Zaparkujemy za darmo przez spór urzędników?

Piotr Drabik
Piotr Drabik
Za szybami pojazdów zaparkowanych w strefie P8 na północy Krowodrzy pojawiły się informacyjne ulotki Adam Wojnar/Polska Press
Kontrowersje. Zarząd dróg rozpoczyna dzisiaj w strefie płatnego parkowania wyznaczanie na nowo miejsc postojowych. Na białe linie wewnątrz pierwszej obwodnicy nie zgadza się konserwator zabytków.

Malowanie miejsc postojowych najpierw rozpocznie się na Alejach Trzech Wieszczów oraz w strefie P8 (ul. Friedleina, Łokietka, Oboźna, Wrocławska, Kijowska oraz Kazimierza Wielkiego).

– W tych miejscach są już postawione znaki zakazu zatrzymywania się, a za wycieraczki pojazdów zostawiono ulotki informacyjne – zapewnia Łukasz Franek, wicedyrektor ZIKiT. Urzędnicy ostrzegają, że samochody, które będą przeszkadzać w rozpoczynających się pracach zostaną odholowane.

Zarząd dróg nie ukrywa, że największy problem będzie z wyznaczeniem miejsc postojowych wewnątrz Plant.
– Na malowanie linii i kopert dla niepełnosprawnych wewnątrz pierwszej obwodnicy nie mamy zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków i musimy to uwzględnić – mówi Andrzej Mikołajewski, dyrektor ZIKiT.

Obecnie większość miejsc postojowych w ścisłym centrum Krakowa jest wyznaczona tylko oznakowaniem pionowym. A zgodnie z zapisami ustawy o drogach publicznych opłaty za parkowanie w strefie można pobierać tylko, kiedy obok znaków wymalowane są również linie na jezdni lub chodniku.

Mimo to organy kontrolne, np. wojewodowie i sądy administracyjne, w różny sposób interpretują te przepisy.

– Kwestia oznaczenia miejsc płatnego parkowania jest sporna i nierozstrzygnięta – mówi nam Małgorzata Osika z kancelarii radców prawnych Krok.

Konserwator zabytków tłumaczy, że swoim sprzeciwem chce chronić przestrzeń wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO. – Kilka lat temu na ul. Grodzkiej wymalowano białe pasy, które robiły koszmarne wrażenie. Mam prawo domagać się ochrony zabytkowego obszaru – wskazuje Jan Janczy­kowski, wojewódzki konserwator zabytków.

Urzędnicy głowią się, jak uniknąć samowoli parkingowej w ścisłym centrum Krakowa. – Nie mamy informacji, ile dokładnie jest takich problematycznych miejsc postojowych. ZIKiT zlecił oznakowanie SPP specjalistycznej firmie, która powinna wywiązać się z tego zadania – komentuje Paweł Skrzypiec, prezes zarządu spółki Miejska Infrastruktura (zarządza krakowską SPP).

ZIKiT zamierza wewnątrz pierwszej obwodnicy wyznaczyć miejsca postojowe tylko znakami poziomymi.

– To kierowcy będą ryzykować, że nie zostawią odpowiedniego miejsca dla pieszych – odpowiada Andrzej Mikołajewski.
W kwestii oznakowania miejsc postojowych zarząd dróg liczy zaś w najbliższym czasie na doprecyzowanie w nowelizacji ustawy o drogach publicznych.

Do końca października w całej Strefie Płatnego Parkowania ma zniknąć ok. 3 tys. miejsc postojowych. Nie zostawiały one szerokości co najmniej 2 metrów na chodnikach (w szczególnych przypadkach minimum 1,5 m).

ZIKiT nie wyklucza, że uda się zachować dodatkowo nawet tysiąc miejsc postojowych. Jest to możliwe dzięki wprowadzeniu ruchu jednokierunkowego na wybranych ulicach, np. Sie­miradzkiego. Na zmiany w SPP gmina wyda 6 mln zł.

WIDEO: Mówimy po krakosku - odcinek 19. "Szpery"

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
r,l

Na pytanie w jaki sposób stwierdzono i udokumentowano deficyt miejsc postojowych powinien odpowiedzieć urząd .Deficyt miejsc postojowych stanowi ,bowiem warunek prawny wprowadzenia opłat za parkowanie.
To oznacza ,że jeżeli dokonano pomiarów i nie udokumentowano deficytu tylko radni ,jak to maja w zwyczaju po prostu stwierdzili ,że brakuje miejsc , wprowadzenie strefy i pobieranie opłat jest bezprawne.

Jest to bardzo możliwe ,bo gdy ogłaszano przetarg na instalacje parkomatów i obsługę strefy płatnej nowo powstałej m.in. na ul.Wrocławskiej urzędnicy nie byli w stanie odpowiedzieć na zadawane w przetargu pytania od oferentów m.in. ile jest miejsc parkingowych , jaki jest średni czas parkowania co jest dowodem na to ,że w ogóle nie stwierdzono i nie udokumentowano deficytu miejsc postojowych .Czyli można wnioskować ,że na tym obszarze opłaty wprowadzono bezprawnie .
Jeżeli dokumentacje stworzono już po ustanowieniu strefy płatnej ,co w mojej ocenie jest u tych urzędników bardzo prawdopodobne , to sprawa powinien się zając prokurator.

Natomiast zwracam uwagę na pośpiech i determinację radnych ,którzy nie dopuszczali żadnych argumentów przeciwnych strefie płatnego parkowania czy montażu parkomatów a jeden z nich wygłosił tak porywającą prezentacje na temat wyższości parkomatów i pobierania pieniędzy od kierowców nad wszelkimi innymi wynalazkami świata ,że i producent tych urządzeń lepiej by ich nie sprzedał .
Co ciekawe , ów radny nie jest fachowcem w dziedzinie zarzadzania parkowaniem tylko zdaje się ukończył europeistykę ,stąd moje zdumienie skąd nagle posiadł taka wiedzę w zakresie płatnego parkowania .
O co więc chodzi ? Nie wiecie ?
Zgadnijcie

w
wb

Pomyśl logicznie zanim zaczniesz pleść bzdury

Gdzie ma zostawić swój samochód mieszkaniec ,który mieszka od lat i wprowadzono mu strefę płatnego parowania .

Zapewne jesteś pracownikiem dojeżdżającym z okolicznej wsi lub miasteczka ,który znalazł prace w Krakowie a mieszka nadal u rodziców na wsi .
Teraz samochód można kupić za 2000zł i jazda do miasta i domagasz się miejsca dla swego auta .
Zatem zrozum ,że nie musisz pracować w Krakowie i do tego w strefie płatnego parkowania , nie musisz dojeżdżać do pracy samochodem ,
Tymczasem mieszkaniec nie ma wyjścia ,musi gdzieś trzymać swój samochód a przecież nie będzie go parkował pod twoim domem na wsi .
Ponadto nie rozumiesz jaką rolę w tym systemie pełnią opłaty za parkowanie .
otóż maja powodować skrócenie czasu parkowania i sprawić ,że dłuższe parkowanie jest po prostu nieopłacalne .
jaka ,więc role miałyby spełnić opłaty dla mieszkańca strefy ? krótki postój i co dalej ? Rezygnacja z dojeżdżania samochodem do domu ? No to czym ?
W przypadku osób przyjeżdżających do pracy do Krakowa z okolicznych wiosek i parkujących (blokujących miejsce parkingowe ) przez 8-10godzin opłaty mają skłonić do rezygnacji z dojazdu samochodem.
Z obserwacji wiem ,że w większości dojeżdżających spoza Krakowa 1 samochód = 1 człowiek.
Wyjątek stanowią ,reaktywowane z czasów PRL, trójki murarskie (tynki i gładzie ) ,które w 3 osobowym składzie przyjeżdżają codziennie dostawczakami do pracy w Krakowie .

wszystkim wymienionym mieszkaniec strefy w Krakowie nie zajmuje miejsca pod ich domami na wsi i nie domaga się tego w imię praw publicznych.
Dlaczego ,więc przyjezdni roszczą sobie tego rodzaju uprawnienia ?

To właśnie przez nich wprowadzono strefe płatnego parkowania bo zrobili najazd na Kraków i mieszkańcy nie mogą tu już normalnie żyć .Są darmowe parkingi (vide ul.Mazowiecka 25, ulDr.Twardego- przedłużenie ul.Prądnickiej ) ,gdzie na 15 samochodów 2 są z rejestracja krakowską !!!!!! Reszta przyjeżdża spoza Krakowa skoro świt i zajmuje bezpłatne miejsca .

Czy to jest normalne ?

Już w latach 50 Kraków przeżył masowy napływ wioskowych ,co do tej pory widać słychać i czuć .

x
x

Czy wprowadzenie SPP było poparte rzeczowymi, czy też fałszywymi danymi które jednoznacznie stwierdzały warunek konieczny do jej wprowadzenia: deficyt miejsc postojowych?

Czy SPP wprowadzone w oparciu o konsultacje społeczne w dzielnicach stricte mieszkalnych, gdzie nie ma starówki ani przyczyn estetyczno-turystycznych ograniczania ruchu pojazdów było zgodne z prawem? Czy mieszkańcy danej dzielnicy mają prawo "prywatyzować" strefę publiczną, czy nie powinni płacić 250zł, bez abonamentów ulgowych.

k
krak

Ja zaraz Frankowi dam za szybę, to się naprawdę zdziwi.

w
wfhn

1. Czy zostali już zwolnieni z pracy urzędnicy odpowiedzialni za niezgodne z prawem oznakowanie miejsc postojowych w strefie płatnego parkowania ?

2. Czy ZIKiT ,który bezpodstawnie pobierał opłaty za parkowanie w miejscach ,które nie były przeznaczone do parkowania i na ,których nie wolno było pobierać opłat będzie zwracał je kierowcom ?

3.Czy firma obsługująca strefę płatną na zlecenie urzędników zwróci nienależnie pobraną jako wynagrodzenie , % część opłat także z miejsc nie przeznaczonych do parkowania na ,których opłat nie wolno pobierać ?

4.Czy to prawda ,że te kilka tysięcy miejsc ,które zostały wyznaczone sprzecznie z prawem , wskazała firma ,której wpierw zlecono inwentaryzacje miejsc postojowych a później wygrała przetarg na obsługę strefy ?

5.Czy to prawda ,że firma , której zlecono policzenie miejsc wskazała kilka tysięcy miejsc więcej niż dotychczas szacowano w Krakowie i to są właśnie te nieprawidłowo wyznaczone miejsca ?

6.Czy urzędnicy świadomie wyznaczyli miejsca postojowe wskazane przez tą firmę , planując rekordowe dochody z płatnego parkowania ?

7.czy to prawda ,że firma wygrała przetarg na obsługę strefy w 2010r bo wiedziała ,że urzędnicy wyznacza wskazane przez nich miejsca ,pomimo ,że są niezgodne z prawem a następnie wiedząc o większych zyskach dała niższą cenę w przetargu ?

8.Czy gdyby tak było mamy do czynienia z przestępstwem ,które powinno być ścigane z urzędu a % wpływy firmy uzyskane w drodze przestępstwa powinny podlegać zwrotowi ?

Czy znajdzie się ktoś ,kto odpowie na zadane pytania i poinformuje ,że prokuratura zajmuje się już ta sprawą . Może trzeba zawiadomić bezpośrednio ministra Ziobro ,bo w Krakowie są różne układy a patologie mają się dobrze.

Dodaj ogłoszenie