Zaczyna się grzybowa górka na krakowskich targowiskach

Agnieszka Potoczny
Pani Krystyna od 10 lat sprzedaje grzyby na Nowym Kleparzu
Pani Krystyna od 10 lat sprzedaje grzyby na Nowym Kleparzu FOT. JOANNA URBANIEC
Handel. W zależności od miejsca i urody okazów kilogram podgrzybków kupimy za 10–20 zł. Maślaki są zwykle tańsze o 5 zł. Warto zwracać uwagę, czy sprzedawcy mają certyfikaty.

Sezon na grzyby w pełni. Jeśli nie mamy ochoty na spacer do lasu, możemy wybrać się nieco bliżej – na miejskie targowisko. Ale gdzie, żeby się nie zatruć? Handlujący w Krakowie grzybiarze nie zawsze dbają o certyfikaty potwierdzające, że ich towar nam nie zaszkodzi. Tymczasem powinni stosować się do odpowiednich przepisów sanitarnych.

Spółka Unitarg, administrująca placem przy Hali Targowej w Krakowie zatrudnia dwóch pracowników, którzy codziennie rano wydają handlującym atest na sprzedawane grzyby. – Cenimy sobie zdrowie kupujących, dlatego naszych inkasentów szkolimy w profesjonalnym ośrodku, czyli w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno- -Epidemiologicznej w Poz­na­niu – chwali się Marek Ze­ga­dło­wicz, prezes Uni­tar­gu. – Warto podkreślić, że atesty wydajemy za darmo, a nie wszędzie tak jest.

Grzybobranie może się stać prawdziwą pasją, przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Oprócz umiejętności wystrzegania się trujących odmian i np. odróżnienia prawdziwków od niejadalnych goryczaków, trzeba też wiedzieć, gdzie szukać grzybów.

Najpiękniejsze okazy zazwyczaj pojawiają się niestety w miejscach, w których zbieranie nie jest dozwolone. Rosną często na objętych ochroną tatrzańskich halach i pod reglami. Złamanie zakazu grozi nam 500-złotową grzywną.

– Zawsze szukam grzybów w lasach koło Pcimia. Grzybobraniem zajmuję się od dziecka, a na targowisku pracuję już 10 lat. Mój największy okaz miał około kilograma wagi – mówi z dumą pani Krystyna z Nowego Kleparza.

Ceny uzależnione są od wysypu grzybów w lasach (teraz jest ich pod dostatkiem) i miejsca sprzedaży. Za kilogram podgrzybków na targowisku w Krakowie zapłacimy od 10 do 20 zł. Maślaki, kozaki, gąski zielonki kosztują ok. 15 zł za kg.

Choć grzyby nie mają wartości odżywczych, pani Krystyna z Nowego Kleparza przypomina, że liczą się inne walory. – Nic nie smakuje tak wybornie jak grzybki w occie lub kremie! Zwracajcie tylko uwagę na atest i wszystko będzie dobrze – mówi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie