zdaniem eksperta

Redakcja
Andrzej Kuźma. Wieloletni piłkarz i szkoleniowiec Sandecji oraz kilku klubów drugoligowych, obecnie trener Hartu Tęgoborze

- Szczerze mówiąc, bardzo nie podoba mi się forma rozstania Sandecji z trenerem jej piłkarzy Bronkiem Bartkowskim. I nie ma w tym miejscu znaczenia fakt, że jest on moim dobrym kolegą jeszcze z czasów zawodniczych. Swoją opinię wypowiadam jako człowiek, były piłkarz, dzisiaj trener. Nie może być tak, że jeśli w klubie źle się dzieje, to odpowiedzialnością za to obarcza się jednego człowieka. Tutaj winni są wszyscy: działacze, że w kasie nie ma pieniędzy, zawodnicy, że kiepsko grają, a także trener, że nie potrafił zapanować nad tym całym bałaganem. Tymczasem całe odium spadło na jedną osobę. Szczególnie mocno zastanawia mnie stanowisko Rady Zawodniczej. Ponoć piłkarze jeszcze kilka dni wcześniej zapewniali, że ich stosunki z trenerem układają się prawidłowo, że nie mają mu nic do zarzucenia, a porażki są wynikiem jedynie braku boiskowego szczęścia. W przeciągu kilkudziesięciu godzin nagle zmienili zdanie? Coś tutaj nie gra. Nowym szkoleniowcom życzę jak najlepiej - Sandecja to przecież mój macierzysty, ukochany klub - bardzo się jednak boję, żeby efektem tych eskperymentów dokonywanych na żywym organizmie, nie był spadek drużyny do IV ligi.

(dw)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie