Zerwany kontrakt

GM
(INF. WŁ.) Władze Starostwa Powiatowego w Wadowicach zerwały wczoraj kontrakt z firmą Mitex, wart kilka milionów złotych, na rozbudowę tamtejszego szpitala. Samorządowcy zarzucili wykonawcy lekceważenie projektu budowlanego i wprowadzenie własnych technik budowy, bez uzgodnień z inwestorem. Przedstawiciel wykonawcy twierdzi, że dzięki tym zmianom zapobiegł być może katastrofie budowlanej obiektu.

Problemy z rozbudową wadowickiego szpitala

   Rozbudowa szpitala o pawilon ratownictwa medycznego jest największą inwestycją w pięcioletniej historii samorządu powiatowego w Wadowicach. Wart ponad 7 mln zł przetarg wygrał na początku roku krakowski oddział kieleckiej firmy Mitex. Kilka miesięcy po rozpoczęciu prac wokół inwestycji pojawiły się jednak pierwsze kontrowersje. Budowlańcy zaczęli stawiać szpitalne ściany z innego pustaka niż zakładano w projekcie budowlanym. W odpowiedzi starostwo wstrzymało budowę. Prace dotychczas nie zostały wznowione.
   - Firma nie miała prawa budować według własnego widzimisię. Wszystkie zmiany musiała z nami skonsultować. W przyszłości ktoś mógłby nas rozliczyć za to, że budynek postawiono niezgodnie z projektem, z tańszych materiałów. Nie mogliśmy na to pozwolić. Od tej pory kilka razy wzywaliśmy firmę do wznowienia prac według pierwotnych planów. Bezskutecznie - _tłumaczył wczoraj starosta Józef Kozioł.
   Dotychczas zaawansowanie prac szacuje się na zaledwie 15 proc. Już teraz wiadomo, że inwestycja nie zostanie zakończona w terminie, czyli w wakacje przyszłego roku.
   Z argumentami samorządowców nie zgadza się Zbigniew Zajączkowski, szef krakowskiego oddziału Mitexu. Jego zdaniem samorządowcy i urzędnicy nie byli w tej sprawie skorzy do rozmów. -
Po raz pierwszy spotkaliśmy się z inwestorem, który całkowicie neguje sugestie dotyczące techniki budowy ze strony wykonawcy. Naszym zdaniem zaproponowane w projekcie budowy niektóre rozwiązania groziły w przyszłości być może nawet katastrofą budowlaną tego obiektu. Jako wykonawca nie mogliśmy do tego dopuścić. Od sierpnia próbowaliśmy to tłumaczyć, ale wszystkie nasze argumenty były negowane przez urzędników.
   Dodatkowo kością niezgody pomiędzy inwestorem a wykonawcą okazała się sprawa podwyżki podatku VAT na materiały budowlane od maja tego roku (z 7 do 22 proc.). Umowa była zawarta na początku roku i nie uwzględniała wyższych wydatków spowodowanych wzrostem podatku. Prezes Miteksu informuje, że starostwo nie chciało wyjaśnić tej sprawy i to również miało wpływ na postęp prac budowlanych. Natomiast zdaniem starosty, choć sprawa jest poważna, nie powinna rzutować na budowę, a tak stało się w tym przypadku.
- Kwestia podatku była do uzgodnienia. Szukamy rozwiązań, podobnie jak wielu innych inwestorów, którzy zawarli umowy przed podwyżką VAT-u i teraz muszą dopłacić do inwestycji._
   Powiatowe władze zerwały umowę, powołując się na zapis, z którego wynika, że można tak postąpić, jeśli opóźnienie budowy z winy wykonawcy przekracza 30 dni. Ponieważ jednak punktów spornych w tej sprawie nie brakuje, obie strony spotkają się prawdopodobnie w sądzie.
   Samorządowcy zapowiadają, że ich decyzja jest ostateczna. Zgodnie z prawem wykonawca ma tydzień na opuszczenie placu budowy. Później rozpocznie się procedura wyboru nowej firmy. Potrwa do końca roku, więc pewne jest, że prace zostaną wznowione dopiero na wiosnę. (GM)

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie