Zagraniczne rynki nie tylko dla gospodarczych gigantów

Maciej MakowskiZaktualizowano 
Rynek. Za granicą inwestują głównie największe małopolskie firmy. Ci, których na to nie stać, decydują się jedynie na eksport. Dla sektora MŚP największą bolączką jest brak odpowiedniej pomocy ze strony instytucji państwowych

Polskie firmy coraz częściej odnoszą sukcesy na globalnym rynku. Szacuje się, że na świecie inwestuje obecnie ok. 60 przedsiębiorstw z naszego kraju.

W Małopolsce do wiodących firm inwestujących za granicą należy m.in. Comarch z siedzibą w Krakowie, który jest jedną z największych polskich spółek informatycznych - Obecnie posiadamy oddziały w 19 państwach, w tym 44 miastach - mówi Paweł Kozyra, rzecznik prasowy spółki. Sprzedaż produktów w innych krajach stanowi niemal 50 proc. dochodów spółki.

Kolejnym przykładem sukcesu na globalnym rynku jest Grupa Maspex Wadowice, jedna z największych w Europie Środkowo-Wschodniej firm w segmencie produktów spożywczych, w tym napojów. Jej sprzedaż zagraniczna to obecnie 34,5 proc. obrotów.

Według Hanny Kępki, kierownik Centrum Informacji Rynkowej w Instytucie Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur, polskie przedsiębiorstwa, które obecnie inwestują na zagranicznych rynkach, zaczynają od eksportowania swoich produktów. - Taka jest charakterystyka naszego rynku. Dlatego że poprzez rozwój eksportu firmy mogą zdobyć niezbędne doświadczenie - tłumaczy Kępka.

Zdaniem Stanisława Gągały, prezesa firmy "Gold Drop" z Limanowej oraz szefa Regionalnego Stowarzyszenia Przedsiębiorców, który swoje produkty sprzedaje w 24 krajach (głównie w Niemczech i Norwegii), przedsiębiorcy ciągle muszą borykać się z problemami związanymi właśnie z eksportem swoich produktów, nie mówiąc już o inwestowaniu za granicą.

- Brak znajomości lokalnych, czasem bardzo skomplikowanych przepisów prawa czy problemy z pozyskaniem informacji o zagranicznych rynkach negatywnie wpływają na rozwój eksportu - uważa prezes Gągała.

Cierpią na tym szczególnie małe i średnie przedsiębiorstwa, których właściciele nie wiedzą, gdzie mogą zasięgnąć informacji na temat specyfiki zagranicznych rynków, co jest kluczowe dla wprowadzenia produktu. To z kolei związane jest z niewystarczającym informowaniem firm przez instytucje państwowe.

Zdają się to potwierdzać działania na rzecz rozwoju polskich firm za granicą prowadzone m.in. przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych. - PAIiIZ jest potrzebna przede wszystkim małym polskim firmom, które szukają nowych możliwości rozwoju za granicą - mówi Aleksander Libera, doradca Zarządu PaIiIZ. Agencja współpracuje obecnie jedynie z ponad 30 przedsiębiorstwami, które rozważają inwestycje zagraniczne.

A jest o co walczyć. Według raportu opracowanego w ramach projektu Małopolskiego Obserwatorium Gospodarki w 2012 roku po raz pierwszy zanotowano w regionie 5-proc. wzrost w dynamice eksportu, przy spadkowej tendencji w imporcie - 2 proc. Wartość eksportu osiągnęła wtedy 7,2 mld euro. To o prawie 2 mld euro więcej niż w 2010 roku.

Ponadto, żeby odnieść sukces, niezbędna jest odpowiednia promocja produktu za granicą. Jednak w większości przypadków firm z sektora MŚP po prostu na nią nie stać. Samo wystawienie stoiska na zagranicznych targach może kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dla wielu firm to zbyt drogo.

Ponad 70 proc. polskich towarów trafia do krajów Unii Europejskiej, a połowa z tego do krajów strefy euro, przy czym wzrost eksportu notuje się na poziomie tylko od 1 do 4 proc. To za mało. Dlatego przedsiębiorcy m.in. z branży spożywczej naciskają władzę, by pomogła w znalezieniu nowych rynków zbytu.

Według ekspertów programy takie jak: "Go China", "Go Africa" są tylko kampaniami promocyjnymi, a nie spójnym działaniem w celu pomocy eksporterom czy inwestorom.

Za przykład najlepszego wsparcia dla rodzimych firm mogą służyć państwa Europy Zachodniej i Stany Zjednoczone. W niektórych krajach, m.in. Austrii, firmy mają obowiązek rejestracji w izbach. One z kolei muszą opłacać składkę członkowską w ramach podatku odprowadzanego do skarbu państwa.

W efekcie powstały instytucje, które stać na prowadzenie przedstawicielstw na terenie innych państw. Są one niezastąpione w przypadku, kiedy przedsiębiorca chce wejść na nowy rynek. Podobnie jest we Francji.

polecane: FLESZ: Smartfony zamiast kas fiskalnych.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3