reklama

Ze szpadą po świecie

Redakcja
Fot. Michał Klag
Fot. Michał Klag
Karol Kostka jest krakowianinem, wychował się na Salwatorze, ukończył Liceum Ogólnokształcące nr 1. Z zamiłowania szermierz, jest zawodnikiem AZS AWF Kraków.

Fot. Michał Klag

KAROL KOSTKA. Fechtował w Ameryce, szkolił w Palestynie, ćwiczy do igrzysk olimpijskich w Londynie

Do sali szermierczej trafił, gdy miał lat 9 lat i już fechtuje 14 sezonów. Wybrał szermierkę, bo było blisko na treningi, a lubił filmy Zorro, więc wybór tego sportu był optymalny. Trenował go Wojciech Ryczek. Jako junior odnosił wiele sukcesów, zdobył złoty medal mistrzostw Polski kadetów do lat 17, brąz mistrzostw Europy juniorów do lat 20 (do tego wieku jest się juniorem w szermierce) i brąz drużynowo w tej samej kategorii wieku na mistrzostwach świata. Nigdy nie żałował, że wybrał szermierkę, utwierdził się w przekonaniu słusznego wyboru i ćwiczył wytrwale. - Może w piłce nożnej płacą więcej, ale wolę ten szlachetny sport - zauważa.
Ćwiczył w sali AWF na Grzegórzkach, gdzie szpadziści musieli dzielić się miejscem z judokami i jeszcze stojącym tam fortepianem. Obecnie, kiedy sekcja przeprowadziła się na Czyżyny, w budynku AWF otrzymano dwie sale, mniejsze od dawnej, ale w sumie warunki treningowe bardzo się poprawiły.
Razem z Karolem trenował jeszcze jego brat Aleksander, był pierwszy w Polsce wśród kadetów, został mistrzem Szkocji, wygrał turniej w Palestynie. Obecnie nie jest zawodnikiem, natomiast pracuje nad projektami szermierczymi, szkoleniowymi (sponsorowane przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych), pomaga palestyńskim szermierzom, współpracuje z tamtejszą federacją Jest studentem kulturoznawstwa i socjologii na UJ i miał okazję być na Bliskim Wschodzie i nawiązał kontakty z Palestyńczykami. Mimo zbrojnego konflikt sport tam istnieje, Karol Kostka też pojechał do Palestyny, przez dwa tygodnie był tam trenerem wolontariuszem. Warunki są tam ciężkie, w Ramallah (koło Jerozolimy) sala betonowa, nieklimatyzowana, a palenie papierosów powszechne.
Po zdaniu matury trzeba było wybrać drogę życiową. Dla Karola Kostki problem szybko się rozwiązał, bo otrzymał ofertę z Ameryki. - Nadeszła propozycja studiów na uniwersytecie Notre Dame USA, oferowano pełne stypendium, które pokrywało czesne, wyżywienia i zamieszkanie w kampusie. Z ofertą do mnie zgłosił się główny trener na tym uniwersytecie Janusz Bednarski, oglądał światową listę juniorów w szpadzie, a ja byłem wtedy na niej wysoko, bo piąty... - mówi krakowski szermierz.
Aby zacząć studiować na uniwersytecie w USA, wcześniej należało zdać egzamin w Polsce, w szkole pod Warszawą. Były testy po angielsku, z matematyki i biegłości języka. Zdał, bo od dziecka był świadomy, że trzeba uczyć się angielskiego (otwiera drogę na świat...) i wybrał na Notre Dame kierunek inżynieria mechaniczna. Studia trwały cztery lata, to trochę więcej niż licencjat w Polsce, otrzymuje się stopień bachelor, a u nas w rodzaju: inżynier. Po ukończeniu tych studiów Karol Kostka może np. zaprojektować silnik samochodowy, inne urządzenia mechaniczne albo nawet mosty. Najpierw chce ukończyć pełne studia, aby otrzymać stopień magistra. Od jesieni będzie studiował na AGH, na kierunku mechatronika (łączy inżynierię mechaniczną i elektronikę, studnia interdyscyplinarne), a nauka odbywać się będzie w języku angielskim.
Trzy lata mieszkał w kampusie, dopiero na czwartym roku, gdy otrzymywał wypłaty w gotówce, pozwolił sobie na zamieszkanie na zewnątrz, prywatnie. Studia były niełatwe. Poza kierunkami technicznymi, które wybrał, w Notre Dame obowiązywały przyszłych inżynierów nauki humanistyczne. - Miałem przez dwa lata filozofię, historię sztuki, a nawet teologię, bo to katolicka uczenia - mówi zawodnik. Nie chce porównywać studiów za oceanem z tymi w Polsce, bo w kraju nie studiował, ale z opowieści kolegów i własnych spostrzeżeń może powiedzieć, że w USA jest więcej zajęć praktycznych, a na egzamin można legalnie przynieść kartkę ze wzorami i z niej korzystać.
Studia odbywały się w mieście South Bend, w stanie Indiana, gdzie kilka lat temu studiował też starszy kolega Kostki z AZS AWF Kraków szpadzista Michał Sobieraj. South Bend liczy ok. 500 tys. mieszkańców, ale poza uniwersytetem nie jest ciekawe, taka duża wioska. Dlatego w wolnym czasie wszyscy jeżdżą do nieodległego Chicago. W okolicy dużo Polonii, na uniwersytecie też wielu studentów pochodzenia polskiego, choć wielu nie mówi po polsku.
Czas studiów oznaczał - zgodnie z ofertą trenera Bednarskiego - zarazem kontynuację przygody ze szpadą. Krakowski student trafił do trenera Marka Stępnia. Zwłaszcza na początku było trudno, bo inaczej. W USA walki szermiercze toczą się do 5 trafień, a nie 15, jak gdzie indziej na świecie. Dlatego choć pojedynki są szybsze, sporo może być w nich przypadku.
Startował głównie w turniejach akademickich, a także w Pucharze Ameryki Północnej. W tych drugich rozgrywkach szło mu lepiej, bo walki toczono tradycyjnym system do 15 trafień. Kostka raz był trzeci, a ponadto wielokrotnie w finałowej ósemce. W mistrzostwach akademików dwa razy znalazł się w końcowej ósemce. Ponadto był 14. w Pucharze Świata w Montrealu.
W trakcie studiów dwa razy w roku przyjeżdżał do Polski, na święta Bożego Narodzenia i latem. Udało się dwa razy trafić na mistrzostwa kraju, za pierwszym razem nagła zmiana czasu pozbawiła go koncentracji, ale wiosną tego roku w Opolu wywalczył brązowy medal wśród seniorów. Stąd nastąpiło powołanie na uniwersjadę, w Belgradzie był 20. Drużynowo na początku już przegrano z Czechami, jak w twierdzi krakowianin, szpadziści w tym składzie spotkali się po pięciu latach, nie było czasu na zgranie.
Na razie Karol Kostka aklimatyzuje się w rodzinnym Krakowie, wrócił do szeregów AZS AWF, trenuje go Zbigniew Ryczek. A kiedy za dwa lata skończy na AGH studia, to jako magister inżynier chętnie zajmie się projektowaniem aparatury szermierczej.
Jako cel sportowy stawia sobie wyjazd na igrzyska olimpijskie w Londynie. 14., a więc wysokie miejsce w tym roku w Pucharze Świata, w którym występują najlepsi, podbudowuje nadzieję.
JAN OTAŁĘGA

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3