Zarobki urzędników. Kompetentny urzędnik traci przez swojaków

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Udostępnij:
Ilekroć publikujemy tekst o płacach, pojawiają się pod nim komentarze, że dużo zarabiać winni wyłącznie ludzie ciężko pracujący i wybitni specjaliści, a „urzędasom - darmozjadom winno się płacić jak najmniej”. Zarazem większość z nas uważa, że państwo i samorządy muszą być zarządzane przez wysokiej klasy fachowców.

Tych dwóch poglądów nie da się pogodzić. Nie można zapewnić sprawnego funkcjonowania państwa i jego instytucji oraz lokalnych i regionalnych urzędów bez odpowiedniej kadry.

Chcąc mieć taką kadrę, musimy jej dobrze płacić. Tymczasem dzisiaj miliony urzędników i funkcjonariuszy państwowych zarabia żenująco marnie. Rząd (i większość w PiS) to wie, ale boi się podnieść zamrożone od 10 lat kwoty bazowe wynagrodzeń urzędników, bo wyborcy zareagują na to gniewem. Ma rację. Gniew wyborców ma jednak racjonalne podstawy.

W przeciwieństwie do lepiej ułożonych krajów skandynawskich, a także Holandii czy RFN, nie dorobiliśmy się wiarygodnego systemu merytorycznej oceny dokonań urzędników poszczególnych szczebli. Próba wprowadzenia przez PO jasnych zachodnich standardów, wedle których o obsadzie stanowisk decydują przejrzyste reguły i wymagania, zakończyła się fiaskiem. Były kroki w dobrym kierunku, ale i żenujące wpadki.

PiS ostentacyjnie zrezygnował z „pozorowania konkursów”, wzmacniając na powrót rolę swobodnych nominacji, czyli de facto kaprysu władzy: zatrudniam tego, kto mi pasuje, wypłacam mu premie i nagrody, bo jest lojalny i go lubię - i co mi zrobicie?

Trudno mieć zaufanie do tak „powołanych” urzędników. Co gorsza, cień pada na całą administrację. Myślimy: „skoro wszyscy urzędnicy to niekompetentne pociotki i znajomki, to czemu mamy im dużo płacić”? W efekcie większości - czyli uczciwym, sprawnym, kompetentnym - płacimy marnie. Nie zważając, że - przy takim nastawieniu władzy - akurat znajomki i pociotki mają się świetnie.

CZYTAJ TAKŻE: Inspektor i kustosz z doktoratem warci mniej niż kasjer w markecie

Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kowalskiajn
Bardzo trafny komentarz. Dobrze, że redaktor ma odwagę iść wbrew przyjętym mitom. Niestety bez dobrego wynagradzania, bez możliwości kariery - najlepsi specjaliści będą omijali administrację i wybierali rynek prywatny.
To odbije się na jej jakości. Czy na prawdę chcemy by najlepsi pracowali dla korporacji a ci słabsi dla państwa? Jak potem można się dziwić że to wszystko źle funkcjonuje.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie