Zdyscyplinowani taktycznie, bardzo waleczni

FIL
RYWAL WISŁY. Skonto Ryga powstało w 1991 roku jako Forums-Skonto Ryga. Rok później zmieniło nazwę na obecną.

Skoto ma na koncie 15 tytułów mistrza kraju (w tym 14 kolejnych w latach 1991-2004; jego hegemonię przerwał Metalurgs Liepajas). W minionym sezonie ligowym Skonto z 27 meczów wygrało 22, zremisowało 3 i przegrało 2 (bramki: 86-16). Mecze "u siebie" rozgrywa na stadionie narodowym o pojemności 9500 miejsc. W latach 2002-2003 barw Skonto bronił były obrońca i defensywny pomocnik Jagiellonii Białystok Krzysztof Łągiewka.

Liga łotewska (Virsliga) gra systemem wiosna - jesień. Obecnie Skonto zajmuje czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem 22 punktów w 12 meczach. Wyprzedzają go FK Ventspils (34/12), Daugava (30/14) i Metalurgs Liepajas (28/13). Jutro Skonto zagra na boisku Liepajas, a w niedzielę podejmować będzie Daugavę.

W europejskich pucharach Skonto uczestniczy od 1992 roku. W I rundzie eliminacji Pucharu UEFA nie dało wtedy rady Lechowi Poznań (0-0 u siebie i 0-2 na wyjeździe). Najwyżej zaszło w 1999 roku, kiedy to w eliminacjach o awans do Ligi Mistrzów wyeliminowało luksemburski zespół Jeunesse Esch (8-0 i 2-0) oraz Rapid Bukareszt (2-1 i 3-3), a nie dało rady dopiero Chelsea Londyn (0-0 i 0-3). Tylko wtedy przeszło II rundę. W innych latach toczyło równorzędne boje z tak znanymi firmami jak: Aberdeen (1994; 1-1 i 0-0), Real Valladolid (1997, 1-0 i 0-2), FC Barcelona (1997; 0-1 i 2-3), Dynamo Moskwa (1998; 2-3 i 2-2). W ubiegłym sezonie odpadło w I rundzie eliminacji Ligi Europejskiej po meczach z Portadown FC (0-1 i 1-1).

Obecnie szkoleniowcem zespołu jest najwybitniejszy piłkarz w historii Łotwy, 35-letni dziś Marian Pahars, mający za sobą występy m.in. w Southampton (1999-2006). W reprezentacji rozegrał 75 spotkań (15 bramek).

Być może do sztabu Paharasa dołączy zaledwie rok starszy Daniel Purzycki, ostatnio pracujący jako asystent w Koronie Kielce, a wcześniej zatrudniony w roli menedżera generalnego Polonii Warszawa. - Oglądałem sobotnie spotkanie finałowe Baltic Cup (po dogrywce było 1-1, mistrz Łotwy wygrał rzutami karnymi 6-5 - przyp. fil). Skonto jest bardzo zdyscyplinowaną taktycznie drużyną, świetnie przygotowaną kondycyjnie, bez trudu wytrzymało trudny 120-minutowej rywalizacji z Ventspils. Widać, że Pahars zdążył zaszczepić angielski, atletyczny futbol. Najciekawszymi piłkarzami są prawy pomocnik z Turkmenistanu, 19-letni Rusłan Mingazow oraz 22-letni brazylijski napastnik Nathan Carvalho Junior. Zawodnicy Skonto nie odstawiają nogi, walczą o każdą piłkę. Oczywiście, większe szanse przyznaję mistrzowi Polski, lecz nie byłbym hurraoptymistą. Łotysze nie są przypadkowym zespołem, dlatego nie można wykluczyć niespodzianki... Nie mieli przerwy w rozgrywkach, to plus po ich stronie - powiedział Purzycki (cytat za PAP), który prawdopodobnie będzie "rozpracowywał" Wisłę.

- Po raz drugi w historii rywalizować będziemy o Champions League z Wisłą. Tym razem szanse są w miarę wyrównane, może polski zespół jest trochę mocniejszy sportowo, ma więcej znanych zawodników na arenie europejskiej, ale naszym plusem jest fakt, że jesteśmy w trakcie sezonu. Z kolei krakowianie zmierzą się z nami niemal prosto z urlopów. To jednak nie będzie decydujące, najważniejsze jest boisko. Kryzys z początku sezonu, gdy mieliśmy sporo kontuzji, mamy już za sobą. W ostatnich dniach, już w optymalnym składzie, zwyciężyliśmy dwa razy w ekstraklasie i sięgnęliśmy po wygraną w Pucharze Bałtyku - podkreślił dyrektor Skonto Antanas Sakavickas (cytat za PAP).
Przeciwko Skonto w ligowym meczu wystąpił były napastnik m.in. Jezioraka Iława, Stomilu Olsztyn, Zagłębia Lubin, Panioniosu Ateny, Wisły Płock i Heart of Midlothian, dziś 36-letni Arkadiusz Klimek, który wiosną 2008 roku bronił barw Metalurgsa Liepajas. - Przegraliśmy na wyjeździe 0-1. Piłkarze Skonto mają dobre warunki fizyczne, imponują walką na boisku, dużym zaangażowaniem. Zespół z Rygi jest w trakcie ligowych rozgrywek, wiec pod tym względem będzie mieć przewagę nad Wisłą. Krakowianie są faworytami do awansu, ale nie czeka ich spacerek. Remis w Rydze będzie ich sukcesem - powiedział nam Klimek.

Wspomniany Paharas mógł zostać graczem Metalurgsa, ale ostatecznie trafił do Skonto. - Był z nami na obozie na Cyprze przez dwa tygodnie. Z takim piłkarzem nigdy nie trenowałem. Każdy jego strzał był w światło bramki, niemal każdy kończył się golem. Paharas wydawał się mały (ma 175 cm - przyp. fil), ale to, co robił z piłką, to czapki z głów - dodał Klimek.

(FIL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie