Zanim powstanie kurort...

Redakcja
 Budowanie w gminach: Niedźwiedź

Gorące źródła dobrze wróżą stworzeniu ciekawej oferty turystycznej na ziemi gorczańskiej. W okolicach Poręby Wielkiej, położonej w gminie Niedźwiedź, wydajność źródeł oraz temperatura, która w jednym z nich sięga ponad 40 st. C, potwierdza ich przydatność do rehabilitacji i rekreacji.

 Zarówno mieszkańcy, jak i stali bywalcy okolicy liczą, że naturalne pokłady wód termalnych zmienią oblicze gminy w termalny kurort. Dwa odwierty z solanką od lat są przedmiotem zainteresowania mieszkańców, którzy z zazdrością myślą o konkurencyjnej ofercie zza słowackiej granicy.

W ukropie marzeń

 Jedną z przeszkód, która stoi na drodze do realizacji marzeń o budowie gorących basenów, o lecznictwie i rehabilitacji, pozostaje siermiężna rzeczywistość: brak podstawowej infrastruktury: oczyszczalni ścieków, sieci kanalizacji i wodociągów spełniających wymagania ekologii. W tej sytuacji, zdaniem władz gminy, nie pozostaje nic innego jak roztropne planowanie inwestycji we właściwej kolejności. Trzeba zacząć od solidnego fundamentu: infrastruktury wodnokanalizacyjnej oraz budowy dróg. To najważniejsze zadania do spełnienia na drodze do rozwoju gospodarczego całej okolicy.
 Zanim w gminie Niedźwiedź powstanie uzdrowisko, jeszcze trochę czasu upłynie. Jednak niezwykły krajobraz północnych Gorców już dzisiaj przyciąga rzesze turystów, którzy w górskim klimacie szukają wytchnienia. Gmina położona u podnóża Turbacza znana jest bowiem z oferty turystycznej na lato i zimę. Już dzisiaj działania Stowarzyszenia Turystycznego Agro-Eko-Gorce pomagają w promocji regionu.

Dla harmonijnego rozwoju turystyki

 nieodzowne staje się inwestowanie w infrastrukturę. Nowa oczyszczalnia ścieków w Podobinie doczekała się już pozwolenia i stała się inwestycją priorytetową. Termin rozpoczęcia budowy uzależnia się od pozyskania źródeł finansowania inwestycji, o co starania czyni Związek Gmin Dorzecza Górnej Raby i Krakowa. Planowana oczyszczalnia o pojemności 1000 m sześc. na dobę zlokalizowana na osiedlu Dolna Zawada, zdolna będzie do przyjęcia ścieków z czterech wiosek. W pierwszym etapie prac, oprócz oczyszczalni, przewidziano również budowę około 10 km kolektora, który prowadząc od siedziby Gorczańskiego Parku Narodowego w Porębie Wielkiej, poprzez część Koniny i Niedźwiedź obejmie zasięgiem spory obszar gminy.
 Rozmowy władz z amerykańskimi partnerami zmierzają do podjęcia współpracy w stworzeniu podmiotu publiczno-prywatnego, który podjąłby się finansowania oraz eksploatacji najpilniejszych inwestycji. Jak zapewnia wójt Janusz Potaczek, negocjacje z Amerykanami są zaawansowane. - Jeżeli znajdą się środki, to być może jeszcze w tym roku wbijemy pierwszą łopatę na budowie - mówi wójt.
 Równie ważnym zadaniem jest

modernizacja i rozbudowa

sieci wodociągowej.

 Zdaniem władz gminy, cała sieć wymaga odnowienia. Ogólna koncepcja udostępnienia wody polega na stworzeniu trzech ujęć: w Koninie na Potaszni, w Koninkach powyżej ośrodka wypoczynkowego, obok którego wykonano już zbiornik, oraz w Górnej Porębie. Dwie pierwsze inwestycje mają być rozpoczęte do roku. Losy ostatniej zależą od dalszych możliwości w pozyskiwaniu funduszy. - Kiedyś sieć wodociągowa objęła prawie wszystkich mieszkańców, a teraz wystarcza zaledwie dla 1/4 użytkowników. Przybywa domów, pensjonatów. Podczas kontroli odkryliśmy kilka podłączeń na dziko. Poza tym pensjonaty zużywają większą ilość wody niż kilkuosobowe rodziny. To musimy uregulować. Dlatego postawiliśmy mieszkańcom prowadzącym działalność gospodarczą warunek, że do końca roku muszą zamontować liczniki wody - mówi Janusz Potaczek.
 W gminie nie ma problemów z siecią gazową, która jest dobrze rozwinięta. W przyszłym roku nowi abonenci mogą liczyć na rozbudowę sieci telefonicznej.
 Trudno dzisiaj ocenić, jakie są

przyczyny umiarkowanego rozwoju budownictwa

 na tych terenach. Budownictwo o charakterze rekreacyjnym prawdziwy rozkwit przeżywało w latach 70. i 80. Pozostały z tych czasów rozległe osiedla domów i domków w Koninkach, Górnej Porębie i Górnej Koninie. Obecnie, jeżeli ktoś się decyduje budować, to raczej stawia większy, całoroczny dom. Niewielu jednak przyjezdnych lokalizuje w tej okolicy nowe inwestycje. Generalnie w gminie panuje średni ruch w wydawaniu pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych. Od stycznia ubiegłego roku wydano ich zaledwie 10.
 Sporo ziemi leży odłogiem i nie powinno być większych problemów z zakupem działki. Za ar gruntu budowlanego trzeba zapłacić od 1,5 tys. zł do 2 tys. zł. Tańsze oferty, w granicach 1 tys. zł, nie rokują obiecujących warunków. W praktyce ta cena oznacza niekorzystny dojazd lub braki w uzbrojeniu. Problemy z dojazdem dotyczą bowiem wielu osiedli, położonych niekiedy w uroczych zakątkach górskich, do których przedostać się można albo polną ścieżką, albo

w bród przez rwący potok.

 Wykonanie dróg jest jednym z wyzwań dla władz gminy, raczej ubogiej we własne środki budżetowe. Budowanie od podstaw, jak i remont, nawet w przypadku głównych traktów komunikacyjnych, stanowi trudny do pokonania problem finansowy obu samorządów: gminy i powiatu. Dotychczas gminom łatwiej było starać się o środki budżetowe. Ukończenie budowy dwóch mostów prowadzących do osiedla Misiury oraz Hudomięty i Bulasy jeszcze w tym miesiącu poprawi dostępność komunikacyjną w tym rejonie. Na inwestycję czekają Halamy, osiedle, na które dostać można się jedynie drewnianą kładką. Kiedyś prowadziła tam droga potokiem, lecz nurt powodziowy zmienił sytuację na gorsze. Władze gminy mają nadzieję, że jeszcze w tym roku uda się rozpocząć prace.

Doraźne rozwiązania

 stosuje się na głównych drogach dojazdowych. Poklejone dziury na drodze głównej w kierunku Mszany Dolnej - zdaniem gospodarzy gminy - nie wytrzymają dłużej niż rok, konieczna jest nowa nawierzchnia. Dotkliwe szkody wyrządziły lokalne potoki podczas powodzi z roku 1997 i ubiegłego. W ub.r. uszkodzonych zostało 19 dróg, które do tej pory czekają na reperację. Straty w gminie szacowano na ponad 3,7 mln zł. Po weryfikacji ze strony Biura Terenowego ds. Usuwania Skutków Powodzi kwotę zmniejszono do 1,8 mln. - Ale pieniędzy na razie nikt nie widział. Wszystkie szkody, które pozostały do usunięcia, są prowizorycznie zabezpieczone. Czekają, może kiedyś ruszy program pomocy... - mówi wójt. W Porębie Wielkiej ogromne zagrożenia na drodze powodują urwiska, strome przepaści, które spowodował rwący potok, po podmyciu wysokiej skarpy z asfaltową drogą.
 Górskie warunki życia mają swoje plusy i minusy. Za zalety różnorodności krajobrazu płaci się dopiero wtedy, kiedy natura pokazuje, że jest chimeryczna i bezwzględna. Urocze zmiennością pejzażu Gorce bywają nieprzejednane, kiedy nadchodzi czas próby okiełznania wedle ludzkich potrzeb i wygody. Życie w górach, mimo postępu cywilizacji, cały czas jeszcze pozostaje we władzy natury. Jej potęga przyciąga i zniechęca.

JOANNA BOBOWSKA

FOT. AUTORKA

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie