Zadecydował rezerwowy

GM
Udostępnij:
1-0 G. Sitarz 44 (karny), 1-1 Cupiał 47, 2-1 Witkowski 82. Sędziował Wacław Gargula z Nowego Sącza. Żółte kartki: Fidelus, Stróżak, Brańka - Szybalski. Widzów 200.

Babia Góra Sucha Beskidzka - Przebój Wolbrom 2-1 (1-0)

   Babia Góra: A. Dudek 6 - Cichy 5, G. Sitarz 6, E. Sitarz, Stróżak 4 - Wajdzik 5, Zajda 5, Brańka 5, Bielarz 4 (46 Świerkosz 5) - Fidelus 5 (89 Kołodziej), Białko 5 (75 Witkowski 4).
   Przebój: Stolarski 4 - Glanowski 4, Nowak 4, Szybalski 4, Zając 5 - Chabinka 5, Jurga 5, Koterba 5 (72 Duch), Guzek 6 - Cupiał 7, Wójcicki 5.
   Po kilkugodzinnych opadach piłkarzom przyszło grać na boisku pokrytym kałużami. Nim przyzwyczaili się do tych warunków, upłynęło trochę czasu. W ciągu pół godziny obie drużyny stworzyły zaledwie po jednej sytuacji. Najpierw Sylwester Cupiał strzelał głową koło słupka, a kilka minut później Tomasz Brańka zrewanżował się także niecelnym uderzeniem po ziemi.
   W 40 min akcję środkiem boiska przeprowadził Tomasz Wójcicki, minął dwóch obrońców, przed polem karnym zagrał na bok do Cupiała, który został sfaulowany niemal na linii pola karnego. Wolnego nie wykorzystał jednak Krzysztof Guzek, który uderzył wysoko ponad poprzeczką. Minutę później Brańka podciągnął piłkę z lewej strony w polu karnym, uderzył z 10 metrów, ale Stanisław Stolarski widowiskową paradą "wyciągnął" piłkę spod poprzeczki. W ostatniej akcji przed przerwą na polu karnym Przeboju sfaulowany został Andrzej Fidelus. Sędzia wskazał na "jedenastkę", którą pewnie wykorzystał Grzegorz Sitarz.
   Zaraz na początku drugiej części wolbromianie zaatakowali. Po jednej z kontr gola zdobył Cupiał, dobijając własny strzał. Później przez kilkadziesiąt minut przeważali goście. Utrzymanie wyniku miejscowi zawdzięczają bramkarzowi - Andrzejowi Dudkowi. W 50 min wolnego niemal z linii pola karnego wykonywał Bartosz Jurga, ale bramkarz Babiej Góry był na miejscu. 5 minut później w polu karnym gospodarzy padł Cupiał, ale sędzia nie dopatrzył się faulu, a piłkę złapał Dudek.
   Wolbromianie grali nieskutecznie, za co zapłacili surową karę. W 82 min zakotłowało się pod ich bramką. Piłka po uderzeniu Fidelusa odbiła się od słupka i trafiła wprost na głowę wprowadzonego chwilę wcześniej Marka Witkowskiego, który rozstrzygnął losy meczu.
    (GM)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie