Zahartowani do walki o obronę tytułu

TYM
Trener Maciej Skorża bardzo liczy na Pawła Brożka (na zdjęciu na pierwszym planie w niedzielnym meczu z Legia Warszawa, z lewej Inaki Astiz) Fot. Michał Klag
Trener Maciej Skorża bardzo liczy na Pawła Brożka (na zdjęciu na pierwszym planie w niedzielnym meczu z Legia Warszawa, z lewej Inaki Astiz) Fot. Michał Klag
Udostępnij:
- Jesteśmy już tak zahartowani psychicznie, ten sezon już tyle dał, że absolutnie nie będziemy drużyną, która w jakimkolwiek momencie się podda - mówi Maciej Skorża, trener piłkarzy Wisły Kraków przed jutrzejszym meczem z ŁKS-em w Łodzi (początek godz. 17, sędziuje Dawid Piasecki ze Słupska, transmisja w Canal+ Sport).

Trener Maciej Skorża bardzo liczy na Pawła Brożka (na zdjęciu na pierwszym planie w niedzielnym meczu z Legia Warszawa, z lewej Inaki Astiz) Fot. Michał Klag

WISŁA W ŁODZI. Kluczem do sukcesu będzie skuteczna gra na wyjazdach

Wiślacy są liderami tabeli i mają punkt przewagi nad Lechem Poznań i Legią Warszawa. Jeśli wygrają trzy ostatnie spotkania - z ŁKS-em, Lechią (w) i Śląskiem (d) - to obronią mistrzowski tytuł bez oglądania się na rywali. Mają taki plan. Do tego, aby go zrealizować, muszą poprawić grę na wyjazdach, gdzie w tym sezonie nie wiodło im się najlepiej. - Wszystko zależy od skuteczności. Musimy złamać wszelkie stereotypy. Myślimy poważnie o mistrzostwie i bez względu na to, gdzie gramy naszym obowiązkiem jest zdobywać trzy punkty - podkreśla Skorża. Zdaje sobie sprawę, że ŁKS utrzymanie w lidze ma właściwie zapewnione i zagra na psychicznym luzie. Pamięta również o tym, że łodzianie potrafią robić niespodzianki (remisy na wyjazdach z Wisłą i Lechem). - Cokolwiek będzie się w Łodzi działo, jesteśmy na to przygotowani - zapewnia trener wiślaków.
Wszystko wskazuje na to, że w składzie Wisły zabraknie kontuzjowanych Rafała Boguskiego (prawdopodobnie zastąpi go Piotr Ćwielong) i ostatnio rezerwowego Mauro Cantoro. - Ich występ na 99 procent nie będzie możliwy - informuje Maciej Skorża. Liczy, że w trzech ostatnich meczach bramki będzie zdobywał Paweł Brożek, który wrócił po kontuzji mocnym akcentem (dwa zdobyte gole) w meczu z Górnikiem Zabrze, ale w ostatnich dwóch spotkaniach nie błyszczał: - Paweł jest w coraz lepszej dyspozycji. Bardzo dobrze wygląda pod względem dynamiki, na treningach pewnie zdobywa bramki. Jest mocno zdeterminowany, aby zdobyć koronę króla strzelców.
W jesiennym meczu w Krakowie ŁKS zdołał zremisować z Wisłą 0-0 głównie dzięki znakomitej postawie bramkarza Bogusława Wyparły. Jak teraz wiślacy zamierzają sobie z nim poradzić?
- Recepta jest prosta. Będziemy strzelać dołem, tuż przy słupku. Tak na serio, wiadomo, że Boguś jak ma swój dzień, jak wpadnie w trans, to jest trudny do pokonania. Jest jednak prawidłowość, że w sezonie gra jeden dobry mecz przeciwko danemu klubowi. Przeciwko nam już zagrał - mówi trener Skorża, który około 5 godzin poświęcił na analizę wygranego 1-0 przez Wisłę meczu z Legią w poprzedniej kolejce. Przyznaje, że jego piłkarze tego dnia nie byli do końca sobą: - Odkąd prowadzę tę drużynę, jeszcze nie graliśmy pod taką presją. Jeden błąd mógł kosztować nas mistrzostwo. Do tej pory nie mogę zrozumieć jak znakomitej sytuacji nie wykorzystał Chinyama. Opatrzność czuwała nad nami. Mam nadzieję, że tak będzie w kolejnych meczach. Zwycięstwo z Legią dało na dużo siły. Uwierzyliśmy, że szczęście jest po naszej stronie i potrafimy wyjść z opresji obronną ręką. (TYM)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie