Zderzenie dwóch światopoglądów - czyli Opera Krakowska wystawia "Orfeusza w piekle"

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
"Orfeusz w piekle" w wersji Opery Krakowskiej
"Orfeusz w piekle" w wersji Opery Krakowskiej Materiały prasowe
W Operze Krakowskiej można oglądać pierwsze przedstawienie premierowe teatru w tym sezonie – „Orfeusza w piekle”. To nazywane „karnawałem śmiechu, melodii i dowcipu” przełomowe dzieło w dorobku Jacquesa Offenbacha, które można odczytywać również we współczesnym kontekście.

FLESZ - Morawiecki wprowadza ulgę podatkową

- „Orfeusz w piekle” to podobny przypadek jak Igrzyska Olimpijskie 2020 w Tokio, które odbyły się w roku 2021. Mieliśmy zamiar spotkać się z naszymi widzami 25 marca ubiegłego roku – jednak 20 marca ogłoszono lockdown i niestety nie mogliśmy doprowadzić do tego spotkania. Potem wyznaczyliśmy jeszcze dwa inne terminy premiery, które również nie doszły do skutku. Teraz wreszcie się udało – opowiada Bogusław Nowak, Dyrektor Naczelny Opery Krakowskiej.

Mitologiczne dzieje tragicznej miłości Orfeusza i Eurydyki stanowią kamień węgielny teatru muzycznego. Dziewiętnastowieczni kompozytorzy operowi wykorzystywali tę opowieść jednak stosunkowo rzadko. Jacques Offenbach – z pochodzenia Niemiec, z wyboru paryżanin, zwany przez Gioacchina Rossiniego „Mozartem Champs-Élysées” – sięgnął po nią, aby za pomocą bogów olimpijskich pokazać w krzywym zwierciadle elity dworu II Cesarstwa i jego władcy – Jowisza, czyli Napoleona III.

Podczas gdy w oryginalnej wersji mitu Orfeusz odważnie zstępuje aż do Hadesu, nie wyobrażając sobie życia bez ukochanej Eurydyki, w dziele Offenbacha tytułowi małżonkowie są znudzeni sobą – Orfeusz ma romans z pasterką Pomponią, Eurydyka z pszczelarzem Arysteuszem. Departament Przeznaczeń przyznał im jednak role wiernych kochanków: rodzi to liczne intrygi i nieporozumienia, w które ingerują olimpijscy bogowie.

- Dzisiaj powiedzielibyśmy, że w libretcie następuje zderzenie dwóch światopoglądów. Jeden z nich, reprezentowany przez Opinię Publiczną, to stronnictwo „bogoojczyźniane”, stojące na straży tradycyjnych wartości w sposób kategoryczny i pryncypialny, a z drugiej strony dosyć wojownicza grupa, w cudzysłów to biorę, „LGBT”. To jeden z obszarów, które są czytelne dzisiaj. Drugi to upadek autorytetów. Systemy wartości dziś nam troszeczkę podupadają, zwłaszcza w obliczu manipulacji dokonywanych przez mass media. Trzeci to oczywiście potężna siła Erosa – boga namiętności, któremu wszyscy podlegają, i który też jest wzięty w ogromny cudzysłów – tłumaczy Włodzimierz Nurkowski, reżyser.

O tym, że „Orfeusz w piekle” wszedł do kanonu operetki zadecydowała muzyka – a przede wszystkim słynny kankan, który jest dziś znany nawet tym, którzy nigdy nie trafili na to przedstawienie. Nic dziwnego, że choć Offenbach stworzył ponad sto dzieł, właśnie to jest uznawane za jego najwybitniejsze.

- „Orfeusz w piekle” to cudowna muzyka – niezwykle dowcipna, figlarna, momentami poetycka, a momentami może trochę wulgarna, ale też fenomenalnie oddająca treść i przesłanie libretta. Według mnie Offenbacha wciąż jest za mało na polskich scenach – mam nadzieję, że będziemy stopniowo wypełniać te braki, zwłaszcza że mamy odpowiednich do tego solistów, z czego niezmiernie się cieszę – podkreśla Tomasz Tokarczyk, kierownik muzyczny.

- W operetce, rzecz jasna, musi być dużo tańca, a „Orfeusz w piekle” nie będzie wyjątkiem. Mam nadzieję, że oddajemy w ręce publiczności spektakl pełen humoru i dowcipu, roztańczony i rozbawiony. Oczywiście nie zabraknie nieodzownego kankana, tańczonego przez diablice i diabłów, a także wielu scen tanecznych z przymrużeniem oka, w których nieco podśmiechujemy się z samych siebie i z sytuacji, która nas otacza – dodaje Violetta Suska, autorka choreografii i ruchu scenicznego.

W głównych rolach zobaczymy Jarosława Bieleckiego i Dominika Sutowicza (Orfeusz), Katarzynę Oleś-Blacha i Marcelinę Beucher (Eurydyka) oraz Adama Sobierajskiego i Łukasza Gaja (Arysteusz-Pluton). Obejrzymy też zaproszonych do współpracy artystów: Przemysława Reznera, Grzegorza Szostaka, Annę Lubańską i Janusza Ratajczaka. Po raz kolejny na Dużej Scenie wystąpią również młodzi śpiewacy, znani krakowskiej publiczności m.in. z „Così fan tutte” W. A. Mozarta - Zuzanna Caban i Adrian Domarecki.

Najbliższe spektakle „Orfeusza w piekle” w Operze Krakowskiej – 30 września oraz 1,2 i 3 października o godz. 18.30.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Zderzenie dwóch światopoglądów - czyli Opera Krakowska wystawia "Orfeusza w piekle" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie