Ze statku na samolot

WAK
Krakowski zespół jazzu tradycyjnego Jazz Band Ball Orchestra, choć obecny jest na muzycznym rynku już 43 lata, wciąż zachowuje aktywność właściwą młodości.

Festiwalowy Jazz Band Ball Orchestra

Krakowski zespół jazzu tradycyjnego Jazz Band Ball Orchestra, choć obecny jest na muzycznym rynku już 43 lata, wciąż zachowuje aktywność właściwą młodości.

   Wczoraj wrócił z ośmiodniowego Jazz Cruise, międzynarodowego festiwalu, nietypowego, bo odbywającego się na statku, który rozpoczyna rejs w Bremerhaven (Morze Północne), po czym wpływa na Bałtyk, by odwiedzić takie miasta, jak: Tallin, Sztokholm, Helsinki, Sankt Petersburg.
   Krakowski sekstet był jedynym zespołem z Polski, uczestniczącym w tym - zorganizowanym przez Niemców - pływającym festiwalu. Do udziału w nim zaproszono też czołowych muzyków europejskich, w tym saksofonistę Gianni Basso z Włoch (w rozmowach wspominał dwukrotny pobyt w Polsce na Jazz Jamboree) oraz saksofonistę z USA - Dave'a Glassera.
   - Odbyliśmy cudowną podróż na mieszczącym 750 osób statku "Ocean Monarch", z czego pół tysiąca to była publiczność - powiedział nam lider JBBO Jan Kudyk. - Z żalem tylko musieliśmy się pogodzić z faktem, że w ramach festiwalu statek nie zawija na przykład do Szczecina czy Gdańska.
   Już w czwartek natomiast Jazz Band Ball Orchestra wyrusza na kolejny festiwal, tym razem do położonego koło Tel Awiwu kurortu Cesarea, gdzie przez 4 dni trwać będzie międzynarodowy festiwal Swing Jazz Party.
   Zagraniczne wojaże czekają zespół i w kolejnych tygodniach, kiedy to wystąpi w Niemczech, potem we Włoszech i Szwajcarii. W lipcu natomiast znów będzie okazja posłuchać muzyków w Krakowie; JBBO będzie bowiem gościem Letniego Festiwalu Jazzowego w Piwnicy pod Baranami, organizowanego tradycyjnie przez Witolda Wnuka, jak i kolejnego już spotkania zespołów tradycyjnych w Czchowie, gdzie po raz szósty organizuje Jazz Baszta Festiwal muzyk JBBO - Jacek Mazur.
   Na te lipcowe występy - jak zapowiada Jan Kudyk - krakowscy muzycy zaprosili do współpracy Andrzeja Dąbrowskiego, znanego wprawdzie głównie jako wokalista, który zdobył sławę przebojem "Zielono mi", ale przecież wcześniej był on wybornym perkusistą jazzowym. (WAK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie