"Zakopianka" z zakazem

PSZ
- To nie do pomyślenia! To są kpiny z tym zakazem. Dużo podróżuję, nie tylko po Polsce, ale z czymś takim jeszcze się nie spotkałem - bulwersuje się pan Stanisław, któremu pracownik ochrony zabronił robienia zdjęć na parkingu przed Centrum Handlowym "Zakopianka". Do tego niemiłego dla naszego Czytelnika incydentu doszło w niedzielę po południu.

- Pierwsze słyszę, że na parkingu nie wolno robić zdjęć - dziwi się pan Stanisław

   Pan Stanisław wraz z żoną wybrał się do Carrefoura na zakupy. Sam nie wszedł do sklepu, ale postanowił poczekać na żonę na parkingu. - Miałem przy sobie aparat fotograficzny. Pomyślałem, że zrobię żonie niespodziankę i sfotografuję ją, jak będzie wychodzić ze sklepu - _relacjonuje pan Stanisław. - Nie zdążyłem jeszcze zrobić żadnego zdjęcia, ustawiałem właśnie aparat, gdy podszedł do mnie ochroniarz i zapytał, czy mam pozwolenie na fotografowanie. Odpowiedziałem - zgodnie zresztą z prawdą - że pierwsze słyszę o czymś takim, jak zakaz robienia zdjęć na parkingu przed sklepem. Chciałem się dowiedzieć, skąd się wziął ten przepis i poprosiłem ochroniarza, aby udał się ze mną do dyrekcji. Odmówił. Bardzo mnie zdenerwował ten incydent.
   Nasz Czytelnik podkreśla, że gdyby widział na parkingu tabliczki informujące o zakazie fotografowania, to na pewno zakaz ten by uszanował.
- Nie widziałem jednak żadnego zakazu - dodaje pan Stanisław.
   Mariola Rogóż, dyrektor Centrum Handlowego "Zakopianka" przyznaje, że tabliczek informujących o zakazie fotografowania na parkingu rzeczywiście nie ma.
- Po to są pracownicy ochrony, aby informować o tym, co się dzieje na parkingu oraz wyjaśniać ewentualne wątpliwości klientów. Nie mają oni obowiązku prowadzić klienta do naszego biura, ale powinni wskazać mu drogę. Jesteśmy do dyspozycji klientów zawsze w godzinach otwarcia centrum. Jeśli ktokolwiek ma jakieś uwagi - udzielamy wszelkich wyjaśnień - tłumaczy, podkreślając jednocześnie, że we wszystkich centrach handlowych obowiązują zakazy fotografowania (zarówno w budynku, jak i na parkingu). - Taki mamy regulamin wewnętrzny, gdyż tak sobie życzą właściciele centrów handlowych. Jest to przecież teren prywatny - wyjaśnia Mariola Rogóż.
   Jak podaje prawnik Bartosz Kosmala, prezes Krakowskiego Klubu Federacji Konsumentów, istnieją wyraźne przepisy, zabraniające fotografowania pewnych obiektów (np. wojskowych), nie dotyczą one jednak hipermarketów.
- Nie słyszałem o przepisie, który zabraniałby robienia zdjęć przed hipermarketem. Z jednej strony można by uznać, że parking jest terenem prywatnym, którego właściciel może określać zasady związane z korzystaniem z tego miejsca, jednak z drugiej strony - jest to przecież miejsce publiczne, służące klientom i nie widzę uzasadnienia dla takiej decyzji właścicieli hipermarketu - uważa Bartosz Kosmala. Jego zdaniem, jeśli jednak zapis dotyczący zakazu fotografowania już jest (choć można by się zastanawiać, czy jest on rozsądny), to klienci mają prawo o nim wiedzieć. - Według mnie w widocznych miejscach powinny być ustawione tabliczki informujące o zakazie fotografowania - _podkreśla Bartosz Kosmala.
(PSZ)

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie