Zapomniany Park Lotników

Zapomniany Park Lotników

Marcin Warszawski

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

W parku mieszkańcy szukają schronienia w cieniu drzew (w tle nieczynna od lat fontanna)
1/2
przejdź do galerii

W parku mieszkańcy szukają schronienia w cieniu drzew (w tle nieczynna od lat fontanna)
©Klaudia Kaczmarczyk

Zieleń miejska. Wciąż nie ma pieniędzy na oświetlenie i remont alejek w drugim największym parku Krakowa.
Park Lotników nie cieszy się uznaniem władz Krakowa. Taki wniosek można wysnuć, przyglądając się, z jakim trudem są znajdowane pieniądze na opiekę nad tą jedną z największych zielonych enklaw Krakowa.

- Nasze apele o całościową rewitalizację parku pozostały bez echa. Po wieloletniej batalii postawiono niespełna 50 latarni w dwóch alejkach i na tym się skończyło - przyznaje Wojciech Krzysztonek, przewodniczący Rady Dzielnicy XIV Czyżyny.

Mieszkańcy, nie wierząc już w urzędnicze obietnice, postanowili wziąć sprawy we własne ręce i zgłosili projekt rekultywacji parku do budżetu obywatelskiego - w nadziei, że zyska on aprobatę społeczną.

Jak obecnie wygląda mierzący niemal 60 hektarów park? Niestety, zbytniej troski o ten teren nie widać. Już u bram parku zwraca uwagę niszczejąca, nieczynna od lat fontanna. - To skandal, że wchodząc do drugiego największego parku w mieście, mija się to szkaradztwo - oburza się Jan Latoszek, mieszkaniec Czyżyn. I zwraca uwagę, że szczególnie w trakcie upałów - jak teraz - wodotrysk stanowiłby miejsce wytchnienia i ochłody dla ludzi i zwierząt.

Na parkowych alejkach w słoneczny dzień można spotkać wielu spacerowiczów. Myli się jednak ten, kto sądzi, że podziwiają oni widoki. Raczej patrzą pod nogi, bowiem na nierównej nawierzchni bardzo łatwo o potknięcie. Problem mają zwłaszcza matki, które wybrały się na spacer z dzieckiem w wózku.

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który odpowiada za utrzymanie Parku Lotników, twierdzi, że w tym roku wydał już 300 tysięcy na nową nawierzchnię dwóch alejek.

- Dywanik asfaltowy został położony tylko w bezpośrednim sąsiedztwie hali widowiskowej. W zadrzewionych i najbardziej uczęszczanych miejscach nie położono ani metra - zbija tę urzędniczą argumentację Wojciech Krzysztonek, szef "czternastki". Jego zdaniem ratunkiem dla zaniedbanego parku mogą być plany dotyczące stworzenia miejskiej jednostki zajmującej się wyłącznie zielenią.

Przypomnijmy: władze Krakowa nie wykluczają, że powołają do życia nową jednostkę - Krakowski Zarząd Zieleni, którego zadaniem byłaby opieka nad terenami parkowymi oraz ewentualne wykupy od prywatnych właścicieli terenów cennych przyrodniczo lub takich, które mogłyby uzupełniać już istniejące zielone enklawy.

Zdaniem radnego Jerzego Woźniakiewicza z Komisji Infrastruktury w Radzie Miasta, prawdziwym problemem Parku Lotników jest nie to, która miejska jednostka się nim opiekuje, ale jakimi środkami dysponuje.

- Od lat wszystkie inwestycje w parku były wprowadzane do budżetu przez moje poprawki. W tym roku zgłoszę kolejną, dotyczącą naprawy nawierzchni - zapowiada Woźniakiewicz. Przyznaje, że w przyszłorocznym budżecie muszą się znaleźć pieniądze na kolejne latarnie.

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
lepiej zaniedbany niż wyposażany w niespójne estetycznie "byleco"

Vera (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Park Lotników - 60ha, kilometry kruszejących alejek kilometrami się ciągnących wśród zmiennych zagajników, place zabaw, piękny starodrzew, ptaki, wiewiórki.
Cóż, fontanny czynnej już nie...rozwiń całość

Park Lotników - 60ha, kilometry kruszejących alejek kilometrami się ciągnących wśród zmiennych zagajników, place zabaw, piękny starodrzew, ptaki, wiewiórki.
Cóż, fontanny czynnej już nie pamiętam, alejki kruszeją od PRLu, oświetlenie ostatnio dwóch alejek się pojawiło, choć brzydkie, żywcem PRL, a place zabaw niezadbane. Estetycznie też ręki i wyobraźni na placu fontannowym brak: fontanna od dziesięcioleci nie działa, brak domknięcia placu od strony al. Jana Pawła II (przydałaby się jakaś pergola/trejaż pokaźnej długości z pnączami (gdzieś je wetknąć między płyty szeeeerokich schodów), konieczny jest jakiś element architektoniczno-roślinny odgradzający od zgiełku skrzyżowania, coś symbolicznego, optycznie odgradzającego park od hałasu i ruchu samochodowego), brak kawiarni jakiejś, toalet. Co jednak dla jednych zaletą, dla innych wadą, wiadomo: jeśli mają powstać pergole/toalety/kawiarnie/latarnie z estetyka gorszą niż PRL i nie pasująca do niczego, to może lepiej poczekać na lepsze czasy, spójna koncepcję zagospodarowania? Niech pozostanie zapomniany, my Mieszkańcy damy radę, przyroda też, kiedyś Włodarze może nas dogonią;)
Zieleń tak piękna, ze zasługuje na godną oprawę, a nie estetyczne "byleco", taka skala triumfu przyrody w środku miasta to cud:)
Polecam Mieszkańcom Krakowa na dłuuuugi spacer lub piknik w weekend, a Włodarzom miasta na analogiczny spacer z rodzinami, może doznają natchnienia, docenią, skala, przyroda i miejsce zainspirują...
Choć - ostrzegam - tłumy z roku na rok większe, w słoneczne soboty place zabaw nieprzyjemnie tłumne...zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
park

mik (gość)

Zgłoś naruszenie treści

fontanny?pergole?uważam to za zbytek.oświetlenie całonocne?niepotrzebne.park jest dość daleko od osiedli i nie widzę powodu biegania po nocach.zresztą bieganie przed snem jest niezdrowe.najzdrowsze...rozwiń całość

fontanny?pergole?uważam to za zbytek.oświetlenie całonocne?niepotrzebne.park jest dość daleko od osiedli i nie widzę powodu biegania po nocach.zresztą bieganie przed snem jest niezdrowe.najzdrowsze jest poranne.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo