Zieleń ustąpi miejsca betonowi? Plany miejscowe budzą kontrowersje

Małgorzata MrowiecBartosz DybałaZaktualizowano 
Nowy plan miejscowy dla ponad 50 hektarów w Czyżynach może sprawić, że zamiast zieleni będą tam budynki usługowe.

Urzędnicy podlegli prezydentowi Jackowi Majchrowskiemu sporządzają plany zagospodarowania przestrzennego dla kolejnych ważnych terenów w Czyżynach i dzielnicy Zwierzyniec. Mowa o w sumie ponad 100 hektarach. Pracom nad tymi dokumentami, które wskazują np. jak wysoki blok może powstać w danym miejscu, towarzyszą ogromne kontrowersje. Tym bardziej, że od kilku lat te dwie dzielnice są intensywnie zabudowywane przez deweloperów. Tymczasem np. w Czyżynach miejscy planiści chcą przeznaczyć kolejne tereny zielone pod budynki usługowe, tym razem w rejonie Centrum Handlowego M1.

Budynki usługowe w Czyżynach

- Czyżyny padły ofiarą procesu betonowania miasta w o wiele większym stopniu niż inne dzielnice. Znacznie okrojono pobliski Park Lotników i tereny zielone dawnego lotniska - zwraca uwagę Jakub Łoginow, radny tej dzielnicy.

Dodaje, że pomiędzy ulicami Galicyjską a Na Załęczu powstaje kolejne osiedle. Będzie tam mogło zamieszkać nawet kilkanaście tysięcy osób. Tymczasem miejscy urzędnicy pracują nad kolejnym planem zagospodarowania - dla ponad 50-hektarowego terenu w Czyżynach. Patrząc na projekt planu, gołym okiem widać, że większość terenów ma zostać przeznaczona pod usługi. Jeśli w ostatecznej wersji dokumentu nic się nie zmieni, a miejscy radni go uchwalą, w rejonie ulic Cichociemnych AK i Zajęczej będzie mogło powstać np. kolejne centrum handlowe.

Mieszkańcy obawiają się, że budynki usługowe wyrosną też w miejscu, gdzie znajduje się Lasek Czyżyński. „(...) to ostoja dzikiej zwierzyny i jeden z ważniejszych korytarzy ich migracji. Są tu m.in. sarny, dziki, zające, lisy, bażanty, a także liczne gatunki chronionych ptaków i płazów” - zwracają uwagę krakowianie, którzy złożyli już ok. 800 podpisów pod petycją do prezydenta w obronie lasku.

Mieszkańcy boją się też o swoje domy. - W projekcie planu została wyrysowana droga, która przechodzi przez budynek, w którym mieszkam. Czy to oznacza, że w przyszłości mój dom zostanie wyburzony? - pyta pani Ewa, jedna z tych osób.

Szczegółowe pytania dotyczące sporządzanego planu wysłaliśmy urzędnikom. Do zamknięcia tego numeru „Dziennika Polskiego” odpowiedzieli tylko na część z nich. Między innymi na to, dlaczego tereny zielone w pobliżu M1 do dziś nie zostały objęte jedną z lokalnych form ochrony przyrody? Urzędnicy twierdzą, że nie wpłynął do nich wniosek w tej sprawie, a po drugie wskazany teren „nie był wykazywany przez naukowców jako wyjątkowo cenny przyrodniczo”.

Niepokojące dublowanie planów

Mieszkańców Zwierzyńca zelektryzowała z kolei mapka z granicami przygotowywanego planu „Morelowa”. Pokazuje, że pracami planistów jest objęty nie tylko teren, który nie ma planu, ale też fragment obszaru, dla którego całkiem niedawno uchwalono plan „Dolina Rudawy”. Obowiązuje on od 8 sierpnia 2018 r., ma chronić cenne przyrodniczo tereny wzdłuż rzeki Rudawy.

- I niecały rok później dopuszcza się możliwość zmian?! W sytuacji, gdy zasoby zieleni wciąż się kurczą pod wpływem nacisków lobby deweloperskiego, takie działania władz miasta budzą wielki niepokój - mówią mieszkańcy.

Więcej: tam, gdzie sporządzany plan pokrywa się z istniejącym, deweloper stojący za inwestycją mieszkaniową przy Morelowej planował jeszcze dwa bloki. Chciał wznieść sporej wielkości domy, zbliżając się do rzeki. Miał decyzję o warunkach zabudowy, starał się o pozwolenie na budowę. Ostatecznie nie udało mu się go uzyskać przed wejściem w życie planu „Dolina Rudawy”.

Obowiązujący plan przeznacza ten obszar pod sport i rekreację. - Jeśli znów opracowuje się zapisy dla tych terenów, to wraca groźba ich zabudowania - obawiają się mieszkańcy. Także zaniepokojona rada dzielnicy Zwierzyniec w uchwale z czerwca podkreśla, że nie widzi potrzeby wprowadzania zmian.

Magistrat uspokaja: objęcie pracami planistycznymi fragmentów działek pomiędzy Rudawą a ul. Morelową, dla których obowiązują już ustalenia jednego planu, nie ma na celu powiększenia terenów do zabudowy. Studium zagospodarowania przestrzennego Krakowa wyznacza tam tereny zieleni urządzonej, a plan musi być zgodny ze studium. Urzędnicy przekonują, że chodziło tylko o to, by zapisy dla całej nieruchomości (działki ) wynikały w całości z postanowień jednego planu.

To tłumaczenie nie uspokaja radnego Zwierzyńca Krzysztofa Kwarciaka. - Studium jest dokumentem dosyć ogólnym, sporządzonym w dużej skali. Dlatego przy tworzeniu planu istnieje pewne pole manewru, jeśli chodzi o wyznaczanie linii zabudowy - mówi.

Obecnie trwają prace nad nowym studium. A jeśli tam zostanie zmienione przeznaczenie terenu? Urzędnicy odpowiadają, że zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych plan powinien być uchwalony w okresie obowiązywania tego studium, które obowiązywało, gdy podejmowano uchwałę o rozpoczęciu prac nad planem. Plan „Morelowa” powinien więc zostać uchwalony przed nowym Studium.

Nowe studium

Do magistratu wpłynęło ponad 14 tys. wniosków do sporządzanego nowego Studium zagospodarowania dla Krakowa. To kluczowy dokument, z którym wszystkie plany miejscowe muszą być zgodne. Wyznaczy, w jakim kierunku ma się dalej rozwijać stolica Małopolski. Wskaże m.in. gdzie będą mogły powstać nowe osiedla, a gdzie zostaną zachowane tereny zielone. Mieszkańców czekają na pewno dalsze emocje.

Okazuje się, że wśród wniosków nie brakuje zgłaszanych przez właścicieli działek oczekiwań, by powiększyć tereny inwestycyjne, pod domy jednorodzinne. Chodzi m.in. o os. Wolica, Kantorowice, Zesławice, Olszanicę. - Ale to prognoza demograficzna, która zostanie przygotowana, powie nam, jaka będzie liczba ludności Krakowa w latach 2030-50 i czy jest potrzeba wyznaczać nowe tereny inwestycyjne - mówi Grzegorz Janyga, wicedyrektor Wydziału Planowania Przestrzennego. Nowe studium ma zostać uchwalone przed końcem obecnej kadencji Jacka Majchrowskiego.

WIDEO: Krótki wywiad

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Zieleń ustąpi miejsca betonowi? Plany miejscowe budzą kontrowersje - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To co p.Majchrowski zrobił z Krakowem-to woła o pomstę.Jednym słowem-niema czym oddychać ,brak powietrza w tej miednicy Krakowa, smród ,bród i ubóstwo.Taki jest obecnie Kraków.A było; czysto,zielono .Tu się urodziłam i wychowałam ale nie było Majchrowskiego i całej tej reszty!!!!!

G
Gość

Zakazać zabudowy Krakowa, natomiast Wolica, Kantorowice itd. powinny znaleźć się poza granicami miasta Krakowa!!! Miasto jest zbyt duże.

G
Gość

Loginow to z jednej storny chce SKM do Legu uruchamic a z drugiej zablokowac zabudowe czyzyn. Albo rybki albo akwarium niech sie zdecyduje. Bo jest totalnie nie spojny. Albo skm i biurowce i mieszkania kolo M1 i przy Galicyjskiej i w legu. Albo niech nie pieprzy ciagle o skm do legu gdzie sa teraz pola rolne

G
Gość

Tereny kupione teraz trzeba pod deweloperów

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3