Załoga przyszła po pieniądze

SZEL
GORLICE. 300 pracowników Zakładu Maszyn Górniczych urządziło wczoraj manifestację przed biurowcem spółki.

Zdesperowani pracownicy największej spółki Grupy Kapitałowej Glinik domagali się wypłaty zaległych wynagrodzeń za grudzień i styczeń. Zgodnie z obietnicą zarządu mieli je otrzymać w poniedziałek, a ponieważ nie doczekali się na pieniądze, postanowili po nie pójść. Na teren zakładu nie wpuszczono dziennikarzy, więc wiemy jedynie, że grupowy protest trwał blisko dwie godziny, a do podburzonej załogi wyszedł prezes zarządu Grupy Kapitałowej Glinik, Mieczysław Brudniak oraz dwóch członków zarządu Zakładu Maszyn Górniczych. Zapowiedzieli oni, że dziś pracownicy otrzymają po 300 zł raty wypłaty za styczeń, a do końca tygodnia powinni dostać resztę pieniędzy za grudzień ubiegłego roku i kolejną, ostatnią już styczniową ratę. Zarząd wyjaśnił, że spóźnił się z uregulowaniem płac, bo nie miał na to pieniędzy. Wypłata będzie natomiast możliwa dzięki temu, że rosyjscy kontrahenci zapłacili zaległe rachunki za zrealizowane kontrakty.

Jak już informowaliśmy, sytuacja w Zakładzie Maszyn Górniczych zatrudniającym blisko 1200 osób jest napięta. Pod koniec ubiegłego tygodnia zarząd spółki przedstawił związkom zawodowym regulamin zwolnień.

Nie uwzględnił w nim postulatów organizacji związkowych, które domagały się m.in. zmniejszenia skali redukcji, dodatkowych odpraw dla osób z wieloletnim stażem pracy oraz wzięcia pod uwagę sytuacji materialnej i rodzinnej ludzi typowanych do zwolnienia. Z tego powodu związki nie podpisały z zarządem ZMG porozumienia w sprawie zwolnień grupowych. Nie mogą jednak zainicjować akcji protestacyjnych, bo - w myśl Ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - nie można ich prowadzić w sytuacji, gdy w firmie realizowane są redukcje na skalę masową. A tak właśnie będzie w Zakładzie Maszyn Górniczych, gdzie od początku marca ruszy fala zwolnień obejmujących łącznie 390 osób. Do jutra kierownicy poszczególnych działów muszą przedstawić kadrom listy osób typowanych do redukcji. Tego samego dnia zbierze się komisja międzyzakładowa NSZZ Solidarność, która będzie debatować nad zaistniałą sytuacją.

Dodajmy, że przyczyniły się do niej przede wszystkim niefrasobliwe działania poprzedniego zarządu ZMG, który bez konsultacji z Grupą Kapitałową Glinik skorzystał z opcji walutowych, ubezpieczając swoje zagraniczne kontrakty na 50 mln euro. Skutki tego działania ponosi do dziś nie tylko ZMG, ale też pozostałe spółki grupy Glinik. Działania odwołanego zarządu Zakładu Maszyn Górniczych są obecnie przedmiotem śledztwa Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu. Niezależnie od tego zarząd Grupy Kapitałowej Glinik będzie się domagał w sądzie odszkodowania za działania byłych szefów ZMG, którzy byli ubezpieczeni od skutków błędnych decyzji.

(SZEL)

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie