Zarabiać na kruszcach

Redakcja
Nie tak dawno w kilku wydaniach Pełnej Kieszeni omawialiśmy zagadnienie inwestowania na rynku metali szlachetnych, zarówno w złoto, jak i w platynę, czy srebro.

INWESTOWANIE. Fundusze i certyfikaty pomogą zyskać na zmianach cen metali szlachetnych

Jednak nie każda osoba, chcąca inwestować w szlachetne kruszce, ma czas, chęci, czy też umiejętności dokonywania analiz zachowań cen metali na światowych rynkach, aby we właściwym momencie dokonywać bezpośrednich operacji kupna, bądź sprzedaży. Samodzielnie możemy działać na tym rynku raczej w przypadku inwestowania długoterminowego, jednak przy inwestowaniu średnio- i krótkoterminowym jest to bardzo, bardzo trudne.

Fundusze i certyfikaty

Dużym ułatwieniem jest skorzystanie z pomocy specjalistycznych funduszy inwestycyjnych, gdzie nad przebiegiem działań kupna-sprzedaży czuwają wysokiej klasy specjaliści. W tym przypadku inwestujemy w sposób pośredni, przez zakup różnych papierowych instrumentów (udziały, jednostki uczestnictwa, czy certyfikaty) w mniejszy lub większy sposób powiązanych z kursami metali szlachetnych.

W 2006 r. Investors TFI powołało pierwszy polski fundusz inwestujący w metale szlachetne. Podstawę portfela stanowią standaryzowane instrumenty pochodne, których cena zależy bezpośrednio lub pośrednio od ceny rynkowej złota, a także srebra, platyny i palladu. Są to głównie instrumenty notowane na giełdach w Stanach Zjednoczonych. Dodatkowo fundusz może lokować pieniądze w akcje spółek, które działają w branży poszukiwania, rozwoju i eksploatacji złóż metali szlachetnych oraz złóż polimetalicznych, w których złoto, srebro, platyna i pallad stanowią istotną część. Dotyczy to przede wszystkim akcji spółek surowcowych, notowanych głównie na giełdzie w Londynie i Toronto.

Na warszawskiej giełdzie notowane są certyfikaty inwestycyjne Raiffeisen Centrobanku. Nie maja one pokrycia w fizycznym metalu, ale odzwierciedlają ruchy ceny danego kruszcu, czy koszyka metali. Na GPW notowane są trzy takie instrumenty:

RCGLDAOPEN - certyfikat bazujący na cenie złota

RCSILAOPEN - certyfikat naśladujący zmiany ceny srebra

RCNMBAOPEN - certyfikat bazujący na zmianie wartości koszyka metali, obejmującego złoto, pallad, platynę i srebro.

Przy podejmowaniu decyzji o inwestowaniu w metale szlachetne trzeba pamiętać o tym, że ich notowania są w dużej mierze następstwem działania dużych zagranicznych funduszy inwestycyjnych. Rynki tych metali, a szczególnie rynek srebra, są stosunkowo małe, zatem nawet relatywnie małe transakcje mogą powodować znaczące zmiany cen. Zatem na rynku w zasadzie niepodzielnie królują wszelkiego typu fundusze ETF (Exchange Traded Funds).

Ocena działalności

Ocena wyników funduszy inwestujących w metale szlachetne, działających na polskim rynku nie jest bynajmniej łatwa. Z uwagi na stosunkowo krótki czas funkcjonowania tego typu funduszy, bardzo dużo zależy od czasu, kiedy rozpoczęły działalność. Dokładnie mówiąc, od tego czy był wówczas "dołek", czy raczej "szczyt" cen kruszców.

Najdłużej działający na polskim rynku Inwestor Gold FIZ rozpoczął działalność pod koniec września 2006 r., kiedy cena złota wynosiła 589,5 USD za uncję. Było to w okresie korekty ceny, po jej rajdzie na 700 USD. Start był zatem bardzo dobry. Od tamtego czasu certyfikaty funduszu zdrożały o 67,7 proc. (do końca 2009 r.)., natomiast cena złota na rynku wzrosła do 1104 USD. Przedstawiając to w procentach, wzrost ceny metalu wyniósł 87,3 proc.
Podczas startu certyfikatów Reiffeisen Centrobanku bazujących na złocie (RCGLDAOPEN), co miało miejsce rok po omawianym powyżej funduszu, cena złota wynosiła 704,5 USD. Do końca ub.r. cena ta na giełdzie w Londynie wzrosła więc o 56,7 proc. Fundusz osiągnął wynik 66,2 proc., zatem był lepszy od rynku. Niestety pozostałe dwa z omawianych funduszy RC, startujące na początku lipca 2008 r., trafiły już w zdecydowanie gorszy okres. Ceny metali szlachetnych były wówczas stosunkowo wysokie. Złoto wyceniano wówczas na 927 USD, srebro na 17,8 USD, a platyna kosztowała 1969 USD. Wzrost ceny certyfikatów nie jest zatem duży. Fundusz bazujący na koszyku metali (RCNMBAOPEN) zyskał 24,8 proc., natomiast oparty na srebrze 33,2 proc. (RCSILAOPEN). Jednak w obu przypadkach wyniki inwestycyjne są lepsze od zachowania rynku. Szczególnie wyraźnie jest to widoczne w przypadku drugiego z wymienionych funduszy. Podczas rynkowego debiutu certyfikatów (10 lipiec 2008) cena srebra wynosiła 18,2 USD, natomiast na koniec 2009 r. było to niecałe 17 USD, zatem było to mniej o 6,6 proc.

MARIAN CHOLEWIŃSKI

mcholewinski@dziennik.krakow.pl

Handlowcy w galeriach rezygnują z pozwu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie