie stoi mój dom. W pierwszej chwili pomyślałem, że to pali się słoma na położonym obok polu sąsiada - opowiada właściciel gospodarstwa Tadeusz Żmuda.

Szpitary

 Wczoraj około godziny 12 w Szpitarach koło Nowego Brzeska wybuchł pożar. Zapaliła się stodoła i sąsiadujący z nią budynek gospodarczy. Mimo że akcję gaszenia ognia niemal natychmiast zaczęli sąsiedzi właścicieli gospodarstwa, a następnie jednostki OSP i zawodowej straży pożarnej, straty są duże.
 Stodoła, częściowo murowana, częściowo drewniana spłonęła niemal całkowicie. Wraz z nią znajdujące się wewnątrz słoma, śrutownik, sieczkarnia, dwa silniki elektryczne, materiały budowlane (właściciele remontowali mieszkanie), parkiet. Ze stodoły ogień przeniósł się na przylegający do niej budynek inwentarski. Na jego strychu było przechowywane siano. Dzięki szybkiej akcji, głównie sąsiadów i właściciela, z budynku wyprowadzono zwierzęta: krowy i świnie. W części budynku mieściła się letnia kuchnia. Ogień nie uczynił jej szkody, ale ucierpiała wskutek wody, którą strażacy musieli wylać na przechowywane nad nią siano.
 Po ugaszeniu otwartego ognia jeszcze przez kilka godzin strażacy polewali wodą i wyrzucali ze spalonych budynków wciąż tlące się siano i słomę.
 Do wczorajszego popołudnia przyczyna pożaru nie została ustalona.

(ALG)

 Reportaż z miejsca pożaru - w poniedziałkowym
 "Dzienniku Proszowickim"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie