Zamknięcie granic UE dla Rosjan? Oś Berlin-Paryż jest przeciwko

OPRAC.:
Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Kosmetyczne zmiany zamiast całkowitego zakazu wydawania wiz unijnych obywatelom Rosji – na tym zapewne skończy się polityczna walka w łonie UE. Przynajmniej na razie. Wraz z rozpoczęciem nieformalnego szczytu szefów dyplomacji w Pradze do kontrataku przystąpili przeciwnicy zamknięcia granic Unii Europejskiej dla Rosjan.

Sprawa ograniczenia wjazdu Rosjan do UE stała się ostatnio jednym z głównych tematów debaty unijnej - wraz z decyzjami kolejnych krajów o zakazie wydawania wiz turystycznych obywatelom Federacji Rosyjskiej. Kraje te uważają, że byłaby to nowa, dotkliwa dla Rosji sankcja. Przypominają, że zdecydowana większość Rosjan napaść na Ukrainę popiera. Wobec konieczności uzyskania zgody wszystkich członków UE, pełny zakaz jest jednak nierealny.

„Serca i umysły”

Propozycja niektórych członków Unii Europejskiej, aby zakazać wydawania wiz turystycznych Rosjanom w związku z wojną na Ukrainie, trafiła na poważną przeszkodę. Francja i Niemcy ogłosiły wspólne stanowisko tuż przed spotkaniem, mówiąc, że ograniczanie wiz dla Rosjan przyniesie efekt przeciwny do zamierzonego, gdyż UE stara się walczyć o „serca i umysły” tych Rosjan, którzy nie popierają niesprowokowanej agresji Moskwy na Ukrainę. „Powinniśmy pomyśleć o inteligentnych sposobach wykorzystania ważnej dźwigni, jaką jest wydawanie wiz” - czytamy we wspólnym dokumencie Niemiec i Francji. „Ograniczając kontakty z przedstawicielami reżimu i władzami do obszarów żywotnego zainteresowania UE, musimy strategicznie walczyć o 'serca i umysły' rosyjskiej ludności - przynajmniej tych jej segmentów, które nie są jeszcze całkowicie zrażone do Zachodu” – dodają autorzy stanowiska Paryża i Berlina, sugerując, że wizy powinny pozostać dostępne dla studentów, artystów, naukowców i profesjonalistów w swych zawodach, którzy chcą dostać się do UE.

Tradycyjnie miękkie wobec Rosji Niemcy i Francja mają poparcie w Brukseli. Szef unijnej dyplomacji Josep Borrel powiedział w poniedziałek wieczorem w wywiadzie dla Radia Swoboda, że ministrowie spraw zagranicznych krajów UE na spotkaniu w Pradze zatwierdzą działania mające na celu dalsze ograniczenie wizyt obywateli Rosji w Unii Europejskiej. Jest jednak mało prawdopodobne, że będzie to ich całkowity zakaz, dodał Borrel. - Musimy działać bardziej selektywnie. Nie powinniśmy zakazywać wjazdu wszystkim Rosjanom – powiedział polityk, przypominając, że od początku wojny z Rosji wyjechało około 300 tys. osób. - Większość z nich to profesjonaliści, dobrze wykształceni ludzie, którzy nie chcą już zostać w Rosji. Nie chcą iść na front i nie popierają wojny. Nie chcą żyć pod reżimem Putina i wyjeżdżają. Myślę, że nie powinniśmy im zamykać drzwi – dodał Borrel.

Półśrodki zamiast sankcji

Jak w takim razie jedynie je częściowo przymknąć? Porozumienie wizowe z 2007 roku, mające na celu złagodzenie wymogów UE dotyczących wjazdu Rosjan, zostało częściowo zawieszone pod koniec lutego br., co dotyczyło osób bliskich prezydentowi Rosji, oficjalnych delegacji Rosji i posiadaczy paszportów dyplomatycznych. „Zwykli Rosjanie” mogą jednak nadal korzystać z ułatwień wizowych UE, takich jak skrócenie czasu oczekiwania i obniżenie kosztów oraz konieczność przedstawienia mniejszej liczby dokumentów przy składaniu wniosku. Czechy wystąpiły z propozycją zawieszenia umowy wizowej z Federacją Rosyjską jako opcją kompromisową. Ten krok wiąże się z podwyższeniem opłaty wizowej z 35 do 80 euro, a także wydłużeniem czasu rozpatrywania wniosków wizowych i wydłużeniem liczby wymaganych do tego dokumentów.

Litwa, Łotwa, Estonia, Polska, Dania, Norwegia, Czechy i Finlandia opowiadają się za całkowitym zawieszeniem wydawania wiz obywatelom Rosji w UE. Kraje popierające zakaz argumentują, że to niesprawiedliwe, iż bogatym Rosjanom pozwala się podróżować do Europy.

Osobiście uważam za głęboko prowokujące, że rosyjscy turyści mogą spędzać wakacje w Europie, podczas gdy ukraińskie miasta są ostrzeliwane i niszczone – powiedział duński minister spraw zagranicznych Jeppe Kofod.

Niemcy, Francja, a także kraje Europy Południowej nie zgadzają się z tą propozycją.

Część krajów UE, w tym choćby Polska, Czechy czy Estonia, zaprzestała wydawania wiz, ale ponieważ inne kraje nadal je wydają, Rosjanie mogą się swobodnie przemieszczać po całej strefie Schengen.

źr. RFE/RL, PAP

rs

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Zamknięcie granic UE dla Rosjan? Oś Berlin-Paryż jest przeciwko - Portal i.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie