Zarząd Zieleni Marketingowej. Co się stało, że się zepsuło? [KOMENTARZ]

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Zarząd Zieleni Miejskiej
Zarząd Zieleni Miejskiej Michal Gaciarz / Polska Press
Udostępnij:
Zarząd Zieleni Miejskiej powstał w 2015 oku, po tym, jak jednostki zajmującej się zielenią domagali się mieszkańcy i aktywiści. Nie da się odmówić, że zmienił nasze miasto, w wielu przypadkach na lepsze, ale miesiąc miodowy skończył się już dawno.

WIDEO: Krótki wywiad

Pracownicy ZZM nadal są pełni zapału i autentycznie zależy im na zieleni. Tyle że ostatnio widać to nie tak często, jak wcześniej. Ekipę od zieleni dopadł urzędniczy beton. Na przykład ws. pieniędzy. Jak większość polityków i urzędników, gdy chodzi o wydawanie nie swoich, zaczynają to robić coraz lżejszą ręką.

W ZZM liczba pracowników zbliża się do 200, rosną wynagrodzenia. Fachowców trzeba dobrze opłacać, a pensje szeregowych urzędników wciąż są na niskim poziomie. Z drugiej strony, jeśli spojrzeć na siatkowanie Zakrzówka (4,9 mln zł), setki koszy na śmieci w parku Reduta (0,5 mln zł), czy motorówkę za 200 tys. zł, to pojawia się pytanie o sens i logikę takich wydatków.

Przy okazji słynnej już motorówki, o której napisaliśmy pierwsi, pod naszym adresem padały zarzuty, że użyta do ilustracji łódka jest luksusowa i wprowadzamy w błąd. Nikt nie zająknął się na temat sensu zakupu. Tymczasem okazało się, że kupiono wersję full wypas. Z takim wyposażeniem nie kupuje nawet straż pożarna. Za kilkadziesiąt tysięcy złotych się nie dało?

ZZM tłumaczy, że zabezpieczenie skał Zakrzówka siatką jest konieczne ze względów bezpieczeństwa, bo to miasto ponosi odpowiedzialność w tej kwestii. I jest to argument zrozumiały. Dziwi natomiast, że ZZM prawie całkowicie wyklucza możliwość, że siatki posłużą do łatwej wspinaczki. A nie trudno sobie wyobrazić, że nieodpowiedzialni użytkownicy Zakrzówka, zwłaszcza pod wpływem alkoholu, szybko postanowią przetestować siatki pod tym kątem.

Naszą narodową przywarą jest nieumiejętność przyznania się do błędu. Przykładem znów Zakrzówek. Dlaczego plaża i kąpielisko powstają na małym zbiorniku? Takie było zadanie w budżecie obywatelskim, które wybrali mieszkańcy. Tyle że wiele lat temu tylko tam był skrawek miejskiego terenu, gdzie można było realizować publiczne zadanie. Sytuacja się zmieniła, miasto kupiło cały akwen. Logicznym wydawało się, żeby kąpielisko i plażę zrobić na dużym zbiorniku, gdzie jest o wiele więcej miejsca i dobre dojście. Urzędnicy uparcie trzymają się małego akwenu, "bo tak chcieli mieszkańcy".

Jest wielce prawdopodobne, że działania rozpoczęte przez ZZM, dadzą świetne efekty za kilka lat. Zieleń potrzebuje czasu. Program zalesiania nie zrealizuje się w jeden rok. Tworzenie nowych parków od zera też zajmuje kilka lat. Zanim nowo nasadzone drzewa osiągną słuszne rozmiary, sporo wody w Wiśle upłynie. Szkoda więc, że pozytywne działania ZZM w ostatnich miesiącach są przykrywane przez wpadki, których nieraz można było w łatwy sposób uniknąć.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Zarząd Zieleni Marketingowej. Co się stało, że się zepsuło? [KOMENTARZ] - Gazeta Krakowska

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
10 lutego, 07:43, Gość:

Nadmiar kasy, dyrektor z aspiracjami politycznymi, pewny siebie. To taki efekt

Przepisy powinny jasno określać. Chcesz zarządzać jednostką miejską nie możesz mieć żadnych aspiracji politycznych i np. przez 10 lat nie będziesz mógł być politykiem. Dyrektor jednostek miejskich nie powinien być też dopuszczony do spółek miejskich, rad nadzorczych itd. Powinni zająć się tym do czego zostali powołani. Wybrać specjalistów zapłacić im godnie i uniemożliwić prawnie dorabianie na boku.

G
Gość

Jaki cel ma Gazeta Krakowska w podsycaniu fali hejtu rozpetanej przez grupke aktywistow miejskich, ktorym nie pasuje kompletnie nic?

G
Gość

jak slysze rewaloryzacja terenów zielonych to ciarki mnie przechodza ile drzew wytną. Chociaż trzeba przyznac ze zasadzili drzew nawet nawet

g
gosc

ZZM powinien sadzić różne gatunki drzew i także krzewy w tym zimozielone np cisy które potrafią żyć ok 1000 lat

O
Olo

Mieszkańcy domagali się kolejnej jednostki miejskiej? Chyba tylko ci, co są zatrudnieni w urzędzie

G
Gość

Nadmiar kasy, dyrektor z aspiracjami politycznymi, pewny siebie. To taki efekt

Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie