Zasłużone zwycięstwo

Redakcja
Finał Pucharu Polski Wadowice. Miejscowy czwartoligowiec lepszy od trzecioligowca. Sokół Przytkowice - Beskid Andrychów 3-1 (3-1)

Puchar otrzymała nie tylko zwycięska ekipa Sokoła, który "pieści" jej kapitan, ale także pokonani andrychowianie. Fot. Grzegorz Sroka

1-0 Lelek 10, 1-1 Chowaniec 22, 2-1 Hujdus 35, 3-1 Lelek 43 karny

Sędziował: Sebastian Widlarz (Wadowice). Żółta kartka: Lelek. Widzów: 150.

Sokół: K. Żak - G. Stokłosa, Barcik (52 Jurzak), Skowronek, Zając - Hujdus (49 A. Monica), Lelek, W. Stokłosa, Rzeszótko -Smajek (65 Czara), Rzeszutko (82 Kolber).

Beskid: Góra - Kaczmarczyk (72 Adamus), Czarnik, Kruk, Zając - Nowicki, Sobala, Kmieć, Chowaniec - Fryś, Strojek (46 Knapik).

Sokół Przytkowice za drugim razem wygrał rozgrywki o Puchar Polski w wadowickim podokręgu. Poprzednio nie sprostał A-klasowemu Relaksowi Wysoka, a tym razem wyeliminował trzecioligowca.

Miejscowy czwartoligowiec rozpoczął odważnie i już w 10 min objął prowadzenie za sprawą Lelka, który - wykorzystując nieporozumienie Czarnika z Krukiem - wyszedł na samotne spotkanie z Górą, nie dając mu żadnych szans.

Wyrównanie padło szybko, bo Chowaniec z boku podciągnął nieco do środka, zagrał "klepkę" z Frysiem, by ostatecznie strzałem po długim rogu zaskoczyć Krzysztofa Żaka.

Jednak miejscowi wcale nie zrazili się takim rozwojem wypadków. W 35 min Paweł Zając pozwolił się Lelkowi odwrócić przodem do bramki, więc potem podciągnął z piłką niemal do linii końcowej, zdołał dośrodkować, a zamykający akcję Hujdus popisał się pięknym wolejem.

Jeszcze przed przerwą Dawid Rzeszutko dograł Michałowi Rzeszótce, którego powalił Zając, więc sędzia wskazał "na wapno", którego na gola zamienił Lelek.

Po zmianie stron goście prowadzili atak pozycyjny, który jednak nie miał przełożenia na gole. - W drugiej połowie chłopcy myśleli o lidze, więc chcieliśmy dograć mecz bez kontuzji, skupiając się na obronie - powiedział Roman Skowronek, trener Sokoła.

- Gratuluję Sokołowi zasłużonej wygranej - podkreślił Mirosław Kmieć, trener Beskidu. - Naszym zawodnikom coś w głowach siedzi, niekoniecznie ma to związek w futbolem, ale z pewnością rzutuje na ich postawę. Przetrwaliśmy trudniejsze czasy, więc tym razem będzie podobnie.

Jerzy Zaborski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie