Zamiast eleganckiego placu Nowego, drewniane budki i grille...

Zamiast eleganckiego placu Nowego, drewniane budki i grille z kiełbasą

Piotr Tymczak

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

W jednym z nowych pawilonów na placu Nowym sprzedawane są pamiątki. Pojawiły się na nim także punkty z grillem

W jednym z nowych pawilonów na placu Nowym sprzedawane są pamiątki. Pojawiły się na nim także punkty z grillem ©Andrzej Banas / Polska Press

Mieszkańcy i radni są zaniepokojeni i oburzeni tym, co za zgodą prezydenta i urzędników dzieje się w centrum Kazimierza
W jednym z nowych pawilonów na placu Nowym sprzedawane są pamiątki. Pojawiły się na nim także punkty z grillem

W jednym z nowych pawilonów na placu Nowym sprzedawane są pamiątki. Pojawiły się na nim także punkty z grillem ©Andrzej Banas / Polska Press

Na placu Nowym ustawiono już siedem drewnianych budek, a docelowo ma ich być dziewięć. Projekt, który w 2008 roku wygrał w konkursie na zagospodarowanie tego miejsca, zakładał jednak coś zupełnie innego. Radni z Dzielnicy I wystąpili do prezydenta Krakowa o wyjaśnienie, dlaczego nie realizuje zwycięskiej koncepcji placu. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu odpowiada, że co roku występuje o znalezienie w budżecie miasta pieniędzy na ten cel i wciąż ich brakuje. - Będziemy ponawiali próby umieszczenia w budżecie tego zadania - informują w ZIKiT.

Kupcy z placu Nowego nie wyobrażają sobie jednak, aby można było zlikwidować stawiane teraz budki i wrócić do dawnego projektu.

- Pawilony to nie jest wózek do wywiezienia. To inwestycja za milion złotych. Obiekty są umieszczane na stałe. Dostaliśmy w urzędzie pozwolenie na budowę, łącznie z dociągnięciem instalacji z wodą i prądem - mówi Stanisław Wiśniowski, prezes spółki Kazimierz, która zarządza placem Nowym.

Taka sytuacja dziwi radnych z Dzielnicy I Stare Miasto i mieszkańców Kazimierza. - Na placu Nowym od lat dzieją się dziwne rzeczy - komentuje Andrzej Kacperski ze Stowarzyszenia Przyjazny Kazimierz. - Spółka otrzymała ten teren w zarząd, bo miał być tam handel warzywami i owocami. A rozrastają się grille, które zanieczyszczają powietrze i mieszkańcy się duszą. Teraz pojawiły się budy i robi się bazar. A zgodnie z projektem miał być elegancki plac. Trzeba wrócić do tej konkursowej koncepcji.

Podobnie uważa radny „jedynki” Jacek Balcewicz, również mieszkaniec Kazimierza. - Brakuje jakiejkolwiek koordynacji w Urzędzie Miasta. Wydano w nim zgodę na budowę pawilonów, kupcy inwestują w nie pieniądze, a ZIKiT wciąż mówi o realizacji projektu sprzed lat - wylicza radny Jacek Balcewicz.

Zapytaliśmy więc w urzędzie, jak to się stało, że kupcy otrzymali zgodę na budowę pawilonów. Podobnie jak radni czekamy na odpowiedź.

W sobotnie popołudnie na placu znaleźliśmy tylko jeden stragan z warzywami i owocami. Sprzedawcy mówili, że to już upadający interes, bowiem mieszkańcy Kazimierza się wyprowadzili, a turyści nie kupują jabłek czy malin. W sobotę goście z zagranicy oblegali stragany ze starociami, grille i ustawiali się po zapiekanki sprzedawane w „okrąglaku”, znajdującym się na środku placu. W jednym nowym, drewnianym pawilonie sprzedawane są pamiątki. W dwóch zadaszonych punktach działają grille. Pozostałe pawilony były jeszcze zamknięte. Co w nich będzie? - Handel i usługi - wyjaśnia enigmatycznie prezes Stanisław Wiśniowski.

- Na plac Nowy przychodzą codziennie tysiące turystów i zastają tam bałagan. To miejsce zasługuje na gruntowną renowację - uważa Tomasz Daros, przewodniczący Rady Dzielnicy I.

Zwycięski projekt, autorstwa Piotra Lewickiego i Kazimierza Łataka zakładał m.in. modernizację nawierzchni placu, a w części - stragany z zadaszeniem, na które można byłoby wejść i oglądać plac z innej perspektywy.

Mieszkańców dziwi to, że przez tyle lat miasto nie znalazło funduszy na modernizację placu. - Były niedawno pieniądze na happening polegający na pomalowaniu jezdni na zielono, a wciąż nie ma chociażby na remont chodników - zwraca uwagę Andrzej Kacperski.


Plac Nowy - Daty i liczby
  • 1808, 1844 - w projektach regulacyjnych z tych lat ustalono kształt placu Nowego.
  • 1900 - w tym roku na środku placu wybudowano „okrąglak”, halę targową składającą się z wewnętrznej hali i okalającego ją pierścienia z punktami handlowymi.
  • 1927 - w tym roku „okrąglak” został wydzierżawiony Gminie Żydowskiej, powstała tam rytualna rzeźnia drobiu. Po wojnie przywrócono mu funkcję hali targowej.
  • 5 135 zł (brutto) - tyle wynosi miesięczny czynsz dzierżawny , jaki w umowie z miastem ustalono dla spółki Kazimierz za korzystanie z placu Nowego.
  • 2032 - do tego roku obowiązuje umowa dzierżawy placu, która została podpisana w 1992 roku.
  • Ponad 13 mln zł - na tyle targowisko na placu Nowym zostało wycenione w 2012 roku .


WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie - odcinek 22

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto


Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Majchi gang i dwaj pozostali do pierdla

św.NH (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Wraca szmelc mydło i za szemrana kasę powidło dla drobnych cwaniaczków. Jeszcze biedą płakać w pierdlu urzędasy Majchi Gangu. Prawie jak za czasów nieboszczki Galicji.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
"Krakoskie" problemy, krakoski Prezydent na niby

KRK (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

Chaos - to opis tego, co dzieje się w Krakowie. Mamy tytularnego niby-Prezydenta i ZIKIT, który konserwuje formułę NIEDASIE. Trudno, poczekamy do wyborów.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Marnuje sie tyle pieniędzy na głupie sprawy...

maniana (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

Kraków czy Warszawa? Odróżnisz je bez problemu? [QUIZ]

Kraków czy Warszawa? Odróżnisz je bez problemu? [QUIZ]

OSOBOWOŚĆ ROKU 2018 | Kto zasługuje na ten tytuł?

OSOBOWOŚĆ ROKU 2018 | Kto zasługuje na ten tytuł?

Ogłoszenia matrymonialne z dawnych lat

Ogłoszenia matrymonialne z dawnych lat

Świat może istnieć bez tytoniowego dymu

Świat może istnieć bez tytoniowego dymu