Zamęt wokół kibola zabójcy

Maciej Makowski
Piotr K. jest poszukiwany za zabójswo kibica Korony Kielce
Piotr K. jest poszukiwany za zabójswo kibica Korony Kielce Sławomir Stachura
Śledztwo. Scotland Yard twierdzi, że zatrzymał w Londynie poszukiwanego za zabójstwo Piotra K. - fanatyka Wisły Kraków. Według detektywa Rutkowskiego jest to nieprawda

Pseudokibic Wisły Kraków, 28-letni Piotr K. to najmłodszy z policyjnej "top listy" najniebezpieczniejszych polskich przestępców. W ręce brytyjskich śledczych wpadł we wtorek w Londynie.

Czytaj także: Fatalny błąd Scotland Yardu. Kibol Wisły nadal poszukiwany >>

Od sierpnia 2008 r. ścigany był Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA) za zabójstwo we wrześniu 2007 r. 22-letniego Karola "Małpy" Piróga - kibica Korony Kielce, a także za usiłowanie zabójstwa innego kibica tego klubu oraz rozbój.
W środę brytyjskie organy ścigania o zatrzymaniu podejrzanego Piotra K. poinformowały Komendę Główną Policji oraz Prokuraturę Rejonową Kielce-Zachód, która prowadzi sprawę zabójstwa kibica Korony.

Tymczasem według detektywa Krzysztofa Rutkowskiego zatrzymany padł ofiarą fatalnej pomyłki brytyjskich śledczych. Do detektywa miała zgłosić się zrozpaczona matka zatrzymanego, z którą ten mieszka w Londynie. Kobieta utrzymuje, że jej syn nie jest poszukiwanym listem gończym Piotrem K.

Dowodem mają być różnice w danych osobowych. - Zgadza się jedynie imię i nazwisko oraz rok urodzenia - twierdzi Krzysztof Rutkowski w rozmowie z "Dziennikiem Polskim".

- Koronnym dowodem na skandaliczny błąd jest zupełnie inny dzień i miesiąc urodzin, inne imiona rodziców oraz miejsce urodzenia - wylicza detektyw. Podejrzany pochodzi z Krakowa, natomiast zatrzymany, według Rutkowskiego, z Niska niedaleko Stalowej Woli. Co więcej, kobieta miała przekazać detektywowi informację, że jej syn od 2005 roku w Polsce był tylko raz - w 2014 r.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że w 2009 r. Scotland Yard aresztował osobę o tym samym imieniu i nazwisku, co poszukiwany. Później okazało się, że zatrzymany to mężczyzna pochodzący spod Stalowej Woli, który z zabójstwem nie ma nic wspólnego.

Oficerowie kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, którzy od 8 lat poszukują Piotra K., nie są w stanie wytłumaczyć całego zamieszania. Jak na razie muszą opierać się na zdawkowych informacjach przesłanych przez swoich kolegów z Wysp. - Dostaliśmy od brytyjskiej policji informację, że zatrzymany to Piotr K. poszukiwany listem gończym. Przesłali nam też dane, które zgadzają się z danymi poszukiwanego - mówi podinspektor Mariusz Ciarka z małopolskiej komendy.

Dlatego "łowcy cieni" z Krakowa, których zadaniem jest odszukiwanie najgroźniejszych przestępców, zwrócili się do strony brytyjskiej o udostępnienie m.in. aktualnych zdjęć zatrzymanego, aby potwierdzić jego tożsamość.

Jeśli jednak doszło do błędu, to jego przyczyną może być właśnie zdjęcie. Śledczy dysponują tylko jedną fotografią podejrzanego. Ta jest czarno-biała i jak wynika z naszych ustaleń, pochodzi jeszcze sprzed 2005 r. Stąd mogą wynikać problemy z identyfikacją.

Jeśli jednak okaże się, że Scotland Yard zatrzymał właściwego Piotra K., to zarówno prokuratura, jak i policja odetchną z ulgą. Przez lata współpraca polskiej i brytyjskiej policji nie przynosiła żadnych rezultatów, a pseudokibic Wisły Kraków był solą w oku organów ścigania.

Wszystko zaczęło się w piątek 21 września 2007 r. Całe Kielce świętowały. Tego dnia Korona wygrała z Legią Warszawa 1:0. Po godz. 23 na osiedlu Bocianek pojawiło się kilka samochodów na krakowskich numerach rejestracyjnych. W nich członkowie bojówki Wisły Kraków: m.in. Piotr K. oraz niepełnoletni brat Pawła M. ps. Misiek (obecnego szefa wiślackiej bojówki), Krzysztof.

Kibice Korony sympatyzowali wówczas z Cracovią, a młodzi pseudokibice Wisły, tzw. "wjazdem" na kieleckie osiedle chcieli wkupić się w łaski liderów kibolskiego światka. Mieli zdobyć trofeum - flagę Korony. Jeden z byłych kieleckich kiboli, chcący przypodobać się wiślackiej bojówce, "sprzedał" informację, że ma ją właśnie "Małpa". Dochodziła północ, kiedy w ferworze walki pomiędzy pseudokibicami coś poszło nie tak. Siedzącemu w samochodzie Karolowi Pirógowi, przez otwartą szybę, Piotr K. zadał kilka ciosów nożem, usiłował zabić także jego kolegę.

Zaraz potem Piotr K. uciekł za granicę. Później pojawiały się informacje, że K. może ukrywać się na Wyspach. Nikt nigdy ich nie potwierdził.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie