Zbliżają się rekordowe opady

Marcin Banasik
W maju 2010 r. poziom wody na Wiśle w Krakowie był wyższy niż podczas tzw. powodzi tysiąclecia w 1997 roku.
W maju 2010 r. poziom wody na Wiśle w Krakowie był wyższy niż podczas tzw. powodzi tysiąclecia w 1997 roku. Michał Okła
Zagrożenie. Portal twojapogoda.pl i Polscy Łowcy Burz ostrzegają, że może dojść do powodzi podobnej do tej z 2010 r.

"Sytuacja atmosferyczna nad Europą jest bardzo niestabilna" - ostrzega portal internetowy twojapogoda.pl. Według serwisu częste opady oraz zbliżający się do południowej Polski potężny niż mogą doprowadzić do podtopień i powodzi.

Według autora komunikatu prognozy do złudzenia przypominają to, co miało miejsce tuż przed powodzią w maju 2010 roku. Cztery lata temu skutki wylania rzek dotknęły 70 procent obszaru Małopolski. Straty tylko w infrastrukturze w Krakowie oszacowano na 170 mln zł.

Przed zagrożeniem powodziowym ostrzegają też Polscy Łowcy Burz (PŁW). "Problemów z nadmiarem wody raczej nie unikniemy" - czytamy na stronie internetowej PŁW.

Meteorolodzy jednak uspokajają. - Do tej pory odnotowujemy tylko okresowe opady, które są normalne o tej porze roku - mówi Monika Kaseja, dyżurny synoptyk Centralnego Biura Prognoz Meteorologicznych IMGW w Krakowie. Przyznaje jednak, że niepokojący jest niż atmosferyczny, który zbliża się do nas z południa Europy. - W nocy z środy na czwartek przyniesie on prawdopodobnie obfite opady deszczu - nie kryje.

Według najnowszych prognoz pogody na południu kraju w czwartek może spaść nawet 100 mm deszczu. - Czyli 100 litrów na metr kwadratowy. To tak, jakby wlać do akwarium metr na metr 10 wiader wody - wyjaśnia meteorolog z IMiGW w Krakowie.

Takie prognozy niepokoją też hydrologów. - Jeżeli podczas jednego dnia spadnie taka ilość deszczu, najprawdopodobniej zostanie wydane ostrzeżenie hydrologiczne 3. stopnia. Oznacza to, iż spodziewane są wzrosty poziomu wody z przekroczeniem stanów ostrzegawczych, a nawet alarmowych - mówi Przemysław Plewa, dyżurny synoptyk hydrolog z Biura Prognoz Hydrologicznych w IMiGW Kraków. 3. stopień zagrożenia hydrologicznego oznacza możliwość wystąpienia powodzi.

Wszystko zależy jednak od intensywności i rejonu największych opadów. - Z aktualnych danych wynika, że po deszczowym czwartku front zacznie się przesuwać na zachód i groźna sytuacja zostanie zażegnana. Jeśli jednak intensywne opady deszczu zostaną nad południem kraju do piątku, stan wód może się gwałtownie podnieść - przestrzega Plewa.

Według prognozy hydrologicznej IMiGW dziś, punktowo w Wisłoce, Sanie mogą zostać przekroczone stany ostrzegawcze i nieznacznie alarmowe. W ciągu dnia (zwłaszcza w drugiej części) jeśli nie będzie deszczu, wody zaczną opadać. Na Wiśle wzrost stanu wody możliwy jest od ujścia Dunajca po ujście Kamiennej. Wahania poziomu wody na Wiśle nie będą jednak wysokie.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
beti34

CHCĄ WYBORY,IGRZYSKA ŚDM-A K**** WAŁÓW NIE NAPRAWILI,TYLKO MY BIEDAKI Z MAŁYCH WIOSEK NAJGORZEJ NA TYM WYCHODZIMY ;-(((((((((((((

Ł
ŁUKR

No ale kanału Ulgi nie buduje budżet miasta Krakowa tylko rząd!. Rząd buduje zaporę w Świnnej Porębie i jest to zabezpieczenie dla dolnej Wisły. Nie wprowadzaj ludzi w błąd matactwami.

K
Krakus

Wały powodziowe w Krakowie w dużej części pamiętają czasy .. zaboru austriackiego. Tak naprawdę to w czasie zaborów przejmowano się zagrożeniem powodziowym Krakowa - przesunięto koryto Rudawy, wybudowano wały powodziowe - aktualnie dla władz Krakowa większym priorytetem wydaje się być hala widowiskowa i centrum konferencyjne - może mają swoje wille na wzgórzach i nie czują się zagrożeni.

K
Krakowianin

Wyrzuca się pieniądze w błoto, wymyślając jakieś kuriozalne mrzonki o olimpiadzie w Krakowie, a nie buduje się zbiorników regencyjnych, kanałów czy najzwyklejszych wałów przeciwpowodziowych!!! Nie zbuduje się w Krakowie kanału ulgi, który ochroniłby Kraków przed zalaniem! Ciekaw jestem co się stanie gdy krakowskie wały nie wytrzymają następnej potężnie wezbranej Wisły??? Straty będą miliardowe! Kto wtedy za to odpowie???

Dodaj ogłoszenie