Zarząd z kruczkiem

PK
Udostępnij:
Wyjątkowo burzliwy był przebieg wczorajszej sesji Rady Miejskiej w Nowym Wiśniczu. - Mimo formułowania bardzo poważnych zarzutów i daleko idących wniosków personalnych, udało się jednak radnym odsunąć realną już wizję rozwiązania samorządu i uchwalić budżet.

Podzielony Wiśnicz

Odwołać przewodniczącego

Do pierwszego starcia doszło już podczas ustalania porządku obrad, gdy remisem 11:11 zakończyło się głosowanie nad wnioskiem, by wprowadzić punkt dotyczący zmniejszenia liczby członków Zarządu Miasta z pięciu do jednego. Wówczas Jerzy Łacny - przewodniczący rady, skorzystał z przysługującego mu prawa i poparł uzupełnienie programu sesji. Reakcją na to było wystąpienie Henryka Zygmunta, który odczytał wniosek o... odwołanie przewodniczącego z zajmowanej funkcji. Uzasadnienie było krótkie - "Lekceważący stosunek pana przewodniczącego Rady Miejskiej do części radnych Rady Miejskiej w Nowym Wiśniczu, nierealizowanie uchwał RM (np. w sprawie powołania i funkcjonowania komisji doraźnej RM do spraw zmiany statutu), brak działania, zmierzającego do integracji radnych wokół zadań istotnych dla funkcjonowania gminy".
Pod tak sformułowanymi zarzutami podpisała się dokładnie połowa (11) wiśnickich radnych: Czesław Stańdo, Wiesław Stochel, Janusz Warzecha, Edward Oświęcimka, Jakub Dudek, Wiesław Duś, Sławomir Błoniarz, Jerzy Nowak, Wojciech Bakalarz, Kazimierz Wójs i Henryk Zygmunt. Do rozpatrywania tego wniosku jednak nie doszło, gdyż Stanisław Gaworczyk zwrócił uwagę, że przyjęty przed chwilą porządek obrad nie przewiduje takiego punktu. Sprawa wróci więc na następnej sesji.

Minizarząd

Burmistrz Kazimierz Kokoszka podjął kolejną próbę sformułowania Zarządu Miasta. Tym razem zgłosił kandydatury: Kazimierza Wójsa, Janusza Warzechy, Jerzego Nowaka i Wiesława Dusia. Poinformował jednocześnie, że proponował kandydowanie do zarządu jednemu ze swych oponentów - Andrzejowi Stańczykowi, lecz ten mu odmówił. W tej sytuacji było jasne, że rada nie poprze składu władz wykonawczych z jednej opcji. - Tak też się stało: "za" było 10 radnych, a 12 "przeciw".
Zażegnano jednak ryzyko rychłego rozwiązania rady i ogłoszenie nowych wyborów samorządowych. Stało się to, jak określił jeden z radnych, poprzez wykorzystanie kruczków prawnych. - Stosunkiem głosów 11:11, przy poparciu przewodniczącego J. Łacnego, przeszła bowiem propozycja radykalnego zmniejszenia składu zarządu. Będzie się on składał z burmistrza K. Kokoszki, wiceburmistrza Cz. Stańdo (emeryta z Królówki) i wybranej podczas pierwszego głosowania w ubiegłym roku radnej Elżbiety Łacnej (sołtysa Leksandrowej). By ten skład się uprawomocnił, uchwała musi zostać opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego. Tymczasem burmistrz Kokoszka zapowiedział wniesienie protestu wobec tej decyzji samorządu. Bowiem, jak stwierdził, zgłasza się inne kandydatury, gdy zarząd ma liczyć 7 osób, a inne gdy ma być to ciało 3-osobowe.

\*

Wszystko wskazuje więc na to, że przełamany, poprzez postawę J. Łacnego, wiśnicki pat w władzach samorządowych da o sobie jeszcze znać. Wkrótce kolejna próba sił - głosowanie nad absolutorium...
(PK)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie