Zębiełek karliczek, czyli jak kot dokonał ważnego odkrycia

Zębiełek karliczek, czyli jak kot dokonał ważnego odkrycia

Grzegorz Tabasz

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Gmach nauki składa się z drobnych cegiełek dokładanych w pocie czoła przez kolejne pokolenia badaczy. Właśnie dołożyłem swoją cząstkę. Właściwie nie ja, lecz mój kocur.
Zębiełek karliczek, czyli jak kot dokonał ważnego odkrycia
Stary, rozleniwiony do granic możliwości dachowiec. Drzemie blisko domu całymi dniami i prawie nie poluje. Chyba, że ofiara sama wejdzie w pazury.

Upolowane ryjówki układa nietknięte na tarasie. Jak mniemam, tylko z powodu niemiłego zapachu. Ryjówki, to małe zwierzątka o długim pyszczku, które z wyglądu przypominają myszki. Ostatnia ofiara wyglądała bardzo nietypowo. Szczupła, długości małego palca, z białawym brzuszkiem. Nigdy takiej nie widziałem.

Pod ręką miałem aparat i linijkę. Raz dwa wykonałem zdjęcia ofiary, których nie powstydziłby się policyjny technik. Wysłałem do teriologów. O, właśnie: teriologia to dział nauki poświęcony ssakom. Dwa dni później alarm: to zębiełek karliczek, bardzo rzadko spotykana w naszej części kraju ryjówka.

Kot dokonał ważnego odkrycia, które trafi do atlasu ssaków Polski. Masz go nagrodzić i przekonać do dalszej pracy, co natychmiast uczyniłem. Zjadł, leżakuje w cieniu. I ani myśli budować gmaszyska wiedzy.

ZOBACZ KONIECZNIE:



Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo