MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zabytkowy budynek nie ma gospodarzy

Redakcja
Budynek dawnego starostwa popada w ruinę. Z roku na rok zabytek jest w coraz gorszym stanie, a po minionej zimie wygląda wręcz katastrofalnie.

Zdaniem konserwatora zabytków dawne starostwo jest jednym z najcenniejszych budynków Olkusza FOT. MAGDA WRZOS-LUBAŚ

OLKUSZ. Dawne starostwo popada w ruinę. Konserwator zabytków apeluje o szybkie decyzje.

Brakuje pomysłów, co z nim zrobić i pieniędzy na jego remont. Sęk w tym, że nieruchomość jest współwłasnością gminy i starostwa, których władze od lat nie mogą porozumieć się w sprawie przyszłości obiektu. Tymczasem wojewódzki konserwator zabytków alarmuje, by budynkiem zająć się natychmiast, bo wkrótce może nie być czego ratować.

Dawne starostwo, które znajduje się przy olkuskim Rynku, jest dziś odgrodzone taśmą, rozbite okna zabite są deskami. Na chodnik z budynku lecą kawałki tynku. Mieszkańcy twierdzą, że doprowadzenie zabytku do takiego stanu to wstyd dla samorządowców. - Obiekt powinien być jak najszybciej wyremontowany i służyć wszystkim mieszkańcom - mówi Jacek Krzyś, olkuszanin.

Koszty remontu szacuje się aż na ok. 17 mln zł, na co ani władze gminy, ani starostwo nie mają pieniędzy. Pojawił się pomysł, aby nieruchomość sprzedać, ale większość radnych miasta i powiatu sprzeciwia się temu pomysłowi. Boją się, że przekazując go w prywatne ręce, stracą kontrolę nad jego użytkowaniem. Ale teraz bez podjęcia szybkich decyzji może się okazać, że za kilka lat nie będzie już czego chronić. Starosta Jerzy Kwaśniewski tłumaczy, że przy sprzedaży należy skonstruować odpowiednią umowę.

- Ważne, by zastrzec, jaką funkcję ma pełnić budynek i że musi być wyremontowany w ciągu roku bądź dwóch lat - mówi Kwaśniewski. - Nie chcemy, aby budynek dłużej szpecił centrum miasta - mówi i dodaje, że liczy, iż radni szybko podejmą decyzję, co dalej. Tym bardziej, że utrzymanie budynku sporo kosztuje. Tylko w tym roku prace, mające zapewnić podstawowe zabezpieczenie, pochłoną ok. 100 tys. złotych.

Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków, bije na alarm. - Budynek wymaga choćby prowizorycznego zabezpieczenia przed dalszą destrukcją - mówi. Zaleca, aby zabytek miał jednego właściciela. W sprawie sprzedaży ma zastrzeżenia. - To jeden z najcenniejszych budynków w Olkuszu. Adaptacja na inne cele może zniszczyć jego autentyzm - ostrzega. Radzi, aby pozostał w rękach gminy lub powiatu. -- Badania, które zamierzamy przeprowadzić wewnątrz, mogą odkryć wartościowe skarby.

Władze miasta zaproponowały, by starostwo przekazało im swoje udziały w budynku. Opinię w tej sprawie muszą teraz wyrazić radni powiatu olkuskiego.

MAGDA WRZOS-LUBAŚ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski