Zdenek Ondrasek o meczu Wisły Kraków z Lechią Gdańsk: Cały czas wierzyliśmy w wygraną

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Wojciech Matusik
Zdenek Ondrasek odebrał przed sobotnim meczem z Lechią Gdańsk nagrodę dla najlepszego piłkarza sierpnia w ekstraklasie, a później strzelił swoją siódmą bramkę w sezonie. Tym samym już teraz wiadomo, że to najlepsze osiągnięcia Czecha w Wiśle. Wcześniej zgromadził bowiem sześć goli w sezonie 2015/2016. – Cieszę się bardzo. A ta nagroda za piłkarza sierpnia to jest wyróżnienie dla całego zespołu. Sam nic bym nie osiągnął – powiedział Ondrasek.

– Jestem bardzo zadowolony, że znów strzeliłem bramkę, ale najważniejsze, że wygraliśmy ten mecz, bo dużo ludzi o nim mówiło – dodał napastnik Wisły. – Dużo ludzi przyszło też na stadion. Wygrać takie spotkanie przy 23 tysiącach na trybunach to bardzo fajna sprawa. Dwa razy przegrywaliśmy, ale drużyna cały czas była głodna bramek, zwycięstwa. Ostatecznie udało się wygrać.

Wisła wygrała z Lechią i objęła przodownictwo w tabeli ekstraklasy. Ondrasek podkreśla jednak, że nikt nie wpada w drużynie w nadmierną euforię. – Najważniejsze, że trener trzyma nas blisko ziemi – uśmiecha się piłkarz. –Oczywiście cieszymy się, że wygrywamy, ale mocno stąpamy po ziemi. Pracujemy, przygotowujemy się z meczu na mecz.

Gdy dziennikarze drążyli temat i wspomnieli, że przewidywania przed sezonem, dotyczące Wisły były zupełnie inne, Ondrasek dodał: – Nie interesuje mnie, co ludzie mówią. Mnie cieszy to, że trener Stolarczyk zrobił taką drużynę, że wszyscy jesteśmy razem. Jest świetna atmosfera, wszyscy walczymy razem, jeden za drugiego.

Pozostaje kwestia, gdzie jest szczyt możliwości tego zespołu, który gra w tym momencie tak dobrze, jak za najlepszych lat Wisły. – Nie odpowiem na to pytanie – kręci głową Ondrasek. – Mogę powiedzieć tylko tyle, że pocieszymy się chwilę z wygranej z Lechią, ale już od poniedziałku zaczynamy pracować przed meczem z Pogonią.

Mecz z Lechią nie był dla Wisły łatwy, krakowianie dwa razy musieli gonić wynik. Zapytany o najważniejszy moment tego spotkania, Ondrasek odpowiada: – Myślę, że najważniejsza była druga bramka, ta na 2:2. Do tego momentu nie był to jakiś niesamowity mecz. Lechia też nie miała za wiele szans, padła bramka z wolnego, później ten karny. My jednak cały czas wierzyliśmy, a jak strzeliliśmy drugą bramkę, to w przerwie już wiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie walczyć o zwycięstwo. Kibice nam pomogli i poszło.

Wisła miała w tym meczu rzut karny, którego nie wykorzystał Maciej Sadlok. Zdenek Ondrasek, zapytany czy sam nie chciał podejść do jedenastki, odparł: – Nie jestem wyznaczony do karnego, choć nie kryję, że chciałbym strzelać. Najważniejsze jednak, że strzeliliśmy pięć bramek, pięciu z nas wpisało się na listę strzelców.

Teraz przed Wisłą mecz z Pogonią Szczecin, która bardzo słabo wystartowała w tym sezonie i znajduje się na dole tabeli. Ondrasek tonuje jednak nastroje i podkreśla, że to nie będzie dla „Białej Gwiazdy” spacerek. – W Polsce nie ma łatwych meczów. Musimy się przygotować tak samo, jak na Lecha w Poznaniu, czy tak jak na każdy mecz u siebie – wyjaśnia zawodnik Wisły.

Zanim jednak pojedzie z drużyną do Szczecina, czekają go jeszcze rozmowy z dyrektorem sportowym Arkadiuszem Głowackim. Ondraskowi z końcem roku wygasa bowiem kontrakt z Wisłą, a w Krakowie chcieliby go zatrzymać. Pierwsza tura rozmów już się odbyła. – Spotkaliśmy się, próbujemy znaleźć najlepsze rozwiązanie – przyznaje Ondrasek. – Na razie Arek przyszedł w poniedziałek, pogadaliśmy. Później był też w środę, ale nie chciałem wtedy rozmawiać na temat kontraktu, bo na trzy dni przed meczem nie chciałem zaprzątać sobie głowy innymi sprawami. Do tematu wrócimy jednak w najbliższy poniedziałek.

Wideo

Materiał oryginalny: Zdenek Ondrasek o meczu Wisły Kraków z Lechią Gdańsk: Cały czas wierzyliśmy w wygraną - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie