Zanim pojawią się w Krakowie, rugbystki i rygbyści zagrają w Lizbonie

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
I runda ME w rugby 7 odbędzie się w Lizbonie, II w Krakowie
I runda ME w rugby 7 odbędzie się w Lizbonie, II w Krakowie mat. prasowe
Udostępnij:
Mistrzostwa Europy w rugby 7 są szczególne dla Polski, bowiem po wykluczeniu Rosjan to właśnie nasz kraj zorganizuje odebrany im turniej, który zdecyduje o tym, kto będzie dominował na Starym Kontynencie. Pierwsza część zmagań rozpocznie się jednak w Lizbonie już 25 czerwca. A w Krakowie zespoły spotkają się w dniach 1 - 3 lipca.

Zanim rywalizacja przeniesie się do Krakowa, odbędzie się inaugurujący mistrzostwa Europy turniej w Lizbonie. Od 2012 roku, kiedy czempionat na Starym Kontynencie rozgrywany jest w formie nie jednego, a kilku turniejów, Portugalia bardzo często gości u siebie najlepszych zawodników i zawodniczki tej części świata. Męska drużyna to zresztą wielokrotni mistrzowie Europy, a rugby w tym kraju jest bardzo popularne.

Turnieje w Lizbonie i w Krakowie wyłonią mistrzów Europy. Na końcowy rezultat będą składały się łączne wyniki z obu tych zmagań. Zawody w Portugalii pokażą, które ekipy będą liczyć się w walce o medale i kto przygotował odpowiednią formę na początku lata.

Historyczny medal

Zdecydowanie większe nadzieje na dobry wynik wiążemy z kobiecą reprezentacją Polski. „Biało-Czerwone” w Lizbonie wystąpią jako wicemistrzynie Europy i zespół, który ma za sobą występy w prestiżowych zmaganiach World Rugby Seven Series, gdzie pokazał się z bardzo dobrej strony.

Srebrny medal podopiecznych Janusza Urbanowicza był zresztą historycznym sukcesem. Nigdy wcześniej żadna seniorska reprezentacja naszego kraju nie stała na podium tak dużej imprezy.

Polki w ostatnich latach robiły stały progres, krok po kroku zdobywając kolejne szczyty. W elicie zadebiutowały w 2017 roku, kiedy to zajęły 8. miejsce. Rok później uplasowały się już „oczko” wyżej, notując przy okazji czwartą lokatę w turnieju w Kazaniu. Już wtedy pisano o historycznym osiągnięciu, ale 12 miesięcy później było to już nieaktualne, bowiem w 2019 roku „Biało-Czerwone” stanęły na najniższym stopniu podium podczas zawodów w Charkowie, a cały czempionat zakończyły na znakomitej czwartej lokacie!

No i wreszcie, po roku przerwy spowodowanej pandemią, w zeszłorocznych mistrzostwach, po świetnej grze w Kazaniu Polki ustąpiły pola tylko Rosjankom i zajęły drugą pozycję w ostatnim turnieju i w całych mistrzostwach.

Teraz, na „własnych śmieciach”, pod nieobecność Rosjanek - mistrzyń z ostatnich pięciu lat, nasze zawodniczki mają kolejną szansę na medalową pozycję. Łatwo nie będzie, ale jak zapowiadała Małgorzata Kołdej, drużyna cały czas robi progres i zaprezentuje lepsze rugby niż przed rokiem.

Przywilej gospodarzy

Męskiej reprezentacji będzie niestety dużo trudniej o korzystny wynik. W ostatnich pięciu latach Polakom rzadko udawało się pozytywnie zaskoczyć. Były to zresztą raczej pojedyncze mecze niż ostateczny wynik, choć oczywiście fani w naszym kraju mają nadzieję, że tym razem się to zmieni.

O ile w przypadku kobiet w Krakowie po raz pierwszy będzie szansa obejrzenia ich rywalizacji na żywo w naszym kraju, o tyle męska kadra miała już okazję rywalizować w turniejach w Łodzi. Ten fakt dwukrotnie: w 2017 i 2018 roku uratował nas przed spadkiem z elity, bo gospodarz miał zapewnione prawo startu w mistrzostwach.

W 2019 roku, kiedy to jeszcze rozgrywano mistrzostwa w formule dwunastozespołowej, udało nam się zająć 11. lokatę. Z kolei przed rokiem uplasowaliśmy się na ósmej pozycji, co było uznane za spore rozczarowanie, bo wydawało się, że drużyna zrobiła postęp. Niestety, nie udało się sprawić niespodzianki, która była chociażby udziałem Litwinów – ci sensacyjnie zakończyli mistrzostwa na czwartej pozycji.

Tym razem Polacy ponownie mogą zaprezentować się przed własnymi kibicami i miejmy nadzieję, że w końcu będą w stanie ten atut wykorzystać na boisku. Powtórzenie wyniku Litwy będzie trudne, ale na pewno nie niemożliwe.

Wicemistrzynie olimpijskie na początek

Polacy będą mieli okazję do starcia ze wspomnianymi Litwinami już w fazie grupowej turnieju w Lizbonie, bowiem „Biało-Czerwoni” trafili do grupy B, gdzie ich rywalami będą Niemcy, Włosi, Francuzi i właśnie rewelacja ostatniego czempionatu. Przeciwnicy są niezwykle wymagający i naszej ekipie trudno będzie o awans, ale każda wygrana byłaby niezwykle cenna. Szczególnie, że drużyna Andrzeja Kozaka miała szansę solidne potrenować przed mistrzostwami i odpowiednio się zgrać, co na pewno będzie naszym atutem.

Na początek turnieju w Lizbonie 25 czerwca Polacy zmierzą się z Niemcami, a tego samego dnia czeka ich jeszcze mecz z Włochami. Dzień później w porannym spotkaniu „Biało-Czerwoni” zagrają z Litwą, a na zakończenie grupowych zmagań z Francją. Potem przyjdzie czas na mecze o miejsca.

O sporym pechu mogą mówić za to Polki, bo już w fazie grupowej los zetknął je z wicemistrzyniami olimpijskimi z Tokio i głównym faworytem całych mistrzostw Francuzkami. „Biało-Czerwone” czeka zatem zacięty bój, ale myśląc o medalach, nie można obawiać się nikogo. W grupie A, gdzie zagra nasz zespół, zobaczymy ponadto Belgijki, Czeszki i Walijki.

Hitowy mecz Polska – Francja otworzy kobiece zmagania w Lizbonie 25 czerwca. Podopieczne Janusza Urbanowicza czekają tego dnia jeszcze dwa mecze, najpierw z Czeszkami, a następnie z Belgijkami. Dzień później pozostanie im spotkanie z Walią a później, miejmy nadzieję, walka o czołowe lokaty.

Obie nasze reprezentacje zdają sobie sprawę, że tegoroczne mistrzostwa są dla nich szczególne, z uwagi na całą otoczkę i sytuację, w której zostaliśmy gospodarzami. Dobre zaprezentowanie się przed własnymi kibicami i ogromna szansa na promocję dyscypliny to w tej chwili priorytet dla zawodników i trenerów. Główny sprawdzian przyjdzie rzecz jasna w Krakowie, ale bez udanego występu w Lizbonie trudno myśleć o dobrych lokatach. Dlatego już w Portugalii czekają nas spore emocje i walka „Biało-Czerwonych” o każdą piłkę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Torpado

Torpado Era Czarny 28 2022

6 799,00 zł
miejsce #2

Esperia

Esperia Bretagne D18 Czarny 26 2022

4 199,00 zł
miejsce #3

Esperia

Esperia E250 Lione Czarny Zielony 28 2022

4 299,00 zł
miejsce #4

MBM

MBM E406 Chaos 26 Czerwony 2022

10 999,00 zł
miejsce #5

MBM

MBM E1200 Karios U16 Czarny 27.5 2022

12 599,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Q&A z Bartoszem Zmarzlikiem

Materiał oryginalny: Zanim pojawią się w Krakowie, rugbystki i rygbyści zagrają w Lizbonie - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie