Zakopane. 20 lat temu pod Giewontem odbyła się Zimowa Uniwersjada. Zobaczcie, jak wyglądały te zawody

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
20 lat temu po raz ostatni zapłonął w Zakopanem olimpijski znicz. 7 lutego miną dwie dekady odkąd pod Giewontem odbyła się uroczystość otwarcia Zimowej Uniwersjady – czyli olimpiady dla sportowców-studentów. Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Uniwersjada z 20001 roku była drugą taką imprezą zorganizowaną przez Zakopanego. Pierwsza odbyła się w 1993 roku. Choć zawody nie miały aż takiej rangi jako zimowe igrzyska, logistycznie wydarzenie to było porównywalne. Impreza rozpoczęła się 7 lutego, a zakończyła 17 lutego. Otwarcia Uniwersjady podczas ceremonii pod Wielką Krokwią dokonała Marszałek Senatu RP Alicja Grześkowiak, zapalenia znicza akademickich igrzysk dokonała Irena Szewińska, polską flagę na maszt wciągnął Józef Łuszczek, przysięgę sportową w imieniu polskich reprezentantów złożył Łukasz Kruczek, zaś patronat nad zawodami objął premier RP Jerzy Buzek.

W uniwersjadzie wzięło udział 1543 zawodników ze 41 krajów. Zawodnicy rywalizowali nie tylko w stolicy polskich Tatr, ale także w Nowym Targu, Krynicy, Oświęcimiu, Szczawnicy oraz Kościelisku. Oficjalnym hymnem imprezy był utwór „Zwycięstwo” w wykonaniu zespołu Golec uOrkiestra.

- To było wielkie i ważne wydarzenie w naszym mieście. Uniwersjady z 1993 i 2001, po mistrzostwach świata FIS w 1962 roku, były to największe wydarzenia ogólnoświatowe w naszym mieście. Zawodnicy startowali w 12 dyscyplinach sportowych. Pamiętam jak dziś, gdy Irena Szewińska zapalała olimpijski znicz na progu Wielkiej Krokwi, a skok na nartach zjazdowych na otwarciu oddał alpejczyk Andrzej Bielawa. – wspomina Zofia Kiełpińska, obecnie naczelnik wydziału sportu i turystyki urzędu miasta, a wówczas dyrektor wykonawczy w komitecie organizacyjnym uniwersjady 2001.

Na zakopiańskie zawody akredytowanych było ponad 6000 osób – zawodników, członków kadr narodowych, trenerów.

Biatlon odbywał się w Kościelisku, zjazdy na nartach i biegi narciarskie w Zakopanem, zawody snowboardowe odbyły się w Szczawnicy. Z kolei dyscypliny na lodzie były organizowane w Nowym Targu, Krynicy i w Oświęcimiu.

Organizacyjnie było to ogromne przedsięwzięcie. Telefony komórkowe miało tylko wąskie grono ludzi z komitetu organizacyjnego uniwersjady. Nie było aż tak rozwiniętych systemów sztucznego naśnieżania aren sportowych. To szybko dało o sobie znać. Zima w 2001 roku była generalnie ciepła. Śniegu było niewiele. - Na dodatek nadszedł halny. W pewnym momencie, choć było to luty, termometry w ciągu dnia wskazały plus 17 stopni powyżej zera. Wszystko zaczęło pływać – wspomina Zofia Kiełpińska.

Piotr Bąk, wówczas wiceburmistrz Zakopanego i członek komitetu organizacyjnego uniwersjady, dodaje, że pojawił się wtedy pomysł, by na trasy biegowe pod skocznią przewozić śnieg z Palenicy Białczańskiej. - Tam na parkingu, który był regularnie odśnieżany, były hałdy śniegu odgarniętego. Więc ten śnieg był przewożony na ciężarówkach. Dzięki temu udało się rozegrać zawody w biegach narciarskich – wspomina Piotr Bąk.

Uniwersjada była także wielkim wydarzeniem towarzyskim. Pod Giewont zjechali zawodnicy-studenci z różnych stron świata, prezentujących różne kultury. Zofia Kiełpińska wspomina, że Zakopanem żyło tym zawodami, a kto mógł ten pomaga. - Czuć było taką jedność, ludzie chcieli, by te zawody się odbywały. Pomagali za darmo. Dla uniwersjady. Mieliśmy sporą pomoc m.in. od wolontariuszy – wspomina.

Piotr Bąk dodaje, że wówczas nie było obowiązku zapewnienie firm ochroniarskich na obiektach sportowych. - Wtedy teren skoczni czy tras biegowych obstawiali właśnie wolontariusze – wspomina Piotr Bąk.

Zakopiańską uniwersjadę obsługiwało w sumie 2700 osób. - Na czele komitetu organizacyjnego stał Adam Bachleda-Curuś, wspomagali go burmistrzowie i wójtowie miejscowości, w których odbywały się zawody – dodaje Grzegorz Cisło, który w czasie uniwersjady odpowiedzialny był za logistykę. Wyzwanie było spore, bo trzeba było zapewnić noclegi, czy transport dla uczestników. - Pamiętam, że sponsor zapewnił nam 200 samochodów do przewożenia uczestników zawodów. Szybko okazało się, że to zdecydowanie za mało. Z pomocą nam przyszli nasi miejscowo przewoźnicy. Podstawili samochody i dzięki tej potężnej flocie ten problem udało się szybo rozwiązać – wspomina Grzegorz Cisło.

Dodaje, że całe miasto żyło tym wydarzeniem. Otwarcie uniwersjady było wielkim wydarzeniem. Stadion Wielkiej Krokwi zapełnił się po brzegi.

- Uniwersjada przebiegła bardzo spokojnie, nic się nikomu nie stało. To pokazuje, że takie imprezy rangi światowej da się w naszym mieście robić – podsumowuje Grzegorz Cisło.

Przełomowy test na koronawirusa z Wrocławia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie