Zbigniew Łagocki nie żyje

Zbigniew Łagocki nie żyje

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Fot. Maria Pyrlik

Fot. Maria Pyrlik

22 kwietnia, gdy w Nowohuckim Centrum Kultury odbywał się wernisaż wystawy jego fotografii "Moje spojrzenie na góry", trafił chory do szpitala. Wczoraj, w ostatnim dniu ekspozycji, Zbigniew Łagocki zmarł.
Fot. Maria Pyrlik

Fot. Maria Pyrlik

Fot. Maria Pyrlik

Niesamowita koincydencja, jakże symboliczna, wszak zmarły był nie tylko wybitnym fotografikiem, ale i wielkim miłośnikiem gór; taternictwem, narciarstwem zainteresował się podczas studiów. "Najpiękniejsze chwile w życiu zawdzięczam alpinizmowi" - mówił mi przed paru laty. Był członkiem Klubu Wysokogórskiego, brał wraz z TOPR-em udział w akcjach ratunkowych.
Fotografią zaczął interesować się za sprawą ojca jeszcze w rodzimym Lwowie, w którym urodził się w 1927 roku. z pierwszym Rolleiflexem przyjechał w grudniu 1945 r. do Krakowa.
W 1957 r. - z kolegami z architektury, którą ukończył, Wojciechem Plewińskim i Wacławem Nowakiem - założył grupę Trzech. w tym też roku został członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików, w którym pełnił wiele funkcji; ich zwieńczeniem stał się tytuł honorowego członka ZPAF.
Był związany z teatrami - zaczął w 1960 r. od Teatru im. J. Słowackiego, łącznie sfotografował ponad tysiąc przedstawień na scenach Krakowa, Bielska, Katowic, Rzeszowa, Tarnowa - jak i z Piwnicą pod Baranami, której poświęcił piękny album z 1968 r. 35 lat później, wspólnie z Marią Pyrlik, swoją byłą studentką, i Leszkiem Wójtowiczem piwnicznym bardem, opublikował kolejny - "Dom na Groblach", dla którego inspiracją było mieszkanie Janiny Garyckiej, zmarłej współtwórczyni kabaretu.
Za dorobek fotograficzny zebrał Zbigniew Łagocki wiele nagród, w tym w 1967 r. złoty medal na Międzynarodowym Biennale Sztuki w Sao Paolo za cykl zdjęć "Aerotica". w owej dekadzie dużo podróżował - po Europie, Meksyku (miał stypendium ministra kultury tego kraju), USA. Został także członkiem Photographic Society of America.
Fotografował wiele wybitnych postaci, co dokumentowała swego czasu wystawa w Muzeum Historycznym "Znajomi w Krakowie", ale stworzył i portrety, m.in. Artura Rubinsteina.
Bardzo lubił pracę z młodymi; w 1977 r. zaczął ją jeszcze na Wydziale Architektury Wnętrz krakowskiej ASP. To w tej uczelni w 1990 r. w ramach Wydziału Grafiki stworzył pierwszą w kraju Katedrę Fotografii. Był tej uczelni profesorem i prorektorem. Nauczał również w innych szkołach wyższych.
I niezmiennie pozostawał człowiekiem ogromnie uroczym, skromnym i bezpośrednim.
Wacław Krupiński

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo