Zbieramy wspomnienia mieszkańców Podgórza

Piotr Drabik
Piotr Drabik
Archiwum prywatne
- To miejsce będzie nie tylko otwarte, ale i tworzone przez mieszkańców - tak o powstającym Muzeum Podgórza mówi nam jego kierowniczka Katarzyna Bury.

- „Podzielmy się tym, co nas łączy” - to jedno z haseł promujących nowe Muzeum Podgórza. Co ono oznacza?
- Chcemy być otwarci na mieszkańców. Taki był od początku pomysł na Muzeum Podgórza, które wyszło z inicjatywy mieszkańców. Postaramy się kontynuować tę ideę. To miejsce będzie nie tylko otwarte, ale i tworzone przez mieszkańców.

- Co poza wystawami dla nich przygotowano?
- Sercem nowego oddziału Muzeum Historycznego Miasta Krakowa będzie wystawa główna. Celowo nie używam określenia „wystawa stała”, ponieważ będzie ona ewoluowała, stale się zmieniała, będzie uzupełniana o nowe elementy. To będzie baza, na niej będziemy prowadzić pozostałą działalność m. in. wystawienniczą, edukacyjną. Oczywiście edukacja nie dotyczy tylko dzieci, będą też zajęcia dla całych rodzin, seniorów i osób niepełnosprawnych. Mówiąc o Muzeum Podgórza, mamy na myśli całą współczesną wielką dzielnicę Podgórze, będziemy więc opowiadać także o Prokocimiu, Piaskach, czy Woli Duchackiej.

- Czy główna wystawa będzie tradycyjna? A może wręcz odwrotnie - naszpikowana ekranami dotykowymi i interaktywnymi narzędziami?
- Staraliśmy się znaleźć złoty środek między tradycją a nowoczesnością. Najnowsze technologie traktowaliśmy jako rodzaj uzupełnienia. Nie chcieliśmy, żeby były dominującym elementem wystawy. Mają komentować i pokazywać więcej. Wystawa główna daje możliwość poznawania jej na wielu poziomach, dzięki nowym technologiom mogliśmy umieścić dużą ilość materiału w prezentacjach, filmach i animacjach. Trudno będzie zobaczyć i wysłuchać cały zgromadzony materiał za pierwszym razem, chcemy dać możliwość wielokrotnego wracania do oddziału i odnajdywania nowych ciekawych wątków. Zależało nam, żeby głównym elementem naszej wystawy były oryginalne eksponaty.

- Wśród nich przecież znalazły się również dary od mieszkańców.
- Tak, prowadziliśmy akcję zbierania przedmiotów do wystawy głównej. Trafiło się kilka perełek. Nie zawsze są to wielkie dzieła sztuki, ale mają wielką wartość historyczna i często sentymentalną. To pamiątki rodzinne przekazywane nam razem z osobistą historią. Te opowieści wokół przedmiotów były dla nas bardzo ważne. Trafiły do nas m. in. fotografie, dokumenty poświadczające zawarcie małżeństwa w kościele św. Józefa czy pamiątki z dawnej fabryki czekolady przy ul. Lwowskiej np. ozdobne pudełka. Oficjalna zbiórka się skończyła, ale nowe eksponaty wciąż do nas trafiają np. elementy remontowanych kamienic, takie jak ozdobne płytki podłogowe.

- Na jakim etapie są przygotowania do otwarcia Muzeum Podgórza?
- Właśnie wracam z placu budowy, gdzie spotykamy się co najmniej raz w tygodniu. Budynki, gdzie powstanie muzeum to są przestrzenie, które nigdy nie przechodziły gruntownego remontu w ostatnim czasie. Remont trwa już ponad dwa lata. Obejmował on szereg poważnych prac, m. in. wymianę podłóg, wymianę instalacji itp. Tylko dach był w dobrym stanie. Do końca września firma budowlana zakończy wszystkie poprawki i rozpocznie się montaż wyposażenia muzealnego. Oczami wyobraźni widzimy już tam nasze muzeum - sale wystawowe, sale edukacyjne, sklep muzealny, kawiarenkę. Trwają też przygotowania elementów wystawy głównej, mamy już wybrane eksponaty, gotowe są teksty i projekt aranżacji plastycznej.

- Czyli otwarcie już w październiku?
- Planujemy je na jesień tego roku. Będzie to otwarcie pierwszego etapu prac, którym chcemy się podzielić i wspólnie cieszyć z mieszkańcami i turystami, którzy nas odwiedzą. Budowa wystawy głównej to trudne zadanie. Będzie się mieścić na niemal 300 mkw. i to wymaga ogromnej precyzji i skupienia, by bezpiecznie umieścić wszelkie eksponaty i elementy aranżacji. To zabytkowy budynek i musimy się mierzyć z konserwatorskimi wytycznymi. Dlatego otwarcie wystawy głównej to drugi etap prac. Na jesieni udostępnimy przestrzeń muzeum z wystawami czasowymi, będziemy też prowadzić codzienną działalność muzealną oraz organizować spotkania, warsztaty i wykłady.

- Nieodzownym elementem Muzeum Podgórza będzie estakada kolejowa Zabłocie - Krzemionki. Jak Pani zdaniem powinna być urządzona przestrzeń pod tą łącznicą?
- To nasze najbliższe sąsiedztwo, graniczymy murem z tym terenem. Ważne jest to, by była to przestrzeń przyjazna i urządzona w taki sposób, by służyć nie tylko turystom, ale przede wszystkim mieszkańcom. Mnie marzy się teren półzielony, z drzewami, kwiatami, ławkami, na których można odpocząć. To byłoby nawiązanie do przeszłości, ponieważ dawniej funkcjonował tutaj ogród. Widzę tutaj ścieżki rowerowe, które łączyłyby różne części Podgórza. Chcemy, jako muzeum, również działać w tej przestrzeni, wychodząc z murów Muzeum nie tylko w przenośni, ale i dosłownie.

Muzeum Podgórza będzie się mieścić w Zajeździe pod św. Benedyktem przy ul. Limanowskiego 51.
WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie - odcinek 20

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie